"Nawet posiadanie oprogramowania antywirusowego nie zwalnia użytkownika z obowiązku myślenia."
Na tym wlasnie polega problem z wszystkimi epidemiami wirusow kompowych - brak myslenia.
Myslec nalezy conajmniej 3 razy dziennie, najlepiej przed posilkami :p
P.S. Ach, zapomnialbym wspomniec, to tez kara za rozwiazlosc moralna i zepsucie. Stron z panienkami sie zachcialo. A tfuu... :)
Nawet użytkownicy Winzgrozy są bezpieczni jeżeli myślą. Kolejny wirek który WYMAGA klikniecia użytkownika. Nie ufać, nie instalować, nie ma problemu.
Niestety mam wrażenie że takie artykuły jak ten czytają w większości ludzie zorientowani w zagrożeniach, którzy nie dadzą się złapać tak łatwo.
"Problem z glowy"? byc moze temporalnie, jednak pomysl: czy systemy operacyjne powstaly po to, aby hostowac miriady malware`u?
Jesli system operacyjny jest tak nieskuteczny, ze jest to wykonalne, to nie zasluguje na miano systemu operacyjnego, a co najwyzej "namiastki" systemu operacyjnego, lub zabawki.
Dodam jedynie, ze nie jestem fanem linuksa, czy przeciwnikiem Windowsa. Uzywam kilku systemow, ogromu programow, jednak nie przywiazuje do tego duzej wagi.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.