zaawansowane  Szukaj: w Google w DI
email:   hasło:   
zapamiętaj mnie   rejestracja  •   nie pamiętasz hasła?
Niedziela, 23 listopada 2008

Komentarze

do: Nowe groźne, rootkity prawie nie do wykrycia

Dodaj nowy

HTML zablokowany

można używać prostych znaczników BBCode

pola oznaczone * są wymagane

Dostępne znaczniki:

[b] pogrubienie [/b]
[i] pochylenie [/i]
[u] podkreślenie [/u]
[url]http://www.di.com.pl[/url]
[url=DI]http://www.di.com.pl[/url]


W odpowiedzi dla:
~r__ (#57287)
Powiadom mnie gdy ktoś odpowie  
Aby otrzymać powiadomienie, musisz podać adres email
Odpowiedz na proste pytanie *:
Ile jest siedem dzielone na 1?

Zarejestruj się! - nie będziesz musiał się podpisywać i wpisywać odpowiedzi!

Najnowsze komentarze
  • ~pTad

    @Vilk
    A ja takie widziałem w akcji z 10 lat temu pod DOS'a

    @nożownik<br/&g t;Z wirusami na Linuksa jest tak jak z Yeti
    Podobno niektórzy słyszeli, ze są (tak jak Piotr Walas z Panda Security)
    ...ale nikt nigdy nie widział, ;-)

    21-01-2008, 00:33

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~manios

    @Jurgi No właśnie jakoś nie wspomnieli o tej opcji w Biosie :-) większość o niej zapomniała teraz liczy się podkręcanie :-)
    A z tego co wiem to blokuje jaki kolwiek zapis i modyfikację MBR na dysku

    18-01-2008, 19:57

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~r__

    @Jurgi: to blokowanie zapisu do MBR to współpracuje chyba tylko z przerwaniem biosu INT 13h, tak więc można obejść to "zabezpieczenie" przez bezpośrednie odwoływanie się do portów i/o, do kontrolera dysku.

    18-01-2008, 12:10

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~vytah

    Pamiętajcie też, że rootkit składa się z 2 części - zainfekowanego mbr i pliku na dysku. Żeby pozostał niezauważony dla linuksiarza, musi udawać gruba i ntldr jednocześnie. A więc musi zawierać w sobie to i to, plus obsługa ext2/ext3, bootowanie różnych systemów itp itd... No i wtedy może się nie zmieścić...
    Inaczej zbyt łatwo się zdekonspiruje - jak Linuksa nie zbootuje to się reinstaluje gruba i po rootkicie :P
    Rootkit MBRowy pod windowsa nie jest groźny pod linuksem, bo nie uruchomi systemu.

    Czyli krótko mówiąc - dla mnie ten nius to taka tam egzotyka.

    18-01-2008, 11:06

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~rootkit boy

    Linuksowcy wcale się nie pienią , ponieważ rootkit ma rozszerzenie pliku wykonywalnego exe i aby go zainstalować należy posiadać system operacyjny z Redmont lub pod linuksem wine , do tego trzeba mieć uprawnienia roota by taki plik zainfekował cokolwiek a rzadko kto korzysta z roota w codziennej pracy .
    Ostatnie zdanie z tego artykułu dotyczące linuksa miało na celu jedynie przekonać uniksowców by korzystali z płatnego oprogramowania antywirusowego , skoro producenci tacy jak Panda trzepią kasę z windowsowców to starają się w rozmaity sposób wyciągnąć pieniądze także od osób z innym OS/em a może się uda .........

    Jeśli ktoś obawia się rootkitów to może sobie nadpisać dysk pustymi danymi spod FDD lub CD , wykasuje wszystko do cna że nawet Ontrack nie odzyska danych , zależnie od algorytmu kasowania (3 przebiegi gwarantują sukces )i potem na czystym dysku zainstalować system od nowa , ale to już skrajna porada hehe ...

    Pozdro

    18-01-2008, 09:26

    Odpowiedz
    odpowiedz

Copyright © 1998-2008 by Dziennik Internautów Sp. z o.o.  Wszelkie prawa zastrzeżone.  •  Analiza ruchu: stat24.com