"Wypożyczyć" - to jakieś nowe eufemistyczne określenie na DRM? Bo tak naprawdę o to tu chodzi... Co za cholera z tym DRM... Wyrzucisz go drzwiami (tzn. pozbędziesz się go w internetowych sklepach z muzyką), to oknem wraca...
Jestem w stanie zaakceptować np. udostępnianie filmów poprzez streaming, jeżeli producent chce aby ludzie ich nie kopiowali. Ale wszystko skażone przez DRM is evil.
Jak chcę *wypożyczyć* film, to idę do wypożyczalni i faktycznie *wypożyczam* normalną płytę DVD, a nie ściągam pliku z debilnymi DRM-ami.


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |