Internetowy monopolista reklamowy Google musi zarabiać. Do Wikipedii robili już podchody, ale na szczęście nikt im nie pozwoli wyświetlać tam swoich reklam. Stworzą więc nowy serwis, który w ich wyszukiwarce będzie na pierwszych pozycjach (głównie dlatego Wikipedia jest teraz popularna), a Wikipedię zepchną (im dalej tym lepiej dla nich). Podwójny zysk: promowanie własnej marki w nowym serwisie + zarobek na reklamach.
Oczywiście Wikipedia też nie jest doskonała (dość łatwa do zmanipulowania, przez co nie jest wiarygodna, uparci i nieodpowiedzialni cenzorzy), więc mocna konkurencja się przyda, ale wolałbym, żeby to była uczciwa konkurencja.
Google nie zaszkodzi Wikipedii, bo 'Knols' nie jest dla niej konkurencyjny tylko komplementarny, już raczej wyciągnie ludzi z Citizendium, tym, że pozwala zarabiać.
Druga sprawa to licencja - jeśli knolsy będą miały niejednorodne licencje albo w ogóle jakąś nieprzyjazną dla redystrybucji i zmian, to nie będą żadną dla Wikipedii żadną konkurencją, bo będą działać w zupełnie innej płaszczyźnie. Jeśli będą mieć bardziej permisywną licencję, to ich zawartość szybko przecieknie do Wikipedii.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.