Tzw. przewodnikami są osoby bez specjalistycznej wiedzy dotyczącej wyszukiwania informacji oraz zwykle nie mają pojęcia o danej dziedzinie, więc trudno im wpaść na pomysł jak trafić do informacji. Wyszukiwanie trwa zatem długo, co chwilę poddaje się kolejny przewodnik, a następny często nie jest lepszy. Żadko zdarza się ktoś, kto ma pojęcie na dany temat lub jeśli go nie posiada to zna warsztat "databrokera". Płacą jak za roznoszenie ulotek, więc nikt poważny tam nie będzie pracował, co najwyżej nastolatki lyb studenci, którzy chcą dorobić.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.