
Zacznę od lekkiego offtopa: niektórzy użytkownicy pamiętają jeszcze takie modemy ;) Pamiętają także darmowy numer tepsy (rozłączający co 1h), a także pamiętają usługi callback.
Wracając jednak do meritum sprawy - drogi Autorze. A nie próbował Pan udać się z tą sprawą do rzecznika praw konsumenckich? Takie działanie zazwyczaj BARDZO ożywia "zainteresowaną" stronę. Nagle okazuje się że wszelkie dokumenty jednak są,
awaria istotnie wystąpiła po ich stronie, na koniec zaś otrzymuje się pismo z przeprosinami.
Nie zazdroszczę Panu przepychanek z operatorem.
Pozostaje mieć nadzieję, że w tym nowym roku Pańska sprawa zostanie szybko rozwiązana i usłyszy Pan choć owe "przepraszam"...
Chciałem nawiązać tylko do ostatnich zdań:
"Wiadomości wysłane na GG po pewnym czasie znikają, nawet jeśli ich nie dostarczono! Tak więc, jeśli ktoś wyjedzie np. na 2-tygodniowy urlop, a dostanie jakąś względnie ważną wiadomość na komunikator - może się już o niej nie dowiedzieć."
Żaden rozsądny człowiek nie wysyła ważnych wiadomości na komunikator do osoby której nie ma, a już napewno nie na GG.
Pozdrawiam
- Sprawdzony sposób: przy każdej rozmowie z TP żadać nazwiska rozmówcy, zapisaywać dzień i godzinę, a najlepiej jeszcze nagrywać. Wykręcanie się mają przykazane odgórnie, tak się już wykręcać nie mogą.
- Co do wiadomości: GG potrafi gubić wiadomości nawet w środku rozmowy. Tlen (sprawdzone) dostarcza wiadomości nawet po wielu miesiącach.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.