
@Dreen: Nie wydaje mi się. O wojnach przeglądarek można było mówić, gdy formaty przeglądarkowe ustalały "normy" de facto. Teraz sytuacja jest inna: Wraz ze pojawieniem się standardowych przeglądarek, przestał mieć znaczenie ich typ. Przyszłość www zależy głównie od nawrócenia się webmasterów zarówno tych "rozleniwionych" jak i tych błędnie mniemających, że muszą cokolwiek dostosowywać do IE, na wykonywanie serwisów z zachowaniem kultury technicznej. Gdy to się stanie (a ten proces już trwa), to IE (o ile funkcjonalność przeglądania www nie zostanie mu przywrócona) stanie się po prostu bezużyteczny.
Ciesze sie bardzo z tego co ostatnio czytam o sytuacji na rynku przegladarek. Przegladarka to obecnie jena z najwazniejszych (jesli nie najwazniejsza) aplikacja na komputerze typu desktop.
Jestesmy swiadkami drugiej wojny przegladarek.
Pierwsza miala miejsce w latach 90 XX wieku - miedzy IE a Netscapem. IE wygralo te wojne, przez co przez dlugie, mroczne 5 lat IE zagarnal olbrzymia wiekszosc tortu. 5 lat temu standardy nie byly wazne tak jak teraz (lub inaczej: www bylo jeszcze zbyt swieze zeby brac standary w3c jako swoj sztandar), ale te 5 lat bardzo rozleniwilo deweloperow IE.
Teraz nastepuje druga wojna, ale uczestnikow jest wiecej. Moim zdaniem jest ich az 4:
1. IE
2. Firefox
3. Opera
4. Safari
Ktokolwiek wygra ta wojne (a miejmy nadzieje ze nikt i dojdzie do jako takiej rownowagi), nie bedzie to napewno IE, ci moga juz tylko tracic. Team IE sam jest sobie winny brakiem innowacyjnosci, ktory cechuje niestety niemal wszystkie produkty Microsoftu.
Nie tylko MS popelnil bledy, ale to sie juz nie liczy. Liczy sie to co jest teraz: wojna w ktorej, zeby bylo ciekawie, to my sami decydujemy kto zwyciezy.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.