
Zgadzam się, że nie ma sensu nakazywać/zakazywac MSowi dołączania IE. Ale z obsługa standardów przydałoby się coś zrobić...
@Rafał: Porównanie tylko z pozoru jest trafne. Kupując pepsi kupujesz konkretny produkt, a kupując windowsa dostajesz oprócz tego jeszcze masę zbędnego oprogramowania. Tak jakby ci do tej pepsi dodawali jeszcze bulion, dżem, ser pleśniowy i skarpetki. I co z tego, ze ty chcesz po prostu napić się pepsi? Ni ma rady, musisz wybulić także na bulion i całą resztę, która jest wliczona w cenę tej pepsi.
IE jest właśnie takim bulionem (albo raczej serem pleśniowym ;-) ), wciśniętym na siłę, którego koszty produkcji są wpuszczone w cenę Windowsa (nikt chyba nie myśli, że jest on dodawany za darmo, prawda?).
Inną sprawą jest kompletne olewanie przez IE standartów - posługując się naszą metaforą, nie dość, że wciskają ci bulion (kiedy ty chcesz tylko pepsi) to na dodatek ten bulion zagotuje się wyłącznie na kuchence gazowej - jeśli masz elektryczną, to wybacz, dzisiaj na obiad będzie woda z marchewką ;-) .
@jak
Nie dodają do linuxów, bo linux to jądro. Dodają do niektórych dystrybujci GNU/Linuxa. Jesli ci się to nie podoba to wybierasz, np. Debiana net-install, gdzie poza jądrem, sterownikami i powłoką nie masz praktycznie nic (nie licząc podstawowego orpogramowaniu). Jesli i to dla ciebie za dużo, to skompiluj sobie jądro i stwórz własny system od podstaw.
Nie rozumiem dlaczego Microsoft nie może dołączać IE do Windowsa. Jedno i drugie to ich produkty i nikogo nie powinno obchodzić czy sprzedają je razem czy osobno. To tak, jakby Bosch robiący airbagi do samochodów pozwał Fiata, że ten stosuje fabrycznie poduszki własnej produkcji...
I bardzo dobrze. Twórcy Opery mają rację. Włosów na głowie ma przeciętny człowiek mniej, niż trafienie na stronę, która po otwarciu dobitnie informuje, w jakiej przeglądarce "lepiej" wygląda. Często i gęsto są to strony instytucji państwowych, o prywatnych nie wspominam, bo to "norma"
@Daniel:
"Microsoft sprzedaje system operacyjny = coś co po zainstalowaniu jest gotowe do pracy. Kto by chciał kupować system gdzie sam musiał by sobie wszystko kompletować ? przecież to kolejne godziny instalacji"
BUAHAHA! ROTFL :D
MS Windows jest wedlug Ciebie gotowy do pracy zaraz po instalacji? A instalowanie firewalla i antywira, to co? A konfiguracja zeby to jakos dzialalo? A pakiet biurowy? A przegladarka?[uzywasz IE??] a Directx? A poprawki [nawet jak masz XP SP2, to jeszcze SP3 musisz dociagnac]? Windows po instalacji potrzebuje jeszcze wiele godzin, zeby go mozna bylo uzywac... :(
Otóż z tego co rozumiem głównym przesłaniem dla którego M$ nie powinien dołączać IE do systemu Windows jest:
1. Ignorowanie niektórych standardów.
2. Błędne wyświetlanie poprawnego kodu. Aby kod był dobrze wyświetlany musi być napisany w sposób błędny, czyli taki, który jet odczytywany tylko przez IE.
3. Koszt niepoprawnego oprogramowania jest wliczony w cenę Windowsa co zawyża jego cenę.
Chodzi o to, że nie wszyscy chcą płacić za IE, potrzebują tylko Windowsa. Nie chcą odtwarzaczy, równie dobre (a może lepsze) są za darmo. Nie są potrzebne jakieś dodatki. Ktoś podał doskonały przykład. Kupujesz Pepsi i dostajesz skarpetki, w dodatku dziurawe.
Nie chcą wspomagania DRM i nie chcą ograniczania HDTV i nie chcą wbudowanych trojanów. Czyli nie chcą Visty. Za to świat wciska Vistę. Otwórz jakąś reklamę sklepu. Coraz trudniej znaleźć XP (o Linusie nie mówiąc).
Wszyscy czepiają się słówek, że ktoś zabrania Microsoftowi dołączać program do systemu. Źle.
Chodzi o to, że Microsoft ma pozycję dominującą, którą poprzez sprytnie dobrane "cechy" MSIE monopolizuje rynek przeglądarek. Całość wpływa bardzo źle na ten rynek (znaczy dobrze, ale patrząc z pozycji Microsoftu) oraz bardzo źle na standardy. to z kolei przekłada się chociażby na takie iTVP, do którego trzeba mieć MSIE i Windows, bo "i tak to mają".
Będąc w pozycji monopolisty nie może sobie pozwalać na rzeczy, na które mogą sobie np. pozwolić małe firmy.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.