No ja człowieka nie znam, ale pamiętam jego idiotyczny list na oesową petycję i ten list nie świadczy o nim najlepiej. Fajnie, że PO nie kosi po specjalistach z poprzedniej ekipy (nawet jeśli byli nieliczni), gorzej, że ta osoba wystawiła sobie niezbyt dobrą laurkę swoją wypowiedzią...

O, bido ty nasza! Tylko nie on! Treść wspomnianej odpowiedzi na petycję w sprawie wolnego oprogramowania dowodzi braku podstawowej orientacji w funkcjonowaniu rynku teleinformatycznego (pomimo zapewne dużej wiedzy akademickiej) oraz dość lekceważącego stosunku do swoich obowiązków. Zatem nie sądzę, aby mógł się sprawdzić, jako osoba zajmująca się informatyzacją.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.