Ha! Ile bubli nas otacza... Gdyby przy każdym pozywał klient wytwórcę do sądu, to byłby paraliż. Z drugiej jednak strony przydałoby sie jednak trochę zamieszania z niedopracowanym i wadliwym sprzętem. Ile mamy wadliwych fabrycznie komórek, opiekaczy itd... a producenci twierdzą, że wszystko jest w porządku.
I dobrze. Producent nie powinien wypuszczać wadliwych produktów. Nawet jak są to takie rzeczy jak gry czy konsole... Sprzęt powinien poprostu działać :) . Tytuł powinien brzmieć "CHCĄ 5 mln dolarów, bo gra się zawiesza". W końcu występuje w imieniu iluś-tam osób :) .
takie idiotyzmy tylko w stanach ;-)
skoro tak było od początku to miał prawo odstąpić od zakupu... co więcej w stanach nie masz takich problemów z wymianą na nowe czy zwrotem pieniędzy. idziesz i nawet powodu nie musisz podawać, a Ci wymienią albo oddadzą pieniądze :)
Przypomina mi się anegdota jak pewien inżynier starszej daty uczył się obsługi komputera. W pewnym momęcie występuje jakiś błąd w Windowsach. Gdy się dowiaduje (chyba od syna, ale to mało ważne), że to błąd systemu stwierdza, że należy oddać na gwarancję.
----------------------------- ----------------------
Nie wiem jak to było. Jeśli dostał po wykryciu/załataniu błędu o odszkodowanie IMHO można walczyć (firmy świadomie narażają go na stratę czasu) - może nie aż tak wysoką, ale...
Troche mniej przy zakupie przed wykryciem/załataniem jeśli można wymienić na niewadliwy.
" idziesz i nawet powodu nie musisz podawać, a Ci wymienią albo oddadzą pieniądze :)"
tak mysli plebs. Roszczeniowa postawa nijak sie ma do rzeczywistosci, bo TAK ZWYCZAJNIE NIGDZIE NIE JEST. Zaden sklep nie jest WYPOZYCZALNIA sprzetu/towarow, tylko glupcy tego nie rozumieja, jednak latwo jest przypuscic taki idiotyzm, jak Twoj. Brak wyobrazni i doswiadczenia zyciowego, kiedy osiagniesz wiek 20-paru lat, byc moze zrozumiesz.
Nie do końca jest tak jak piszesz, drogi kolego! Będąc nie tak dawno w Manchesterze (w celach zarobkowych, rzecz jasna) kupiłem sobie kamerę. Zachęcił mnie do zakupu tryb nocnego filmowania, który jednak nie przypadł mi do gustu. Następnego dnia poszedłem do owego sklepu z zamiarem zwrotu towaru, nie wiedząc nawet jak sprzedawca na to zareaguje. Od ręki przyjął towar i zwrócił mi pieniądze, nie sprawdzając nawet, czy coś pokombinowałem ze sprzętem. Było to dla niego bardzo rutynowe i oczywiste. Jednakże rozmowa na forum toczy się na temat realiów amerykańskich, a na ten temat wiem niewiele.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.