Po śmierci trafił ateista dopiekła. Wychodzi lucyfer i go oprowadza. A tam jak w hotelu. Jedzenie, alkohole, drinki, panienki, basen, sauna. Wszyscy szczęśliwi.
Lucyfer zaprowadził go piętro niżej, a tam ludzie gotują się w smole, krzyczą, cierpią. Ból wrzaski krzyki.
Ateista zbladł i pyta co się dzieje.
Na to lucyfer.
Nie przejmuj się tym. To są katolicy, ale oni to sobie sami wymyślili.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.