Komentarze:

  • ~mówiąc dosadnie...

    @Wierzejski

    Może powiem dosadnie:

    O ch** ci chodzi koleś ? Z twojego bełkotu ciężko cokolwiek sensownego wyczytać.

    03-12-2007, 22:04

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Jurgi
    Użytkownik DI Jurgi (1377)

    No, gdyby organizacje "broniące 'praw autorskich'" były religią, to wcieleniem bóstwa byłby pewnie Prince, który walczy już nawet ze swoimi fanami.

    28-11-2007, 23:05

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany

    Wytwórnie zdają się walczyć już nie z piratami, tylko z niemal całym społeczeństwem.

    Wszyscy odbiorcy rozrywki są celem manipulacji, i kopalnią pieniędzy.

    Zatem tytuł "wojna z p2p" można odczytywać jako "wojna ze społeczeństwem".

    28-11-2007, 21:34

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • WhizzKid
    m
    Użytkownik DI WhizzKid (275)

    Nic dziwnego, że największy tego typu w kraju. W Islandii nie trudno być "naj" (chyba, że można być "najrybniejszym")...

    28-11-2007, 19:39

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Wierzejski

    Przecież wystarczy poczytać Wikipedię, by przekonać się, że jest przepełniona ideologią, nieprawdami, półprawdami itp.itd. A porównania do Britanniki? Sam pisałem o tym newsa. I o tym, że kilka miesięcy później autorzy porównań przyznali, że źle przeprowadzili swoje badania, więc wypadły one na korzyść Wikipedii. No, ale o tej drugiej informacji już się nie pamięta. Bo Wales, były akwizytor, wie, w jaki sposób tworzyć "kultowe" towary, których nie wolno tknąć. Moim zdaniem Wikipedia to jedno z najbardziej szkodliwych zjawisk w Sieci. Niesie bowiem ze sobą pseudowiedzę, która, dzięki kultowemu statusowi Wikipedii, staje się prawdą objawioną. A tłumy lubią prawdy objawione, nawet, jeśli z prawdą mają one tyle wspólnego, co PiS z liberalizmem.

    28-11-2007, 17:37

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy