Światełko w tunelu...
Wiecie, pamiętam taki tekst z Pratchetta:
"He saw his life stretching out in front of him like a nasty black tunnel with no light at the end of it.
...He'd been wrong, there was a light at the end of the tunnel, and it was a flamethrower."
I bardzo dobrze - może inni wydawcy też otrzeźwieją i zrozumieją, że na dłuższą metę to zwraca się przeciw nim samym. EMI zresztą zachowuje się w miarę rozsądnie - o ile wcześniej chyba jako pierwsi w PL wprowadzili plyty audio z niesławnym CDS (nie działają mi na części sprzętu audio, zwłaszcza wyprodukowanym przez Sony), to i pierwsi w PL się z tego wycofali w nowych wydaniach. Zresztą takie postrzeganie wszystkich hurtem jako złodziei, internetu jako czystego zła, a komputera prawie jak narzedzia szatana jak u Rydzyka (gdzie na antenie tak długo dzielono, mnożono i odejmowano sumę zapisu cyfr w słowie "komputer", aż im wyszło 666), że o ile wcześniej od czasu do czasu kupowałem płyty audio, to po stałej lekturze DI, wortalu Vagli itp. serwisów tak mi obrzydł przemysł rozrywkowy i producenci, że praktycznie przestałem, a jak już koniecznie jakąś chę mieć to szukam na aukcjach _UŻYWANEJ_ by różne RIAA, IFPI, ZAIKSY itp nie dostały z tego dodatkowych pieniędzy poza to co już ktoś już wcześniej zapłacił.
By uprzedzić docinki potencjalnych ludzi bardziej świętych niż sam papież - nie, mp3 nie ściągam. Wystarczą mi spokojnie płyty audio które kiedyś kupiłem, a teraz Jamendo, Last.fm i setki różnych stacji radia internetowego do wyboru do koloru wg upodobań. Po prostu przemysł rozrywkowy przez swoją nieumiarkowaną zachłanność obrzydł mi dokumentnie.
Może w końcu tępaki wezmą się za sprzedaż muzyki przez internet.
ehhh, dać tam 6-cio latka, to lepiej by to wszystko zorganizował.
Najbardziej szkoda mi tych wszystkich ludzi, którzy padli OFIARĄ nalotów policji, itp. bezsensownych akcji. Cóż, za kilkanaście lat kupowanie muzyki w necie to będzie chleb powszedni.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.