a tak sie wymusza popyt na polska "sztuke" http://nczas(...)atek-na- rzecz-artystow/

@jaroslaw
pomysł, ktory podlinkowałes jest jednym z najlepszych pomysłów, o jakich ostatnio czytałem.
W końcu mieszkamy w jakimś kulturowo odrębnym Kraju. Jeśli budowanie pozostawimy całkowicie w rękach wolnego rynku, to calkiem niedługo moze sie okazac, że pozostana po nas chińskie pagody - bo Chińczyk zawsze będzie tańszy od Polaka, i zawsze będzie projektował po swojemu (czy.t po chińsku), albo nowojorskie slumsy.
Można do tego dorzucić jeszcze byłgarskie blokowiska, czy niemieckie apartamentowce, parę hamerykanckich hipermarketów i juz mamy obraz polskiej(?) Warszawy, Krakowa, czy Gdańska.
I nie jest to wymuszanie popytu na polska 'sztuke', tylko na 'polskość' w przestrzeni publicznej i spuściźnie cywilizacyjno-kulturowej.

@qlt82
Ustawa o prawe autorskim jest mi doskonale znana.
Znane są mi równiez ostatnie pomysły zakzazu używnaia połaczeń p2p jako takich.
Nie pisałem o obecnym stanie prawnym, tylko o jego spodziewanym i mozliwym kształcie.
BTW odebranie i nieskasowanie natychmiastowe takiego pliku może być przestępstwem.
Zalezy od kogo je dostałeś i w jakim celu, a także i przedewszystkim od tego w jaki sposób zdobył je nadawca maila.

@Kwiryniusz
Jesli dostajesz od kogoś piosenke mailem to on jest rozpowszechniającym a ty w ramach dozwolonego użytku i swojej nieświadomości korzystasz z JUŻ rozpowszechnionego utworu.
Jeżeli Polacy chcieliby budować chińskie pagody to dlaczego Ty masz decydowac o tym co jest Polskie?
@Kwiryniusz
Który ustęp ustawy mówi, ze odbieranie piosenki i jej nie kasowanie jest przestępstwem? I czy jest nominalny czas po jakim należy skasować, bo brzmi to absurdalnie (ale kto mówił, że prawo nie jest absurdalne). Tak więc podaj podstawę prawną jeśli możesz.

@Wesoly
wiem na czym polega rozpowszechnianie, ale nie zapominaj, ze Ustawa o prawie autorskim nie jest jedynym aktem prawnym w Polsce.
To nie 'ja' mam decydować co jest polskie, tylko min pan minister odpowiedzialny za kulture i sztukę.
@qlt82
mówi o tym art. 291 KK

@Kwiryniusz
Odnośnie innych aktów prawnych: owszem istnieją, ale "piratom" gdy brak dowodów rozpowszechniania nie stawia się nawet zarzutów...
No właśnie powiedz mi czemu akurat minister? Czemu wszyscy się mamy składać na jednego ministra co niby wie lepiej?
A wiesz że jak mu dobrze zaplacić pod stołem to pobuduje te twoje pagody i nic na to nie poradzisz?

@Wesoly
dlatego własnie napisałem, ze 'moze być przestepstwem'.
a minister akurat temu, że po to jest ministrem, zeby zarządzał jakąś dziedzina życia społecznego.
Chyba, ze chcesz całkowitej anarchii.

@Kwiryniusz
Cóż, ja tam nie potrzebuje nad sobą 30 ministrów żeby za mnie decydowali jak mam budowac dom, ale co kto lubi.
A problem korupcji nie jest OT bo samo istnienie ministerstwa już jest gwarancją korupcji. Kwestia tylko kiedy korzyści z ministerstwa są tego warte.

@Wesoly
potrzebujesz 30 (czy ilustam) ministrów - chocby po to, zebys mógł wogóle cokolwiek wybudować, a jesli juz to zrobisz, zeby Ci tego nieprzychylnie nastawiony siąsiad nie wywalił w powietrze.
Żyjesz w społeczeństwie - Ty ciągle zdajesz się o tym zapominac.
korupcja jest OT, bo jako bardzo szeroko istniejące zjawisko polityczno-ekonomiczne nie ma nic wspólnego z poruszanymi przez nas kwestiami, ani nie jest dla nich charakterystyczna.

Ilu ty ministrów potrzebujesz zeby cos wybudowac i zeby zarzadzac policja? Pomijajac fakt ze sasiad i tak jak sie uprze to wysadzi.

@Wesoly
Żyjąc w społeczeństwie, musimy wytworzyc jakieś normy społeczne i prawne, a także zbudowac aparat skutecznie te normy i prawo egzekwujacy.
Nie wiem, czy jestes architektem, prawnikiem, szewcem, elektrykiem, bajkopisarzem, producentem wody sodowej, farmaceutą, lekarzem, rzeżnikiem, etc., czy kazdym z nich po trochu, ale ja np. nie znam się na budowaniu domów, grzebaniu umarłych, produkcji prezerwatyw czy naprawie butów. I wiesz co? nie chcę sie na tym znać.
Po to zatrudniam minstrów różnych (tak tak, ZATRUDNIAM ich), zeby za mnie pilnowali tego, żeby dom, który chce sobie wybudowac nie zawalił się jeszcze przed ukonczeniem budowy; żeby kondom, którego będe uzywał podczas 'skoku w bok' potrafił mnie jednak zabezpieczyć przed hiv'em, czy inną cholerą; żeby nie pobił mnie na ulicy kazdy, komu przyjdzie ochota porzyczyć sobie mój zegarek; a także po to, żeby bułka, która kupuje w sklepie, nie okazała sie ostatnim pokarmem w moim zyciu.
Społeczeństwo jest złożona strukturą, i żeby mogło wogóle funkcjonować, potrzebne sa odpowiednie regulacje w ogromnej ilosci dziedzin zycia. Regulacje niezależne od pieniądza i praw rynku.
Jesli tego nie rozumiesz, to pozostaje mi życzyć Ci, abyś kiedys przyszło Ci zyć w kraju (społeczeństwie), w którym rządzi jedynie 'wolny rynek', gdzie nie istnieją ministerstwa, konsulaty, urzedy wojewódzkie... i inne takie korupcjogenne wynalazki wszelkiej masci pasozytów, próbujących sie dobrac do Twojej kasy poprzez podatki, abonamenty i inne daniny.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.