"Ci artyści mogą kiedyś zdecydować się chronić swoje prawa w 'normalny sposób"
Raz, że g_wno mnie obchodzi, co będzie w przyszłości. Dwa, że to jest bzdura (i sraiks o tym wie), bo utwór raz wydany na CC już pozostanie na CC (a autor może wydać utwór _również_ na innej licencji, jednak CC nie przestanie obowiązywać).
Dobrze by było jawnie pisać w licencji, że żadna organizacja nie ma prawa pobierać żadnych opłat w imieniu autora. Taki zapis explicite, bo jak widać OZZ-ty lubią sobie nadużywać, a pewnie oszczędziło by to niektórym ludziom nerwów w sądach.
"Niestety, rozmówczyni Dziennika Internautów nie potrafiła podać podstawy prawnej takiego podejścia do tej sprawy."
Nie ma podstawy - nie ma sprawy. Ale można próbować założyć sprawę od drugiej strony - o próbę wyłudzenia.
"Liczym y na to, że poruszona na niej zostanie m.in. sprawa poszanowania woli twórców oraz opłat typu "na wszelki wypadek", byśmy mogli przedstawić Wam stanowisko tej instytucji w tej niecodziennej sprawie."
Liczę na stosowny artykuł. ;-)
Być może kiedyś będę tworzył muzykę. Proszę o wpłacanie pieniędzy na konto...
Mam takie wrażenie, że ZAiKS wyczuwa, że niedługo coraz więcej artystów i odbiorców zacznie mieć świadomość, że "opieka" tego molocha wcale nie przynosi korzyści i chce się na wszelkie sposoby umacniać. No ale to tylko moje zdanie ;)

@spych
Nie będą sprawdzać czego ludzie słuchają tylko równo od wszystkich będą kasować, bo "być może w przyszłości zechcą posłuchać" :)
Czy wiecie że:
Od lokalu gastronomicznego (np. bar) ZAIKS pobiera opłate za odtwarzanie muzyki, której wysokość jest uzależniona od ilości głosników w lokalu i nośnika z jakiego muzyka jest odtwrzana (dostępne opcje CD, kaseta, radio).
Nie ineresuje ich (ZAiKS) czyja muzyka jest odtwrzana.
Pytam więc: Na co jest pobierana w/w opłata?
Na jakiej podstawie jest wypłacana artyście działka z tych pieniędzy (o ile wogóle jest wypłacana)
No cóż... ZAiKS ma artystów za niedorozwiniętych debili:
Wojtek Olszak, polski muzyk, członek ZAIKS:
"Wlasnie zalozenie jest takie, ze tworcow ani Zaiks ani ktokolwiek nie traktuje jak skonczonych debili, ALE wszyscy wiedza, ze to sa ARTYSCI i trzeba wlasnie baaaaardzo uwazac na ich nieprzemyslane dzialania. Nawet nie zdajesz sobie sprawy, na jakie "pomysly" moga wpasc artysci"
http://forum.woobiedoobie.com/7556?postdays=0&postorder=asc&start=105
Ja mam dobry przykład świadczący o tym co tak na prawdę interesuje tych złodziei. Moja siostra ma firmę cateringową. Wiadomo na imprezach jest muza. Potencjalną kasę zwęszył ZAiKS. Przyszli, kasę zgolili, zostawili stosowną umowę i tyle. No właśnie - tylko tyle. Nie poprosili o pokazanie płyt z których będzie muza puszczana (czy oby nie są to np. pirackie mp3). Ba! Nie wzięli nawet listy utworów jakie mają być grane! Niech mi teraz ktoś powie skąd oni będą wiedzieć komu zapłacić? Otóż problem w tym, że ich to nie interesuje, bo i tak nikomu nie zapłacą! To się dopiero nazywa kradzież w imieniu prawa!


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.