
Jeśli chodzi o samo TP, to ich bazy danych w ogóle nie są bezpieczne, nie raz zdarzało się że ktoś miał dane dostępowe do systemu PROVISIO (adres można znaleźć w Google; dostęp z zewnątrz jest możliwy gdyż m.in. partnerzy i sprzedawcy w salonach go używają)
nie wiem czy zwolennicy n-k mają klapki na oczach, że w kółko pierdzielą 'przecież każdy rejestruje się dobrowolnie, nikt nikogo nie zmusza' i żaden z nich nie widzi (albo nie chce widzieć) innego problemu. a co gdy ktoś nie chce się tam rejestrować w ogóle i nie ma na n-k konta, a mimo to pozostała część klasy umieszcza na forum zdjęcia, dane osobowe, informacje i aktualności na temat tej osoby (imię, nazwisko, adres, zawód, stan cywilny, długość penisa, cokolwiek)? nie musi to koniecznie prowadzić do jakiegoś przestępstwa, ale ktoś może sobie po prostu nie życzyć, żeby jego dane fruwały po całym internecie (np. ja). ktoś kto na lewo i prawo szasta wszystkimi danymi jest dla mnie idiotą, a jeszcze większym gdy szasta cudzymi. dam sobie głowę uciąć, że zaraz posypią się komentarze: jesteś dziki, jesteś debilem, masz coś na sumieniu, zazdrościsz że komuś się udało (już to przerabiałem na kilku innych portalach).
nie jestem zwolennikiem naszejklasy, założyłem konto tylko dlatego, ze brat prosił o sprawdzenie, czy jego profil jest widoczny, i tyle mnie tam widzieli, ja po prostu nie akceptuje wewszystkowpieprzania się urzędnictwa; co do danych wprowadzanych przez osoby inne - to monit do admina, potem ew. sprawa cywilna i ok, a z działań GIODO nic dobrego raczej wyniknąć nie może, potencja twórcza urzędników ma specyficzne poczucie humoru
@Daniel, nobody:
Jest coś o tym w prawie prasowym AFAIK. Pamiętam praktykę: nie wolno robić zdjęcia osobie prywatnej nawet w miejscu publicznym, nie mówiąc o solarium ;) Wolno natomiast zrobić zdjęcie dowolnej grupy osób w miejscu publicznym, jeśli żadna z tych osób nie "wystaje" z tła - nie jest na pierwszym planie gdy tłum był dla fotografującego jedynie pretekstem. Wolno natomiast robić zdjęcia mundurowym będącym na służbie.
Giodo ma prawo skontrolowac kazdy zbior danych osobowych ktory powinien byc zreszta mu zgloszony. Wszystko reguluja przepisy i nie ma tu zadnego spisku. Na poczatek odsylam do "Ustawy o ochronie danych oobowych" w szczegolnosci rozdzial 2, ktora jednak jes ttroszke starsza od naszej klasy
Nie wczytywałem się w ostatnie newsy dotyczące ochrony danych osobowych na portalu nasza-klasa.pl , ale wczoraj w RMF.FM chyba o godzinie 15 była informacja, że GIODO sprawdzi czy aby bezpieczeęstwo osób jest zagrożone,
A po godzinie w nastepnych informacjach było wyjaśnienie (korekta), że współzałożyciel nasza-klasa.pl SAM POPROSIŁ o takie "sprawdzenie" przez GIODO aby rozwiać wszelkie wątpliwości na temat bezpieczeństwa portalu.
Co innego nieświadomość i głupota samych użytkowników portalu, którzy najchętniej pisali wszystko co się da, nie licząc się z konsekwencjami.
Smutne to troche, że nasi znajomi mają tak mała wiedze na temat bezpieczeństwa swoich danych w sieci :(
Kupujesz w esklepie - podajesz niezbedne dane. Kupujesz w sklepie agd,rtv,komp czasem podajesz swoje dane, wypożyczasz auto, film, itd podajesz dane idziesz do kina podajes dane, czy gdzieś zmuszają Ciebie do podawania danych? sam podejmujesz decyzje nieczytając regulaminów. Co ma do tego GIODO - tak jak wiele instytucji w Polsce tym co nie potrzeba, może by tak wzięli w obroty firmy które handlują danymi. Nie ma dnia żeby ktoś nie dzwonił telefonem z reklamą. Albo przesłyki reklamowe z moim danymi. A gów... obchodzi GIODO czy ja czytam czy nie czytam regulaminu czy rejestruje się tu czy tam a może mam w du... to że ktoś wykorzysta moje dane? GIODO woli wciskać się tam gdzie są media tam gdzie jest rozgłos identycznie prokuratura policja - liczy się opakowanie i "sprzedaż dobrych historii" troska o obywateli jest tu raczej mało znacząca. Co do osób publicznych może to przegięcie naśmiewać się i robić z nich żarty ale przecież nikt ich wkońcu nie zmuszał do tego żeby być osobami publicznymi, a to że osoba publiczna daje powody do tego żeby o niej mówić to już też zapomniano. Przykład polityka/rząd - mamy ponad 400 posłów... z mediów znamy ok. 20 z gazet 30 sztuk o 10 conajmniej mówi się pikantnie, więc co jest z resztą posłów oni są publiczni czy może cienie w ławach sejmowych?
Jestem zdania PRL wciąż żywy, jak pisałem kiedyś mamy teraz "prl po liftingu"

A ja bym się chętnie dowiedział skąd moje namiary ma firma, która nachalnie do mnie dzwoni co miesiąc i usiłuje wmówić zaproszenia na "okazyjną sprzedaż wyrobów z wełny". Mają mój adres, imię i nazwisko i telefon - no i skąd? I w dodatku nie wiem co to za firma i nie mam możliwości wywarcia na nich presji by mnie wyrzucili z bazy danych. Takimi niech się GIODO zajmie.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.