Komentarze:

  • ~grandb@autograf.pl

    21 grudnia 2007 r. jakaś napalona blondynka rzuciła się na mnie na przejściu dla pieszych i zapomniała się przedtem rozebrać z "Forda"

    Do 17 czerwca 2007 r. byłem niezdolny do pracy po ataku tej blondynki.

    Lekarze z PZU, w którym blondynka była ubezpieczona przewidują, że moje leczenie zakończy się dopiero w grudniu i dopiero wtedy mogę liczyć na odszkodowanie.

    Tak sie złożyło, że przed wypadkiem zlikwidowałem działalność gospodarczą mając na widoku niezłą pracę.

    Wtedy gdy sprawa pracy miała się finalizować, składali mnie do kupy w szpitalu. W takiej sytuacji pracy oczywiście nie dostałem.


    W rezultacie od 1 stycznia 2007 r. jestem bez pracy.
    A ponieważ jednocześnie byłem niezdolny do pracy, to nie miałem prawa do zasiłku dla bezrobotnych.

    18-12-2007, 15:22

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~pejot

    To zależy kto, czym i gdzie chce żeglować. Motorówką po jeziorze czy jachtem po oceanie.

    18-12-2007, 13:18

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~ZX-80

    Póki się jakoś prosperuje -- nie rozumiem: po co się sprzedawać? Nie lepiej jakoś sobie żeglować dalej?

    18-12-2007, 12:51

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy