jeszcze raz powołam się na http://forum(...)20<br />- oto jak muzycy wiją się, zmieniają temat, udają głupich... wszystko, by tylko nie przyznać, że zaiks w tym miejscu przesadził...
Zlikwidować, owszem, ale nie ZAiKS, niech sobie istnieją, tylko debilne prawo, które stawia ich w uprzywilejowanej pozycji (Copyright Levies, jakieś bzdurne wymogi w rodzaju, że trzeba przedstawiać OZZ-tom pisemne potwierdzenia zrzeczenia się prawa do wynagrodzenia, itp).
Wszystko ładnie pięknie, ale pokażcie mi chociaż JEDNEGO artyste (kompozytora czy autora) - ktory zrezygnuje z naleznych mu tantiem autorskich np. za megahita ktorego napisal np. dla Whitney Houston i graja go wszystkie stacje na swiecie, w imie "creative commons". Zaiks to STOWARZYSZENIE AUTOROW, oprocz kilku prawnikow i ksiegowych oraz Pan Sprzataczek pracuja tam wlasnie AUTORZY - czyli Artysci. Wiec jesli ma ktokolwiek "zarobic" to wlasnie ci Artysci. Bo Zaiks to Artysci wlasnie. Jesli ktos puszcza muze CC to powinien miec na pismie oswiadczenie autorow danej plyty, ze zawiera ona utwory CC. Tak sie dzieje np w hotelowych windach. Hotel kupuje plyte CC - za duzo wyzsza kwote niz 29.90 Wink ale dostaje od autora licencje na bezplatne "emitowanie" takiej plyty. wszelkie regulacje i przepisy Zaiksu sa przepisami miedzynarodowymi, i takie same zasady obowiazuja na calym swiecie. Wynika to z podpisanych miedzynarodowych umow. Takie same zasady sciagania naleznych tantiem dla Artystow stosuje chocby niemiecka Gema czy amerykanskie ASCAP i BMI.Znam wielu wybitnych Artystow, ktorzy kompletnie sie nie znaja na prawie, sa kompletnymi kosmitami (w pozytywnym tego slowa znaczeniu), po prostu Artystami z glowa w chmurach. Dlatego wlasnie Zaiks im pomaga. Moze nie wiesz, ale kazdy autor czy kompozytor chroniacy swe dziela w Zaiksie ma do dyspozycji za darmo prawnikow Zaiksu. Jesli masz do podpisania kontrakt plytowy, a nie masz pojecia co tam jest napisane - idziesz po porade prawna.
@sramendo - po pierwsze jesli chcesz pokazania konkretnych artystow, ktorzy rezygnuja z wynagrodzen, to spojrz chodzby na Jamendo filtrujac wedlug CC-BY do zastosowan niekomercyjnych. Po drugie - z "gwiazd"... moze nie az taki kaliber, ale jednak spory: Chumbawumba kiedys chciala wydac jeden kawalek rezygnujac z wynagrodzen. Wytwornia, z ktora wtedy wspolpracowali zabronila im. To omineli to robiac cover z wlasnego kawalka ;) Chcieli i tyle. Po trzecie - jak mozna nazwac pomoca ze strony zaiksu sytuacje, gdy zespol probuje PROMOWAC SIE poprzez rozpropagowanie darmowego utworu, a zaiks te promocje utrudnia? Wreszcie gdzie tu jest pomoc, skoro te pieniadze nie trafia do tych zespolow?
@sramendo
A może Wojtek Olszak? Czy też jego alter ego? Bardzo dobrze, że się tu odezwałeś, bo na własnym forum blokujesz niewygodne ci osoby.
"Zaiks to STOWARZYSZENIE AUTOROW, oprocz kilku prawnikow i ksiegowych oraz Pan Sprzataczek pracuja tam wlasnie AUTORZY - czyli Artysci."
Czyli ci kontrolerzy to właśnie artyści? Co w takim razie tworzy pani, która się domaga opłat za darmowe utwory w ośrodku kolonijnym farmerjana?
"Jesli ktos puszcza muze CC to powinien miec na pismie oswiadczenie autorow danej plyty, ze zawiera ona utwory CC."
Pokaż konkretny przepis (nie statut ZAiKSu, którego i tak ZAiKS nie przestrzega - choćby par. 18), zgodny z ustawami i Konstytucją, który o tym mówi.
Do hotelowych wind nie będę sie odnosił, bo, jak rozumiem, chciałeś żartem rozluźnić atmosferę...
A co do umów międzynarodowych - to właśnie tu ZAiKS, domagając się opłat za CC, narusza te zasady. Bo wyobraź sobie, że np. Buma/STEMRA czy SIAE respektuje postanowienia CC...
btw. podpisując się takim nickiem wystawiłeś świadectwo sobie samemu. Gratuluję...
Nie wiem czy dobrze rozumiem, ale czy ZAIKS pobiera kasę od wszystkich (stacje radiowe, portale, kluby, kawiarnie itp.), a wypłaca tylko tym "artystom" którzy są najczęściej grani w stacjach radiowych. Bo jeśli tak to wystarczy sobie załatwić (w ten czy inny sposób) dobre miejsce na playliście w takim RMF czy Zetce i można kosić kasiorę. A tak poza tym czy nigdy nie dziwiło was, że jakiś beznadziejny utwór jest grany w kółko w radio.
@kajak
dwa cytaty:
Oficjalna strona ZAiKSu:
"Ustawowe umocowanie ZAiKS-u może zostać wyłączone przez twórcę w granicach i na zasadach określonych w przepisach Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Realizując owe ustawowe obowiązki, Stowarzyszenie Autorów ZAiKS zawiera z użytkownikami umowy dające podstawę do inkasa honorariów autorskich na rzecz twórców przez ZAiKS niechronionych. Zobowiązuje się w nich do przekazania uprawnionym należnych wynagrodzeń (tantiem) na zasadach identycznych jak stosowane wobec autorów, którzy powierzyli mu swoje prawa (zasada równego traktowania).
Po zakończeniu działań repartycyjnych, Stowarzyszenie, za pośrednictwem ogłoszeń zamieszczanych w prasie ogólnopolskiej, zawiadamia uprawnionych o możliwości podjęcia należnych im wynagrodzeń autorskich. W celu podjęcia wynagrodzenia niezbędne jest zgłoszenie się do Wydziału Dokumentacji i Repartycji ZAiKS-u i wypełnienie odpowiedniego oświadczenia potwierdzającego autorstwo, współautorstwo bądź wykazanie się uprawnieniami do utworu z innego tytułu - np. spadkobrania. Fakt wykorzystania utworu wykazany zostaje przez użytkownika w dokumentacji programowej, przekazywanej przez niego ZAiKS-owi na podstawie zapisów umowy zawieranej przez ZAiKS z użytkownikami swego repertuaru."
I nieoficjalne stanowisko (forum woobie-doobie):
"Spokojnie se przygotuj nutki i tekst, leć do Zaiksu zarejestrować utwór, a kasa nie przepadnie.
Jesli przez 5 lat tego nie zrobisz - kasa przepadnie - tzn. zostanie "zakfalifikowana" w Zaiksie jako tzw. "tantiemy puste" i zgodnie z regulaminem - podzielona procentowo (wg udzialow) na wszystkich członków Zaiksu." i dalej:
"W takich przypadkach (lolali gastronomicznych np) pobierana jest oplata ryczaltowa. Nie wymagane sa listy utworow. Trudno, zeby kazdy restaurator siedzial i spisywal liste utworow, ktore "leca" u niego przez caly dzien, wraz z uzupelnianiem o nazwisko kompozytora i autora Smile
To jest kolejny przepis, ktory obowiazuje na calym swiecie w jednakowej formie.
Jak taka kasa jest potem dzielona? Proporcjonalnie, czyli (teoretyczny przyklad):
Zalozmy ze w Zaiksie jest tylko 3 kompozytorow i tych 3 kompozytorow muzyka jest emitowana w stacjach radiowych, sprzedawana na plytach oraz "puszczana" w lokalach. Do Zaiksu przychodzi ze stacji radiowych i z firm fonograficznych rocznie 100 zl. Stacje radiowe dostarczaja liste emitowanych piosenek, a firmy plytowe dane o ilosci sprzedanych piosenek. Z tych list (sumujac) wynika ze kompozytor 1 dostanie 50% z calej kwoty, kompozytor 2 30% a kompozytor 3 20%. Tak wiec dostana po 50, 30 i 20 zl.
Na podstawie rocznego podzialu procentowego rozliczone zostana takze wplywy ryczaltowe.
Czyli jesli z "knajp" do Zaiksu wplynie za caly rok 10 zl, to kompozytor 1 z tej puli dostanie 5zl, 2 - 3 zl a 3 - 2 zl. "
Jasne i zrozumiałe - nie patrzy się, co jest grane - tylko goli kasę i dzieli między swoich, chyba, że ktoś nie-swój się zgłosi. Wtedy mu się wypłaca - bo to byłoby już zbyt wielkie przegięcie.
A może ktoś z ZAiKSu by to wyjaśnił - bo może jednak jest inaczej?


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.