<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
  <rss version="2.0">

  <channel>

  <title>Komentarze do: Polska Partia Piratów działa już "pełną parą"</title>

  <link>http://www.di.com.pl/</link>
		
	<skipHours>

	<hour>3</hour>

	<hour>4</hour>

	</skipHours>

    <description>Komentarze do wiadomości Dziennika Internautów</description>

	<docs>http://www.di.com.pl/rss/</docs>

	<language>pl</language>

	<copyright>Copyright 1998-2008 by Dziennik Internautów.</copyright>

	<pubDate>Fri, 25 Jan 2008 12:43:46 CET</pubDate>

	<lastBuildDate>Fri, 25 Jan 2008 12:43:46 CET</lastBuildDate>
<item>
<title>do: Polska Partia Piratów działa już "pełną parą"</title>
<link>http://di.com.pl/komentarze,18661,0.html</link>
<description>Autor: &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Dzięki panie Adamie. Wytłumaczenie błędu brzmi całkiem sensownie dla niepolonisty. Tytuł poprawiony :)</description>
<author></author>
<newsID>57849</newsID>
<pubDate>Fri, 25 Jan 2008 12:43:46 CET</pubDate>
</item>
<item>
<title>do: Polska Partia Piratów działa już "pełną parą"</title>
<link>http://di.com.pl/komentarze,18661,0.html</link>
<description>Autor: &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Proszę o zmianę tytułu artykułu, bo popełniliście BŁĄD FRAZEOLOGICZNY! :( Wg mnie (jestem polonistą) i Słowników j. polskiego...  &amp;amp;quot;pełną PARĄ&amp;amp;quot; można jedynie działać, funkcjonować, [np.: fabryka pracuje pełną parą&amp;amp;quot; ] zaś &amp;amp;quot;pełną gębą&amp;amp;quot; to tylko da się być ;))) [np.&amp;amp;quot;Stał się wreszcie dyrektorem pełną gębą.&amp;amp;quot; - tzn. 100%, pełnowarościowym ].&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Pozdrawiam oczekująco...&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Adam B. &amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;PS:&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Artykuł bardzo mi się podobał - sama esencja i wszystko jasne! :) BRAWO!</description>
<author></author>
<newsID>57796</newsID>
<pubDate>Thu, 24 Jan 2008 17:20:50 CET</pubDate>
</item>
<item>
<title>do: Polska Partia Piratów działa już "pełną parą"</title>
<link>http://di.com.pl/komentarze,18661,0.html</link>
<description>Autor: &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;jak chce zapłacić za muzyke ulubionego wykonawcy to ide na koncert i płace za bilet, a muzyka mp3 powinna być za darmo i promować artystów, a jak im mało to niech sobie wsadzą te utwory do d...  Obecnie jest taki przesyt muzyki, że pobieranie za nią pieniądze to przesada.</description>
<author></author>
<newsID>57431</newsID>
<pubDate>Sat, 19 Jan 2008 22:36:36 CET</pubDate>
</item>
<item>
<title>do: Polska Partia Piratów działa już "pełną parą"</title>
<link>http://di.com.pl/komentarze,18661,0.html</link>
<description>Autor: &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Odnosnie kopiowania:&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Jesli zgwalce Twoja dziewczyne, poznam jaka jest w srodku, jakie ma piersi, gdzie ma pieprzyk i po wszystkim sobie pojde. To Ty fizycznie nie tracisz dziewczyny, ale ja wiem jaka jest w lozku. Wiesz i moglbym zawsze przechodzac obok was i wspominac sobie te chwile.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Zalegalizujcie tez to.</description>
<author></author>
<newsID>57334</newsID>
<pubDate>Fri, 18 Jan 2008 17:00:38 CET</pubDate>
</item>
<item>
<title>do: Polska Partia Piratów działa już "pełną parą"</title>
<link>http://di.com.pl/komentarze,18661,0.html</link>
<description>Autor: &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;kupienai samej koszulki za 25 zl albo z plyta za 50, to wybralbym to drugie.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Cóż, dobrze, zostawmy to producentom. Ale wartość takiej koszulki to raczej nie jest 2zł, więc to musiałoby się odbić na cenach. &amp;amp;quot;Wiedźmin&amp;amp;quot; jest rozprowadzany od początku w tej samej cenie, więc tego nie widać.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;Autor jak najbardziej ma do nich prawa i musi je miec. Ale prawa musi miec tez konsumet.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;No i ma. Może kupić albo nie kupić.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;Pytanie tez, czy ma prawo zabronic kopiowania?&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;No pewnie! Tak samo jak NBP ma prawo zabronić kopiowania swoich banknotów.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;Skoro kupuje oryginalan plyte, place, to ona jest juz moja.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Płyta, egzemplarz, krążek. Dzieło już nie. Nabywasz licencję na użytek prywatny.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;Wyobraz sobie sytuacje w ktorj kupujac chleb nie mozesz sie nim z nikim podzielic, nie mozesz go wyrzucic.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Płytę też możesz potłuc, wyrzucić, właściwie to możesz słuchać w domu razem z kumplami (prawo ma chyba nieco inne zdanie, ale to raczej martwy przepis).&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;Delegalizuj ac te substancje odebrano im te pieniadze.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;(i wsadzono w rękę dilerów)&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;Mowiac o pozyskaniu za darmo czegos, za co powinno sie placic, mozna tez mowic o piciu wody ze strumyka, wszak zamiast pic za darmo powinno sie zaplacic producentowi mineralnej. On ponosi strate, bo jak juz sie napije, to u niego nie kupie.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Ale to jest już inna woda. Piosenka jest ta sama (ew. zjedzona nieco przez kompresję). Do tego producent wody mineralnej musi wiercić studnie, butelkować, jakieś tam minerały wstrzykiwać itd.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Popierając możliwość legalnego ściągania utworów z sieci (bo ludzie w ogóle nie wiedzą, że to niedozwolone!) akceptujecie również łamanie warunków licencji. Bo te utwory się znikąd w sieci nie biorą.</description>
<author></author>
<newsID>57313</newsID>
<pubDate>Fri, 18 Jan 2008 14:20:46 CET</pubDate>
</item>
<item>
<title>do: Polska Partia Piratów działa już "pełną parą"</title>
<link>http://di.com.pl/komentarze,18661,0.html</link>
<description>Autor: &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Przykład z wodą mineralną jest bezsensu, bo woda wypływa ze zródła, jest prosto od matki natury. Jeśli zrywamy jagody w lesie to nikogo nie okradamy (bo nie jest to żadna własność) ale jeśli ktoś posadził sobie we własnym ogródku krzak z jagodami i my je mu zerwiemy to już co innego.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;quot;Kradzież muzyki&amp;amp;quot; to oczywisty skrót myślowy oznaczający okradanie twórcy muzyki z pieniędzy, które mu się należą. To nie znaczy, że kradnąc utwór pozbawiamy samego autora tego utworu. Pozbawiamy go należnego mu zysku ze sprzedaży utworu. I mówiąc sprzedaż mam na myśli sprzedaż kopii tego utworu rzecz jasna. Bo kopia choć jest tylko kopią, to wciąż pozostaje własnością autora oryginalnego utworu. Stworzenie każdej kolejnej kopii może nie niesie ze sobą kosztów, ale sprzedaż każdej kopii idzie na pokrycie kosztów nagrania pierwotnego utworu. Niech zamożniejszych ludzi stać na słuchanie większej liczby utworów, a ludzie biedniejsi powinni zadawalać się mniejszą ilością muzyki. Jakiś sens w byciu majętnym musi być. Człowiek bogaty może kupić sobie nie tylko chleb ale i kiełbase, majonez itd. Biedny poprzestanie na chlebie. Proste zasady ekonomii.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Nie będe już tego więcej tłumaczył. Nawet dziecko już dawno by to pojeło. Chyba że ktoś po prostu nie chce zrozumieć, bo tak jest mu wygodniej.</description>
<author></author>
<newsID>57234</newsID>
<pubDate>Thu, 17 Jan 2008 23:19:13 CET</pubDate>
</item>
<item>
<title>do: Polska Partia Piratów działa już "pełną parą"</title>
<link>http://di.com.pl/komentarze,18661,0.html</link>
<description>Autor: &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Ale sciagniecie za darmo to nie jest kradziez, bo autor nadal ma swoj utwor i moze robic z nim co tylko chce. Mowiac o pozyskaniu za darmo czegos, za co powinno sie placic, mozna tez mowic o piciu wody ze strumyka, wszak zamiast pic za darmo powinno sie zaplacic producentowi mineralnej. On ponosi strate, bo jak juz sie napije, to u niego nie kupie. Koszty produkcji musza sie zwrocic, zeby dzialalnosc sie oplacala to prawda, ale jak sie nie zwraca, to nie jest to wina klientow, tylko producenta. Rynek nie znosi prozni i zawsze znajdzie sie ktos, komu uda sie wyprodukowac to samo mniejszym kosztem i zarobic. Co jest jeszcze wazne, koszt wyprodukowania chleba rosnie z kazdym bochenkiem, a stworzenie kolejnej kopii utworu nie zwieksza kosztow produkcji.</description>
<author></author>
<newsID>57229</newsID>
<pubDate>Thu, 17 Jan 2008 22:49:37 CET</pubDate>
</item>
<item>
<title>do: Polska Partia Piratów działa już "pełną parą"</title>
<link>http://di.com.pl/komentarze,18661,0.html</link>
<description>Autor: &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;:). Dobrze wiesz o co mi chodziło. Mówiąc o kradzieży muzyki miałem na myśli ściągniecie za darmo utworów bez zgody ich autorów. Innymi słowy pozyskanie za darmo czegoś, za co powinno się płacić. Co z tego, że chleb jest fizyczny (składa się z atomów), a piosenka jest wartością intelektualną? Koszt produkcji zarówno jednego jak i drugiego musi się zwrócić. I to najlepiej z zyskiem, w końcu piosenkarz też musi mieć za co kupować chleb.</description>
<author></author>
<newsID>57223</newsID>
<pubDate>Thu, 17 Jan 2008 22:16:46 CET</pubDate>
</item>
<item>
<title>do: Polska Partia Piratów działa już "pełną parą"</title>
<link>http://di.com.pl/komentarze,18661,0.html</link>
<description>Autor: &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&amp;amp;quot;Chleb to produkt potrzebny do życia i jeśli ktoś kradnie go aby nie umrzeć z głodu to można postępowanie takiej osoby usprawiedliwić, ale mp3ki to towar luksusowy, można się bez niego obyć. Niestety chleb jest trudniej ukraść niż muzykę.&amp;amp;quot;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Czy ja wiem. Podbiegam do sklepu, patrze gdzie polka z pieczywem, szybko lapie jeden bochenek i wybeigam ze sklepu. Malo kto sie zorientuje a kto bedzie gonil gosia z bochenkeim chleba?? A ukrasc muzyke... to juz nie tak prsota sprawa. Trzeba wyzcai w jakiej wytworniu ktos sie nagrywa. Wlamac sie, wabrac wszystkie nosniki z znagraniami, takze z prob, zabrac wszystkie egzemplarze zapisu nutowego i tekstu piosenek. Pozmieniac wszedzie nazwisko wykonawcy na swoje, zmienic zdjecie na okladce plyty... No jest z tym troche roboty, ukrasc muzyke jednak nie tak latwo :)</description>
<author></author>
<newsID>57220</newsID>
<pubDate>Thu, 17 Jan 2008 22:04:20 CET</pubDate>
</item>
<item>
<title>do: Polska Partia Piratów działa już "pełną parą"</title>
<link>http://di.com.pl/komentarze,18661,0.html</link>
<description>Autor: &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&amp;amp;quot;Nie mówię o kulturze. Mówię o konkretnych dziełach.&amp;amp;quot; &amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Mialem na mysli dziela. Uzywam tych okreslen w pewnym sensie wymiennie.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;quot;Cóż, na pewno jest wiele osób, które wolałyby płacić mniej, niż &amp;amp;quot;dostawać&amp;amp;quot; gratisowo do płyty koszulkę, kubeczek itd. O ile szklanka do coca-coli pasuje, to koszulka do płyty... Ale zostawmy to producentom. Sukces &amp;amp;quot;Wiedźmina&amp;amp;quot; raczej wynika z tego, że to całkiem polska gra.&amp;amp;quot;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Tak, ja lubie coca-cole i uzbieralem juz caly komplet ich szklanek. Jeszce troche butelek kupie to bede mogl komplety szklanek wreczac jako prezenty ;) Sa osoby ktore wolalyby placic mniej niz cos dostawac, ale sa tez i osoby ktore zaplaca duzo wiecej by mie cos niepowatarzalnego. Te pierwsze osoby raczej nie sa dobra grupa docelowa, bo to wlasnie oni sciagnal z sieci. Chcac zarobic, celowal bym w ta druga grupe i stworzyl produkt wart wysokiej ceny. Plyta audio z marna okladka i w najtanszym opakowania nie jest warta 50 zl. A koszulka to moim zdaniem trafiony wybor. Sam kupowalem nie raz koszulki ulubionych zespolow, wiec jak mialbym mozlwosc kupienai samej koszulki za 25 zl albo z plyta za 50, to wybralbym to drugie. Nie znam sie na grach, nie gra w nie, ale wydaje mi sie, ze wiedzmin oprocz tego ze polska, to jest po prostu dobra gra i nie w astronomicznej cenie, z licznymi gratisami w pudelku.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;quot;Dyskusja właśnie wynika ze specyficznego charakteru dzieł intelektualnych. Dzieła te są rzeczywiście niematerialne - ale czy to sprawia, że autor nie ma do nich praw?&amp;amp;quot;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Autor jak najbardziej ma do nich prawa i musi je miec. Ale prawa musi miec tez konsumet. Wlasciciele praw autorskich czy seroko rozumianej wlasnosci intelektualnej chcieliby jednoczesnie zjesc ciastko i miec ciastko, a tak sie nie da.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;quot;Osoba udostępniająca plik np. w sieci p2p postępuje niezgodnie z wolą autora. Ma na kupowanej płyty okładce informację, że kopiowanie jest zabronione. Piosenki są dziełem twórcy, który ma prawo zabronić ich dalszego kopiowania.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Udostępnianie plików jest w świetle tego rozumowanie &amp;amp;quot;złe&amp;amp;quot;.&amp;amp;quot;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Jes t złe, ale to nie znaczy, że jest kradzieżą. Pytanie tez, czy ma prawo zabronic kopiowania? Skoro kupuje oryginalan plyte, place, to ona jest juz moja. Wyobraz sobie sytuacje w ktorj kupujac chleb nie mozesz sie nim z nikim podzielic, nie mozesz go wyrzucic. Mozesz robic z nim tylko to, na co pozwoli Ci piekarz. Czy to normalna sytuacja?&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;quot;A nad tym, czy ściągnięcie np. ze strony internetowej, na której nie ma żadnych informacji, że pliki są udostępniane nielegalnie, jest kradzieżą, zastanowię się potem. Teraz muszę się zwijać.&amp;amp;quot;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Jak dla mnie zadne sciaganie nie jest kradzieza, bo nikt na ty nie traci. To o czym psizesz dobrze ilustruje caly problem z prawami autorskimi, ktore w dobie internetu staja sie totalnie nieaktualne. Wchodze na strone, widze jakies mp3ki. Zadnej informacji o prawach autorskich. Moge sciagnac, czy nie? Moge wykorzystac komercyjnie, czy nie? Niby kazdy utwor jest domyslnie chroniony prawami autorskimi, ale przeciez autor moze udostpenic za darmo? Jak go znalezc? A czy w ogole autor jest wlasciciele praw do tego dziela? Moze je komus sprzedal? A ten ktos? Moze tez przekazal dalej? A moze prawa do niego juz wygasly? A co jak ktos nielegalnie wykrozysta czyjes utwory i wrzuci na strone, napisze ze daje pelne prawo do darmowego korzystania takze w celach komeryjnych? Ja skorzystam, bo przeiez moge, a potem przychodzi ktos inny kto twierdzi ze wykorzystuje jego dziela nielegalnie i zada gigantycznego odszkodowania. W naszej wizji powinien byc rejestr dziel chronioncyh prawami autorskimi, gdzie mozna sprawdzic czy dane dzielo jest chronione, czy nie i kto jest wlascicielem tych praw. W obecne sytuacji mozna zupelnie nieswiadomie, dzialajac w dobrej wierze, stac sie przestepca. Sytuacja jest po prostu chora i tak dalej byc nie moze.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Jesli ucierpi na tym kieszen pewnej grupy interesu, to trudno, ale nie mozna dopuszczac takich patologii. Zreszta nie raz juz pewne grupy interesu tracily pieniadze w obliczu waznych spolecznie przemian i nic zlego sie nie stalo. Chociazby wiele z narkotykow dawniej bylo lekami, na ktorych niemale pieniadze zarabialy koncerny faraceutyczne. Delegalizujac te substancje odebrano im te pieniadze. Czy to zle?</description>
<author></author>
<newsID>57218</newsID>
<pubDate>Thu, 17 Jan 2008 22:01:10 CET</pubDate>
</item>
<item>
<title>do: Polska Partia Piratów działa już "pełną parą"</title>
<link>http://di.com.pl/komentarze,18661,0.html</link>
<description>Autor: &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Powiem wam, że jestem w stanie zrozumieć człowieka, który kradnie chleb, ale nie tego, który kradnie muzykę bądź filmy. Chleb to produkt potrzebny do życia i jeśli ktoś kradnie go aby nie umrzeć z głodu to można postępowanie takiej osoby usprawiedliwić, ale mp3ki to towar luksusowy, można się bez niego obyć. Niestety chleb jest trudniej ukraść niż muzykę.</description>
<author></author>
<newsID>57215</newsID>
<pubDate>Thu, 17 Jan 2008 21:49:53 CET</pubDate>
</item>
<item>
<title>do: Polska Partia Piratów działa już "pełną parą"</title>
<link>http://di.com.pl/komentarze,18661,0.html</link>
<description>Autor: &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;I właśnie, spiracony utwór to kopia, wierna kopia. Drugi taboret może być robiony na wzór poprzedniego, ale skopiowany jak piosenka być nie może.</description>
<author></author>
<newsID>57212</newsID>
<pubDate>Thu, 17 Jan 2008 21:39:01 CET</pubDate>
</item>
<item>
<title>do: Polska Partia Piratów działa już "pełną parą"</title>
<link>http://di.com.pl/komentarze,18661,0.html</link>
<description>Autor: &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;O czyli nawet widzisz roznice, ze kultura to nie produkt.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Ej, taboret to przedmiot, jak go można skopiować? Można zrobić drugi, podobny. Ale to będzie osobny taboret.</description>
<author></author>
<newsID>57211</newsID>
<pubDate>Thu, 17 Jan 2008 21:34:21 CET</pubDate>
</item>
<item>
<title>do: Polska Partia Piratów działa już "pełną parą"</title>
<link>http://di.com.pl/komentarze,18661,0.html</link>
<description>Autor: &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;Chleb to produkt. Kultura nie.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Nie mówię o kulturze. Mówię o konkretnych dziełach.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;ale nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawe, ze kupienie oryginalnych plyt wcale nie pozwala Ci na ich publiczne odtwarzanie.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Wiem o tym.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;Dowolna firma moze wziasc tresc wolnego podrecznika i wydac go w formie tradycyjnej ksiazki i sprzedawac go.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Hmm, no fakt.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;Jak ktos rezygnuje ze skutecznych dzialan, bo sa wg. niego &amp;amp;quot;niepowazne&amp;amp;quot;, to sam skazuje sie na przegrana.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Cóż, na pewno jest wiele osób, które wolałyby płacić mniej, niż &amp;amp;quot;dostawać&amp;amp;quot; gratisowo do płyty koszulkę, kubeczek itd. O ile szklanka do coca-coli pasuje, to koszulka do płyty... Ale zostawmy to producentom. Sukces &amp;amp;quot;Wiedźmina&amp;amp;quot; raczej wynika z tego, że to całkiem polska gra.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;Jak ukrande samochod, to ktos go przestaje miec. Jak skopiuje utwor to nikt nie przestaje go przez to miec. Wiec nie jest to kradziez, bo nikt nie jest pozbawiony przez to swojej wlasnosci.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Dyskusja właśnie wynika ze specyficznego charakteru dzieł intelektualnych. Dzieła te są rzeczywiście niematerialne - ale czy to sprawia, że autor nie ma do nich praw?&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Osoba udostępniająca plik np. w sieci p2p postępuje niezgodnie z wolą autora. Ma na kupowanej płyty okładce informację, że kopiowanie jest zabronione. Piosenki są dziełem twórcy, który ma prawo zabronić ich dalszego kopiowania.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Udostępnianie plików jest w świetle tego rozumowanie &amp;amp;quot;złe&amp;amp;quot;.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;W sieciach p2p chodzi o &amp;amp;quot;wymianę&amp;amp;quot; plikami. Nawet jeśli ktoś nic nie udostępnił na stracie, to pliki (ich części), które pobrał (pobiera) są udostępniane dla innych.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;A nad tym, czy ściągnięcie np. ze strony internetowej, na której nie ma żadnych informacji, że pliki są udostępniane nielegalnie, jest kradzieżą, zastanowię się potem. Teraz muszę się zwijać.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Wiem, że rozumowanie jest niepełne, ale uzupełnię to potem.</description>
<author></author>
<newsID>57210</newsID>
<pubDate>Thu, 17 Jan 2008 21:31:17 CET</pubDate>
</item>
<item>
<title>do: Polska Partia Piratów działa już "pełną parą"</title>
<link>http://di.com.pl/komentarze,18661,0.html</link>
<description>Autor: &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&amp;amp;quot;Proponuję postawić się w roli twórcy... Wtedy też byście wszystko za darmo oddali?&amp;amp;quot;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Alez my tez jestesmy tworcami. Mimo tego postulujemy to, co postulujemy. Oddajemy za darmo i nienazywamy nikogo zlodziejami. Mi z tym dobrze. Nie kazdy &amp;amp;quot;tworca&amp;amp;quot; musi myslec tak samo.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;quot;Jaka jest różnica między taboretem a filmem to nie będę tłumaczył.&amp;amp;quot;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;O czyli nawet widzisz roznice, ze kultura to nie produkt.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;quot;Nie obrażaj moich uczuć religijnych. Jak możesz porównywać Jezusa do pirata!?&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Ludzie!&amp;amp;quot;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Ja sie w sprawy religijne nie mieszam i nie uwazam za dobre uzywanie tego typu odniesien, ale dla mnie &amp;amp;quot;pirat&amp;amp;quot; to nie jest okreslenie pejoratywne, wiec nie widze nic obrazliwego w tym porownaniu :)</description>
<author></author>
<newsID>57207</newsID>
<pubDate>Thu, 17 Jan 2008 21:00:33 CET</pubDate>
</item>
<item>
<title>do: Polska Partia Piratów działa już "pełną parą"</title>
<link>http://di.com.pl/komentarze,18661,0.html</link>
<description>Autor: &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&amp;amp;quot;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;Co jest złego w samplowaniu cudzych piosenek? Tak mogą powstać dzieła o wiele lepsze niż oryginały na których się opierają.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;A co jest złego w kradzieży?&amp;amp;quot;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Zanim zaczniesz nazywac to kradzieza, uzasadnij.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;quot;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt; &amp;amp;gt;&amp;amp;gt;Proste rozgraniczenie - mam korzyść materialną - muszę płacić, tylko dla siebie - nie muszę.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Za chleb też nie muszę płacić?&amp;amp;quot;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Chleb to produkt. Kultura nie. Przedstawilem argumenty dlaczego tak uwazam. Dwukrotnie prosilem o jakiekolwiek uzsadnienie, ze tak nie jest. Nie uzyskalem. Czy potraficie uzasadnic swoje zdanie, czy tylko nazywac wszystkich innych zlodziejami?&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;quot;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;g t;A ja jestem jednym z tych, którzy krzyczą &amp;amp;quot;zlikwiduj ZUS!&amp;amp;quot;. Problemu z oprogramowaniem by nie było. A instalowanie różnego oprogramowania, tylko po to, żeby była różnorodność, to głupota. Choć popieram wprowadzenie do instytucji Linuksa. Uprzednio skonfigurowany nie jest trudny w obsłudze. I kosztuje nic. Rozsądek mówi, że wybór Linuksa jest korzystniejszy.&amp;amp;quot;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Ja tez, osobiscie, jestem za zlikwidowaniem ZUSu, choc partia na ten temat nie zabrala jeszcze zdania. Mimo to - skoro rozsadek mowi, ze wybor linuksa jest korzystniejszy, a mimo to, sie go nie wybiera, to znaczy ze cos tu jest nie tak. I z tym chce walczyc, ale nie piszac na forach tylko krozystajac z tego co daje mi demokracja.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;quot;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt ;To jest tylko ich pomysł, a nie rozwiązanie funkcjonujące w prawie, więc nie ma po co krzyczeć.&amp;amp;quot;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Krzyczec trzeba, tak jak krzyczelismy gdy amerykanski przemysl informatyczny probowal w europie przeforsowac patenty na oprogramowanie. Mysle, ze gdyby nie zdecydowany sprzeciw wilu organizacji z calej europy to juz nie byloby u nas tak rozowo. I dlatego tez trzeba krzyczec teraz, gdy pojawiaja sie takie informacje.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;quot;Stare płyty można kupić od jakiegoś kolekcjonera, tak jak stare monety. Ot, po prostu.&amp;amp;quot; A no mozna, ale nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawe, ze kupienie oryginalnych plyt wcale nie pozwala Ci na ich publiczne odtwarzanie.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;quot;Co!!!??? Może ten laptop OLPC dla każdego ucznia do czytania tych pdf&amp;amp;#039;owych książek? Sorry, ludzie, ale ja nie wyobrażam sobie niepapierowych podręczników. A drukować w domu - bez sensu. Nie będę nosił do szkoły stosu luźnych kartek!&amp;amp;quot;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Wolne podreczniki sa wolne. Kazdy ma wybor, co z nimi zrobi. Jeden moze uzywac tylko PDFow, kto inny mzoe wydurkwoac w domu i nosic luzne kartki, jeszcze inna osoba mzoe wydrukowac i zabindowac. Dowolna firma moze wziasc tresc wolnego podrecznika i wydac go w formie tradycyjnej ksiazki i sprzedawac go. Ta sama tresc moze wziasc inna firma i zrobic to samo, ale sprzedawac taniej. Mamy konkurencje, ceny spadaja, nie ma monopolu. Z Twojej wypowiedzi wnioskuje, ze jeszce chodzisz do szkoly - pewnie wiec nie odczuwasz ceny Twoich podrecznikow tak bardzo jak Twoi rodzice. Zapytaj ich czy nie woleliby placic kilka razy mniej.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;quot;Panie, bądź Pan poważny! A nie jak dziecko!&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Ja proponuję wszystko do wszystkiego dorzucać. Ludzie!&amp;amp;quot;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Taki jest rynek. Nie zauwazyles, ze wszystko do wszyskitego sie dorzuca, bo to dziala? Szklanka do coca-coli. Kup dwie bluzki, trzecia gratis. itp. itd. Moze i to niepowazne, ale dziala. Jak ktos rezygnuje ze skutecznych dzialan, bo sa wg. niego &amp;amp;quot;niepowazne&amp;amp;quot;, to sam skazuje sie na przegrana. Niech nie wini za to innych.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;quot;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;A czy jak SKOPIUJĘ chleb atom po atomie to go ukradnę?&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;A może tak porozmawiamy o rzeczywistości?&amp;amp;quot;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Do mnie tez nigdy przyklady z kopiowaniem chleba czy samochodu nie przemawialy. Ale dla mnie sprawa jest prosta. Jak ukrande samochod, to ktos go przestaje miec. Jak skopiuje utwor to nikt nie przestaje go przez to miec. Wiec nie jest to kradziez, bo nikt nie jest pozbawiony przez to swojej wlasnosci.</description>
<author></author>
<newsID>57205</newsID>
<pubDate>Thu, 17 Jan 2008 20:48:39 CET</pubDate>
</item>
<item>
<title>do: Polska Partia Piratów działa już "pełną parą"</title>
<link>http://di.com.pl/komentarze,18661,0.html</link>
<description>Autor: &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Porównywałem w pewnym sensie chleb z piosenką. W pewnych miejscach to porównanie jest dobre, ale teraz chcę zwrócić uwagę na inną kwestię.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Chleb jest dobrem powtarzalnym. Nie ma w nim nic wyjątkowego. Produkuje się tego dużo.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Za to piosenka (książka itd.) to rzecz wyjątkowa i niepowtarzalna. Tak, w każdym chlebie atomy są inaczej ułożone, ale to dla nas nie ma znaczenia. Książek też się produkuje dużo, ale mi chodzi o książkę, jako niepowtarzalny zbiór słów.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Proponuję postawić się w roli twórcy... Wtedy też byście wszystko za darmo oddali?&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Twórca poświęca swój czas, wkłada wysiłek. Tak, może tego nie robić. Może zostać piekarzem i piec chleb. Ale wtedy nie powstałyby te niepowtarzalne dzieła.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;nie każde przywłaszczenie jest kradzieżą&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Eee?&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt; br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;Wyobraźmy sobie sytuację, gdy ktoś kranie mi chleb... Mówię celowo o sobie, bo głupio mądrzy kierują się inną etyką. Więc mówię o sobie - ukradniesz mi chleb - nie będę miał do Ciebie żalu jeśli będziesz głodny, nawet jeśli sam będę głodny. Nawet jeżeli mi wybijesz zęby...&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Są inne wyjścia, można nawet i żebrać... Kradzież to nie jest rozwiązanie.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;Dlaczego taboret, który wystrugam nie jest chroniony przez sto lat, jak film Fritza Langa - Nosferatu?&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Jaka jest różnica między taboretem a filmem to nie będę tłumaczył.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;Obawiam się, że w obronie tzw wartości intelektualnych poświęcono miliony istnień.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Co? Wszystko można pod to podporządkować...&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;Jez us też był piratem, gdy kopiował te 5 ryb...&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Nie obrażaj moich uczuć religijnych. Jak możesz porównywać Jezusa do pirata!?&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Ludzie!</description>
<author></author>
<newsID>57202</newsID>
<pubDate>Thu, 17 Jan 2008 20:39:12 CET</pubDate>
</item>
<item>
<title>do: Polska Partia Piratów działa już "pełną parą"</title>
<link>http://di.com.pl/komentarze,18661,0.html</link>
<description>Autor: &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;A czy jak SKOPIUJĘ chleb atom po atomie to go ukradnę?&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;A może tak porozmawiamy o rzeczywistości?</description>
<author></author>
<newsID>57196</newsID>
<pubDate>Thu, 17 Jan 2008 20:07:46 CET</pubDate>
</item>
<item>
<title>do: Polska Partia Piratów działa już "pełną parą"</title>
<link>http://di.com.pl/komentarze,18661,0.html</link>
<description>Autor: &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Panowie... po prostu róbcie swoje i tak będzie najlepiej. Nie ma takiej siły, która by sprawiła, że spodobacie się wszystkim... Mój głos macie. Głos kilku głupio mądrych nie jest Wam do niczego potrzebny. Myślę, że jest wystarczająco dużo ludzi, którzy rozumieją, o czym piszecie. Prawo nigdy nie było jednoznaczne z moralnością i pisał już o tym Paweł z Tarsu. Oczywiście jest tu taki jeden nawiedzony filozof, który zapewne uważa się za autorytet większy niż wspomniany przez mnie Paweł. W Europie wymordowano kilka milionów żydów, bo tak stanowiło prawo - widocznie byli winni skoro ich wymordowano? W naszej ukochanej &amp;amp;quot;Polszy&amp;amp;quot; nie wolno było mówić po polsku, a jednak ten i ów błazen używa dzisiaj mojego języka, bo... jego przodek był przestępcą. Tyle na temat moralności prawa. Czy kopiowanie jest przestępstwem? Nie będę się wdawał w dyskusję. Kopiowanie jest jednym z najbardziej znaczących przymiotów człowieka. Jednym słowem (zaraz głupio mądry zauważy, że to dwa słowa) Człowiek kopiował zawsze. Ludzie, którzy nie kopiowali, zwyczajnie nie żyją. Przez tysiące lat nikt nie widział w tym nic złego, ale też nikt nie dziwił się, że ktoś swoje tajemice próbuje ukrywać. Ale wrócę do kradzieży jako zjawiska - nie każde przywłaszczenie jest kradzieżą, nie każdy kradzież jest naganna moralnie. Wyobraźmy sobie sytuację, gdy ktoś kranie mi chleb... Mówię celowo o sobie, bo głupio mądrzy kierują się inną etyką. Więc mówię o sobie - ukradniesz mi chleb - nie będę miał do Ciebie żalu jeśli będziesz głodny, nawet jeśli sam będę głodny. Nawet jeżeli mi wybijesz zęby... zrozumiem to, jeśli będziesz próbował ratować swoje życie... To jest po prostu prawo naturalne. Co to ma do mp3? &amp;amp;quot;Człowiek&amp;amp;quot; który przelicza kulturę, a razem z nią Leonarda da Vinci i Jezusa Chrystusa, na cegłówki zapewne nie zrozumie i tego. Są rzeczy bez których nie da się żyć, a do tych rzeczy należy na przykład chleb i... kultura. Nawet w Auschwitz tworzono kulturę, a z doświadczenia wiem, że w trudnych czasach kultury przybywa nawet więcej... Każdy z nas jest źródłem kultury, ale chroniona jest tylko ta, którą utrwalono. Sprawiedliwość? W czasach gdy tylko nieliczni mają środki by utrwalać kulturę? Ile na świecie jest koncernów medialnych, które naprawdę sprzedają kulturę? Obawiam się, że w rzeczywistości nie ma ich wiele, a do tego są połączone w kartele a la ZAIKS. Oznacza to monopol, a nie wolny rynek. Dlatego pisanie o socjalizmie, czy komunizmie jest po prostu bełkotem - w dobie monopolu każdy system jest lepszy niż monopol, w dodatku te cechy komunizmu, które tutaj przytoczył jeden z filozofów wcale mnie nie odrażają. Gdyby tylko komunizm sam w sobie nie był monopolem. Dlaczego taboret, który wystrugam nie jest chroniony przez sto lat, jak film Fritza Langa - Nosferatu? Dlaczego jest to prawie sto lat? Czy jak skopiuję filmu po 101 latach to już nie jestem przestępcą? To już jest fair? Dlaczego kiedyś dobra kultury chronione były przez 15 lat? ówcześni ludzie nie byli bandziorami?&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Ale na koniec o czymś innym - słyszeliście o leku &amp;amp;quot;Temodal&amp;amp;quot;? Dlaczego kosztuje aż tyle, skoro w Indiach można paczkę wyprodukować za dolara? Dlaczego w Afryce tak wielu ludzi musiało umrzeć, zanim koncerny zaczęły rozdawać tam leki przeciw AIDS za darmo.. chwila za darmo i jednak się opłaca, a przecież nakłady na badania... Obawiam się, że w obronie tzw wartości intelektualnych poświęcono miliony istnień.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;A już na sam najprawdziwszy koniec: Nie piszę do głupio mądrych. Mam nadzieję, że inni też tu wchodzą. Jezus też był piratem, gdy kopiował te 5 ryb... i umarł skazany prawomocnym wyrokiem.</description>
<author></author>
<newsID>57195</newsID>
<pubDate>Thu, 17 Jan 2008 20:06:19 CET</pubDate>
</item>
<item>
<title>do: Polska Partia Piratów działa już "pełną parą"</title>
<link>http://di.com.pl/komentarze,18661,0.html</link>
<description>Autor: &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Drodzy dyskutanci, problemu ze ściąganiem muzyki czy filmów nie byłoby, gdyby nie pazerność pośredników, takich jak chocby ZAIKS czy ZPAV. Koszt wyprodukowania płyty + honorarium dla autora to w sumie kilka złotych. Całą resztę pożerają ZAIKS-y i im podobni. Żeby bronic swoich interesów, łamią często prawo, równiez przy udziale policji. Znam przypadek dystrybutora legalnych płyt muzyką, któremu policja na polecenie (!) ZAIKS-u zajęła cały towar w szczytowym sezonie sprzedaży, by zniszczyć go finansowo (bo śmiał sprzedawać po cenach nizszych, niż te dyktowane przez ZAIKS). Po kilku miesiącach sprawa &amp;amp;quot;wyjaśniła się&amp;amp;quot;, towar został zwrócony, ale było już za późno, by go sprzedać. To jest tylko jedna z całego wachlarza nielegalnych praktyk stosowanych w naszym państwie przez organizacje rozmaitych dobrze ustawionych kolesi. A co do oprogramowania ZUS-u - wystarczy pogrzebać w prasie, by znaleźć mnóstwo informacji o niepokojących nieprawidłowościach, łagodnie mówiąc. Tylko ktoś całkiem naiwny może wierzyć, że nikt tam nikomu nie dał w łapę. Praktyka ustawiania przetargów w instytucjach państwowych jest tajemnicą poliszynela.</description>
<author></author>
<newsID>57194</newsID>
<pubDate>Thu, 17 Jan 2008 19:51:48 CET</pubDate>
</item>
<item>
<title>do: Polska Partia Piratów działa już "pełną parą"</title>
<link>http://di.com.pl/komentarze,18661,0.html</link>
<description>Autor: &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;Za chleb też nie muszę płacić?&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;A czy jak SKOPIUJĘ chleb atom po atomie to go ukradnę?&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp; gt;Co!!!??? Może ten laptop OLPC dla każdego ucznia do czytania tych pdf&amp;amp;#039;owych książek? Sorry, ludzie, ale ja nie wyobrażam sobie niepapierowych podręczników. A drukować w domu - bez sensu. Nie będę nosił do szkoły stosu luźnych kartek!&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Oj będziesz nosił. Będziesz.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Chyba, że nie wybierasz się na studia :)&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;Tak , to nie straty, tylko brak zysków, to jest racja.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Uściślę - Brak POTENCJALNYCH zysków.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;A więc to jeszcze mniej niż brak zysków.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Będziemy gdybać? Co by było gdyby....&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt; &amp;amp;gt;A mnie to dużo obchodzi! Kradzież to pojęcie wzięte z języka, a nie z Kodeksu Karnego.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Uuuuu.... Myślałem, że żyjemy w państwie prawa. A tu widzę, że język jest ważniejszy ;)&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Okk, wg słownika kradzież jest &amp;amp;quot;zaborem mienia&amp;amp;quot;. Owo &amp;amp;quot;mienie&amp;amp;quot;, wg definicji, jest jak najbardziej MATERIALNE. I znów ani piosenki, ani ulotne słowa, jakimi są książki, tutaj nie pasują.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Chora jest sytuacja, gdy prawo skonstruowane jest tak, że gdyby je respektować to 70% społeczeństwa poszłoby siedzieć.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Prawa, którego NIE DA się wyegzekwować należy usunąć. Do takich wniosków doszli już w kanadzie, gdzie tamtejsza policja oficjalnie zapowiedziała, że nie będzie ścigać piratów komputerowych.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;http://www.pcworld.pl/new s/130686.html</description>
<author></author>
<newsID>57193</newsID>
<pubDate>Thu, 17 Jan 2008 19:38:32 CET</pubDate>
</item>
<item>
<title>do: Polska Partia Piratów działa już "pełną parą"</title>
<link>http://di.com.pl/komentarze,18661,0.html</link>
<description>Autor: &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;Co jest złego w samplowaniu cudzych piosenek? Tak mogą powstać dzieła o wiele lepsze niż oryginały na których się opierają.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;A co jest złego w kradzieży?&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;Proste rozgraniczenie - mam korzyść materialną - muszę płacić, tylko dla siebie - nie muszę.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Za chleb też nie muszę płacić?&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;A tymbardziej bezsensowne jest porównywanie chleba i cegły do piosenki.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Tak, piosenka to coś innego, ale tak samo jest produktem i dziełem jakiejś osoby.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;a no dlatego, ze wasza wiedza konczy sie na stwierdzeniach, ze wszystcy to komunisci, czy socjalisci. nic konstruktywnego nie potraficie powiedziec.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Dzięki, że wiesz o mnie więcej, niż ja sam.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;Wasze wypowiedzi mowia, zgodnie z profilem psychologicznym, iz jestescie wyborcami pisu.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Sorry, stary, to jest żałosne.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;Nie podoba mi sie to, ze ZUS trwoni miliony zlotych na oprogramowanie jednej firmy.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;A ja jestem jednym z tych, którzy krzyczą &amp;amp;quot;zlikwiduj ZUS!&amp;amp;quot;. Problemu z oprogramowaniem by nie było. A instalowanie różnego oprogramowania, tylko po to, żeby była różnorodność, to głupota. Choć popieram wprowadzenie do instytucji Linuksa. Uprzednio skonfigurowany nie jest trudny w obsłudze. I kosztuje nic. Rozsądek mówi, że wybór Linuksa jest korzystniejszy.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;Nie podoba mi sie to, ze w imie walki z przestepczoscia naruszana jest moja prywatnosc (patrz Retencja Danych).&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Mam takie same zdanie.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;nie podoba mi sie to, ze do kazdego, w kazdej chwili moze zapukac policja i zabrac komputer &amp;amp;quot;do sprawdzenia&amp;amp;quot; chocby nawet nic tam sie nie znalazlo.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Tu też.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;organizacje broniace praw autorskich chca zdelagalizowac sieci P2P&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;To jest tylko ich pomysł, a nie rozwiązanie funkcjonujące w prawie, więc nie ma po co krzyczeć.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;swiadomie lub nie czerpie z wczesniejszych&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Niezbyt widoczna inspiracja nie jest niczym złym. Co innego kradzież.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;to w jaki sposób Kowalski ma u siebie w salonie fryzjerskim puścić swoim klientom taką właśnie muzykę?&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;A musi w ogóle puszczać taką muzykę!? Musi w ogóle puszczać jakąkolwiek muzykę!? Ja tu nie widzę żadnego ograniczania prawa tego Kowalskiego.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Stare płyty można kupić od jakiegoś kolekcjonera, tak jak stare monety. Ot, po prostu.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;Ale jak zapewne wiesz, nie jest to temat łatwy i wymaga analiz, zarówno prawnych jak i gospodarczych.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Proponuję najpierw ustalić swoje poglądy, a potem dopiero zabierać się za organizowanie partii.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;Zakładając, że w cenie książki papierowej są wliczone koszta druku, przy pdf takiego kosztu już nie ma&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;No i są wydawnictwa, które to wykorzystują, i jest dobrze. Rynek działa.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;można dużo taniej sprzedawać taki pdf, dzięki temu ceny podręczników mogą zejść poniżej obecnej o kilkadziesiąt nawet procent.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Co!!!??? Może ten laptop OLPC dla każdego ucznia do czytania tych pdf&amp;amp;#039;owych książek? Sorry, ludzie, ale ja nie wyobrażam sobie niepapierowych podręczników. A drukować w domu - bez sensu. Nie będę nosił do szkoły stosu luźnych kartek!&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;#039;Retencj a danych&amp;amp;#039; - to akurat mi sie podoba, dzieki temu latwiej bedzie lapac przestepcow. Wazne jest tylko, by te informacje nie dostaly sie&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;w rece osob trzecich.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Orwell, panie, Orwell. Orwell 2008.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;Ale mozna dorzucic do plyty - dajmy na to koszulke. Albo jakas fajna ksiazeczke. Albo kubek. Tego nie sciagnie sie z p2p.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Panie, bądź Pan poważny! A nie jak dziecko!&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Ja proponuję wszystko do wszystkiego dorzucać. Ludzie!&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;które powoli staje się informatycznym.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Coś źle zapamiętałeś slogan! Teraz modnie mówić &amp;amp;quot;społeczeństwo informacyjne&amp;amp;quot;.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt; Więc gdzie tu straty?&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Tak, to nie straty, tylko brak zysków, to jest racja.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;&amp;amp;gt;Jak widać kopiowanie muzyki NIE JEST kradzieżą wg Kodeksu Karnego.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;A mnie to dużo obchodzi! Kradzież to pojęcie wzięte z języka, a nie z Kodeksu Karnego.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;g t;Huh, trochę mi zajęło przebrnięcie przez to wszystko (;</description>
<author></author>
<newsID>57175</newsID>
<pubDate>Thu, 17 Jan 2008 16:28:50 CET</pubDate>
</item>
<item>
<title>do: Polska Partia Piratów działa już "pełną parą"</title>
<link>http://di.com.pl/komentarze,18661,0.html</link>
<description>Autor: Dominik Łabudziński&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Panowie, wydaje mi się, iż dywagowanie nad znaczeniem słowa &amp;quot;kradzież&amp;quot; czy &amp;quot;złodziej&amp;quot; nie jest w obecnej chwili najważniejsze. Każdy ma swój pogląd na tę sprawę i nie sądzę, aby zmienił go pod naciskiem innych osób. Dlatego zachęcam do konstruktywnej dyskusji, która dotyczyć będzie programu partii pod względem merytorycznym. Wszystkie uzasadnione postulaty czy wnioski do obecnego programu postaramy sie zweryfikować i poddać dyskusji wewnętrznej, ale prosiłbym w tym miejscu o nie pisanie, że program jest zły, bo jest. Proszę o podawanie konstruktywnych argumentów w swojej wypowiedzi. &amp;lt;br/&amp;gt;&amp;lt;br/&amp;gt;Pragnę tez wyjaśnić iż nie jesteśmy robin hoodami, nie mamy zamiaru zabierać bogatym i oddawać biednym. Chcemy aby prawo, które obecnie jest nieaktualne, brało pod uwagę również konsumenta, a nie tylko koncerny. To tyle z mojej strony. Zachęcam zatem jeszcze raz do konstruktywnej dyskusji.</description>
<author>Dominik Łabudziński</author>
<newsID>57140</newsID>
<pubDate>Thu, 17 Jan 2008 10:44:00 CET</pubDate>
</item>
<item>
<title>do: Polska Partia Piratów działa już "pełną parą"</title>
<link>http://di.com.pl/komentarze,18661,0.html</link>
<description>Autor: &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Jakub Laskowski: Wciąż nie rozumiesz. Przyzwolenie na popełnienie kradzieży daje większe straty niż sama kradzież, bo pociąga za sobą naśladowców w myśl zasady &amp;amp;quot;skoro on może ściągać za darmo to czemu ja muszę kupować?&amp;amp;quot;. Poza tym to żadne usprawiedliwienie. Jeśli ktoś jest biedny to nie znaczy że może kraść. Jak mnie nie stać na mercedesa to nie kradnę mercedesa lecz zadawalam się kupieniem fiata.</description>
<author></author>
<newsID>57135</newsID>
<pubDate>Thu, 17 Jan 2008 10:17:42 CET</pubDate>
</item>
<item>
<title>do: Polska Partia Piratów działa już "pełną parą"</title>
<link>http://di.com.pl/komentarze,18661,0.html</link>
<description>Autor: &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Kahzad --&amp;amp;gt; Piractwo jest kradzieżą, inaczej nie byłoby karalne. I wbrew pozorom jest to kradzież materialna! Dlaczego? Bo kradniesz autorowi danej muzyki pieniądze. Może nie kradniesz ich bezpośrednio wyjmując mu je z portfela, ale on traci (kasę) a ty zyskujesz (mp3kę). Przepis w prawie, który przytoczyłeś jest źle sformułowany (co jest raczej normą w naszym państwie), dlatego w takich przypadkach radziłbym raczej znaczenia słów szukać w słowniku języka polskiego. Ew. samemu logicznie pomyśleć, co z perspektywy etycznej jest kradzieżą a co nie jest.</description>
<author></author>
<newsID>57134</newsID>
<pubDate>Thu, 17 Jan 2008 10:10:26 CET</pubDate>
</item>
<item>
<title>do: Polska Partia Piratów działa już "pełną parą"</title>
<link>http://di.com.pl/komentarze,18661,0.html</link>
<description>Autor: &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;A odnośnie tych strat. Po pierwsze, chodzi tutaj o brak zysku, a nie stratę w potocznym znaczeniu tego słowa (bo im przecież nic nie ubywa, przez to, że sobie coś ściągnę). Zgadza się, że w ekonomii brak zysku traktuje się jako stratę. OK. Ale liczmy to w sposób racjonalny. Jeśli student ściągnie, powiedzmy 10 tys mp3, średnio po dolara jest jedna mp3, czyli 2.5 zl. Czy to znaczy ze brak zysku producentow wynosi 25 tys zl? Oczywiscie ze nie, bo biedny studencina nie wydalby 25 tys zl jesli by tego nie sciagnal. Wysuplalby z trudem 50 zl w miesiacu, by jedna plyte kupic. Wiec brak zysku producentow de facto wynosi 50 zl. Gdyby w ten sposob liczyc &amp;amp;quot;straty&amp;amp;quot; z powodu sciagania utworow, liczby bylyby znaczaco inne.</description>
<author></author>
<newsID>57109</newsID>
<pubDate>Wed, 16 Jan 2008 23:35:49 CET</pubDate>
</item>
<item>
<title>do: Polska Partia Piratów działa już "pełną parą"</title>
<link>http://di.com.pl/komentarze,18661,0.html</link>
<description>Autor: &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&amp;amp;quot;Kradzież (art. 278 kk) to zabór cudzej rzeczy ruchomej w celu przywłaszczenia. Pod pojęciem zaboru rozumie się fizyczne wyjęcie rzeczy spod władztwa właściciela.&amp;amp;quot;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Zwracam uwagę na &amp;amp;quot;fizyczne&amp;amp;quot; :)&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Jak widać kopiowanie muzyki NIE JEST kradzieżą wg Kodeksu Karnego.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;A skoro tak, to nazywanie kopiowania kradzieżą jest błędne i prowadzi do nieporozumień.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Zwr acam również uwagę na ostatnie inicjatywy zespołów De Mono (wydanie albumu na flashu tzw. pendrive music) i RadioHead (&amp;amp;amp;#8220;In Rainbow&amp;amp;amp;#8221; sprzedawany prze neta za co łaska).&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Jak widać oba zespoły zarabiają i nikt ich nie piraci.&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Czemu? Bo się nie opłaca :D&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Jaka jest GŁOWNA przyczyna piractwa?&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;Ekonomia.</description>
<author></author>
<newsID>57108</newsID>
<pubDate>Wed, 16 Jan 2008 23:25:25 CET</pubDate>
</item>
<item>
<title>do: Polska Partia Piratów działa już "pełną parą"</title>
<link>http://di.com.pl/komentarze,18661,0.html</link>
<description>Autor: &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;serenity ---&amp;amp;gt; Pytasz gdzie tu straty? Jeśli cię na coś nie stać to nie znaczy, że możesz to ukraść. Czym różni się człowiek bogaty od biednego? Tym, że może sobie pozwolić na więcej! Wszelka muzyka/książki/filmy/gry to tak naprawdę luksus, a nie towar niezbędny do życia. Jeśli kradniesz np. muzykę bo cię na nią nie stać, to człowiek bogaty powie, że skoro tobie wolno kraść (bo normalnie i tak byś nie kupił) to jemu też wolno. Tym sposobem skoro wolno ściagac z sieci, to nikt nie kupuje legalnie i autor utworu nie zarabia. A jeśli nie zarabia tzn. że nie opłaca mu się dalsza działalność! Kto wie, czy nie byłoby w tej chwili dostępnych np. dwa razy więcej utworów muzycznych gdyby nie piractwo. A już na pewno byłyby one tańsze, bo niestety producenci w ich cenę wliczają straty wynikłe z kradzieży.</description>
<author></author>
<newsID>57105</newsID>
<pubDate>Wed, 16 Jan 2008 22:59:15 CET</pubDate>
</item>
<item>
<title>do: Polska Partia Piratów działa już "pełną parą"</title>
<link>http://di.com.pl/komentarze,18661,0.html</link>
<description>Autor: &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Jak dla mnie sprawa piractwa komputerowego jest jak &amp;amp;quot;wyprawa na truskawki do sąsiada&amp;amp;quot; - niby można sobie kupić w każdym sklepie ale te zjedzone bezpośrednio z ogródka bez niczyjej wiedzy smakują lepiej! Przecież piractwo istniało od zawsze. Wystarczy tylko przypomnieć sobie punkty kopiowania gier na C64, Amigę, sklepy z kasetami które na miejscu nagrywały dla nas muzykę, płyty DVD na targowiskach kiedy jeszcze nikt nie widział odtwarzacza tych płyt, kopie VHS, płytki do odbioru SatTV. Samo zjawisko nie jest nowe, nowa jest skala tego zjawiska. W związku z tym poważne koncerny wyliczają sobie straty na podstawie ilości ściągniętych danych (MP3, gry, filmy) bo myślą że każdy kto ściąga kradnie. W sumie to taka jest prawda, ale gdyby nie było możliwości ściągnięcia sobie gry lub filmu czy MP3 z neta za 50 zł za miesiąc to większość z tych ludzi i tak nie poszłaby do kina czy nie kupiłaby płyty z muzą czy grą. Więc gdzie tu straty?&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt; P.S. &amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;   Sam korzystam z bardzo wolnego łącza, ale wole sobie coś wyszukać w necie i ściągnąć niż kupić na targu.</description>
<author></author>
<newsID>57097</newsID>
<pubDate>Wed, 16 Jan 2008 21:44:10 CET</pubDate>
</item>
<item>
<title>do: Polska Partia Piratów działa już "pełną parą"</title>
<link>http://di.com.pl/komentarze,18661,0.html</link>
<description>Autor: &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Ktoś wyżej napisał że oni nie mają nic wspólnego z policjantami, pielęgniarkami, górnikami etc... &amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;br/&amp;amp;gt;w ręcz przeciwnie w dzisiejszej dobie technologicznej wszytko opiera się o informatykę i czy tego ktoś chce czy nie praktycznie każdy zawód jest związany z komputerami tak więc P swoimi postulatami staje w obronie całego społeczeństwa które powoli staje się informatycznym.</description>
<author></author>
<newsID>57096</newsID>
<pubDate>Wed, 16 Jan 2008 21:37:52 CET</pubDate>
</item>
</channel>
</rss>