Co w tym dziwnego? Ujawnia się po prostu prawdziwy charakter organizacji chroniących tzw. "własność intelektualną". Ich działalność jest praktycznie identyczna z działalnością zorganizowanych grup przestępczych, z tą jedynie różnicą, że działają pod osłoną prawa tworzonego zresztą przez skorumpowanych polityków.
Chyba tylko jakaś potężna akcja obywatelskiego nieposłuszeństwa mogłaby uzdrowić sytuację, wymuszając na ustawodawcach znaczącą liberalizację prawa autorskiego. Może kiedyś do tego dojrzejemy. Na Brytyjczyków raczej nie ma co liczyć, bo to naród o mentalności niewolników.
i co ciekawe, to nie maja na tym strat materialnych, ze ktos gdzies zapiewa za glosno kolede. jawne zlodziejstwo i to zgodne z prawem. chyba sam narobie zdjec, albo jakichs tekstow i bede potem szukal czy ktos sobie nie przekoipowal na strone albo nie udostepnia na p2p, i wtedy zaczne sie sadzic o 10000. normalnie zyc z tego mozna. haha


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.