Witam, ja chcę ostrzec wszystkich przed kupowaniem telefonów od tzw przedstawicieli handlowych. Prowadze własną firmę ,mam 4 abonamenty w orange i jeden mix. zadzwoniłem do bok orange z prośba o wymiane telefonów, Oddzwonili z pytaniem czy moze sie ze mna skontaktować ich przedstawiciel , zgodziłem się . Przyjechał w marcu kupiłem 4 telefony i ok. W sierpniu, w czasie rozmowy w SE K850i znikło wszystko z wyswietlacza , pojechałem do serwisu i ... okazało się że numer IMEI telefonu jest inny niz numer IMEI na karcie gwarancyjnej i nie moge oddac telefonu do naprawy gwarancyjnej !!!
przedstwiciel dał mi dokumenty od innego telefonu i on juz dla Orange nie pracuje i nie ma możliwosci kontaktu z nim. Rachunki płacę kilka tysięcy w roku i Orange się wypieło na mnie za telefon któy teraz rozdają za złotówke . oczywiscie gdy tylko skończy mi sie umowa przechodze do innego operatora . ODRADZAM ORANGE
Witam, chciałabym podzielić się moim przykrym doświadczeniem z siecią Plus, Polkomtel S.A. Przede wszystkim padłam ofiarą naciągacza, którym okazał się p. Artur Komorowski, który wydzwaniał do mnie natarczywie oferując przeniesienie mojego numeru w Orange, oraz kolejnego - w Simplusie na abonament. Człowiek ten przedstawił mi zupełnie nieprawdziwe informacje na temat stawki za abonament oraz pakietu bezpłatnych minut wymiennych na sms-y. Pan ten był tak konsekwentny w swych obietnicach, że zgodziłam się na zaproponowane przez tego Pana warunki. Zapewniał mnie (bo nalegałam na tę informację), że przy kurierze będę mogła spokojnie przeczytać umowę, zanim ją podpiszę (bo niby kurierzy biorą to pod uwagę, że klient potrzebuje czasu na zapoznanie się z umową). Na TAKICH warunkach zgodziłam się na podpisanie umowy. Okazało się jednak, że kurier poinformował mnie telefonicznie, iż nie będę miała możliwości zapoznania się przy nim z umową i jej warunkami , bo "nie ma na to czasu i on nie będzie czekał". W związku z tym skontaktowałam się z Polkomtelem nalegając na przesłanie mi umowy mailem. Umowę tę wysłano do mnie (tu kolejne zaangażowane w ten pokrętny proceder osoby - p. Kacper Kimon, p. Natalia Kędzielewska oraz p. Karina Perda) w wersji - jak się okazało niestety już po podpisaniu przeze mnie umowy - SKRÓCONEJ, nie podając faktycznej wysokości abonamentu i wielu innych informacji, które okazały sie dla mnie bardzo niekorzystne i niepokrywające się ze stanem faktycznym. Umowę w wersji ostatecznej dowiózł wreszcie kurier -umowa była dużo dłuższa i kurier powiedział, że nie ma podstaw do obaw, bo to tylko "załączniki które nie zawierają niczego nowego", a on nie będzie czekał, aż się z nimi zapoznam. Umowę "dla świętego spokoju" podpisałam, po czym, po uważnym jej przestudiowaniu na spokojnie okazało się, że abonament, jaki na mnie nałożono jest dużo wyższy niż mnie o tym zapewniano! Nawet model telefonu jaki do mnie dostarczono nie zgadzał sie z wymienionym w tej "skróconej" umowie! Dodatkowo płatne okazały się być sms-y -wbrew zapewnieniom "życzliwego" pana Artura Komorowskiego- co naraziło mnie na ponoszenie jeszcze większych kosztów całej tej farsy, której ofiarą padłam. Napisałam reklamację do Polkomtel S.A. opisując szczegółowo cały ich nieuczciwy proceder. Odpowiedź otrzymałam po obowiązującym ich terminie rozstrzygnięcia reklamacji, odpowiedź ta była zdawkowa, zupełnie nie na temat, zwyczajnie powielony "gotowiec" zawierający zwrot do mnie to "Pani", to znów "Pan" i lakonicznie wyjaśniająca, że nie ma podstawa do reklamacji i umowa jest wiążąca, gdyż złożyłam na niej swój podpis. Zupełnie zlekceważono fakt zaistnienia tak niesprzyjających dla mnie okoliczności, w jakich CELOWO mnie postawiono, aby nie dopuścić do poznania przeze mnie faktycznej stawki abonamentu PRZED podpisaniem umowy. Ostrzegam wszystkich przed tymi nieuczciwymi praktykami Polkomtela, pana Artura Komorowskiego i szeregu osób zamieszanych w tę farsę i "nabijanie klienta w butelkę". Chciałabym też zaznaczyć, że zanim "dałam się nabrać" przeszukałam internet w poszukiwaniu wzmianek o panu A. Komorowskim, niestety nikt nie zamieścił jeszcze bliższych informacji na temat praktyk tego osobnika. Mam nadzieję, że od tego momentu każda nowa potencjalna ofiara Polkomtela będzie miała możliwość dowiedzenia się z opinii klienta sieci Plus o "uczciwości" jej praktyk oraz jej pracowników.

Uwaga! Odnośnie Ery - ostatnio cichcem zmienili sposób płatności rachunków przez polecenie zapłaty - poprzednio gdy na fakturze widniała jakaś kwota do zwrotu (np. z powodu deaktywacji jakiejś usługi podczas cyklu rozliczeniowego) to uwzględniali ją przy pobieraniu pieniędzy z konta, czyli brali tą sumę która jest podana na ostatniej stronie faktury. Teraz biorą tą która jest na początku,a za każdym razem gdy jest coś do zwrotu to trzeba się tego zwrotu specjalnie domagać. Czyli w praktyce udzielamy kredytu PTC. Jak ktoś nie zwraca uwagi na to co jest na fakturze, to może w ten sposób udzielać PTC nieoprocentowanego kredytu na wiele miesięcy. Polkomtel robił tak już dawno z tego co pamiętam.
I gdzie ta "wygoda" i "oszczędność czasu" z racji korzystania z PZ ?


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.