A co jeśli zapłacę pieniądze dla SFP-ZAPA celem "przekazywania autorom należnych wynagrodzeń", a potem nie uzyskam zgody telewizji. Pieniądze zostaną mi zwrócone? Jeśli nie to mogę założyć sprawę sądową o wyłudzenie?
Nadal się pytam bo ostatnio nie uzyskałem odpowiedzi - za co płaci się SFP-ZAPA?

Wlasciwie to ciezko ustalic. Oficjalnie oni przekazuja kase dalej.
Ciekawe natomiast jakim prawem ZAPA sprzedaje coś czego właścicielem nie jest...
Gdy ktoś sprzedał samochód nie będąc jego właścicielem samemu musiał wykombinować skąd weźmie taki samochód na sprzedaż... :P
Czy wiecie że macie obowiązek płacić haracz organizacji zbiorowego zarządzania za publiczne pokazywanie filmu, nawet jeśli sami go nakręciliście a występuje na nim Wasza rodzina? Twórcy nie mogą się zrzec honorarium, ale oczywiście otrzymuje je organizacja zbiorowego zarządzania i nic im nie przekazuje.

Zastrzelić kretynów i zakopać. Teren zalesić, zaminować i ogrodzić. Jeśli ćwoki nie mogą ustalić, kto ma prawa do sprzedawania tychże praw, to niech biją się między sobą. Kupujący w dobrej wierze jest bezradny i bezbronny - musi podpisać umowę z ZAPA, ale SAM musi się dogadać z TVN/TVP/Polsat i niezależnie od wyniku tego dogadywania się musi zapłacić ZAPA, tak? Czym to się różni od sytuacji gdy do właściciela knajpy przychodzą chłopcy-sportowcy i każą płacić za ochronę? Tylko tym, że sportowcy wybijają zęby, a te ćwoki obdzierają ze skóry przy pomocy prawników... Koncepcja jest ta sama - zwykły haracz, wymuszenie rozbójnicze...
Eee... Czyli za co właściwie biorą pieniądze? Może ktoś napisze do nich list w tej sprawie. Może redakcja?
Co sprzedajecie, skoro klient sam musi (po wniesieniu wam opłaty) zakupić prawa autorskie do materiałów?
IMO człowieczek powinien wystąpić do sądu z pozwem przeciwko tym ćwokom, którzy mu to sprzedali. Zażądać od nich wywiązania się z umowy i "oddania" zakupionych praw. Jeśli takowych nie posiada to niech je sobie kupi w tym celu.
A banda debili nie zrozumie - własciciel serwisu zachował się w porzdku, chciał płacic za to co pokazuje na swojej stronie. Zapłacił a i tak go wydymali. Byłe partyjne niereformowalne głupki siedzą w instytucjach typu ZAIKS itp., uważając internet za siedlisko wszelkiego zła i złodzieji okradających ich z cięzko zarobionych pieniędzy. Zamiast wyjsc do uzytkownika i umozliwic legalne i bezproblemowe rozprowadzanie "towaru". I się pozniej dziwią ze piractwo kwitnie - skoro nawet dając im kasę nie mozna sprzedawać muzyki, filmów itp...żal.pl
No dobra to idźmy dalej tym tropem kto co komu itp. Ostatnio dość prowokacyjne przeprowadziłem mały eksperyment otóż jak to robią setki par młodych chciałem wynająć zespół i kamerzyste na wesele. Chwyciłem za telefon i wydzwaniam koszty mnie nie interesowały miałbyć cacy zrobione i zagrane (bo to jest eksperyment więc na szeleństwo można sobie pozwolić ;)) Umówiłem się na spotkanie z zespołem i:
gadka szmatka trele morele na końcu pytam o utwory jakie grają celowo sobie wybrałem hiciory i pytam a co z prawami autorskimi bo wykonujecie te utwory itp nikt się nie czepia? popatrzyli jak na durnia i się roześmiali i cytuje wypowidź "co Pan nie ma obaw są tysiące zespołów kto tam patrzy na takie rzeczy każdy ma się dobrze bawić i już" no cóż za wieczór i poprawiny "zaśpiewali" 2500 PLN (nie wspominam już o podatku bo to inna bajka). Super zespół jest który leje na prawa autorskie i US.
Kolejne spotkanie kamrzysta, dumnie pokazuje swoje dokonania jak montuje filmy itp. Oprogramowanie ma legal bo zauważyłem nie pozorne pudełko adobe premiere na półce. Myśle sobie super pożądny obywatel. Jedziemy dalej z rozmową pytam się a co z podkładem muzycznym, uśmiech od ucha do ucha "kamrzysty super montarzysty" rozświetlił się w pokoju mam dużą "bazę" coś wybierzemy. Kurcze mówie sobie zaraz powie że tworzy muzykę sam. Pokazuje "swoją bazę" podkładów i co mp3 setki tysiące mp3, od Genesis po Pink floyd a na wiśniewskim skończywszy ;) Więc walę prosto z mostu o moje obawy dotyczące filmo weselnego czy wszystko legal żaden ZAIKS mi nie wytoczy procesu, no i co? chichot spod nosa pana montarzysty i odpowiedź "prawa autorskie? nigdy pan nie ściągał mp3 albo nie ma pan kolekcji do domowego użytku" brne dalej mówie nie wszystko legalnie kupuje każdy utwór, chichot coraz większy "Panie kto tam pana skontroluje film przecież jest prywatny więc niech się pan nie martwi" no cóż film prywatny ale robiony przez pana kamerzyste prawda to jest już komercja bo czerpie z tego korzyści i że tak powiem nie małe bo cena super wypasionego filmiku z wesele to ok. 2700PLN (bez niczego podatku itp).
Jaki z tego morał wszyscy kradną czy to świadomie czy nie prawa autorskie a dlaczego? A dlatego że prawo autorskie jest pilnowane nie przez autorów a przez organizacje które to niby reprezentują artystów. To takie państwo w państwie bo chcąc kupić mleko musisz się dzieli z państwem z podatkiem pośrednim Ty i sprzedawca... Jeden telefon do US lub ZAPV ZAIKS itp i co połowa polski pójdzie siedzieć a w ekstremalnych przypadkach conajmniej 70% - CZY TO NIE JEST CHORE?
Vagla kiedys napisal do organizacji zbiorowego zarzadzania prawami autorskimi (konkretnie do KOPIPOL'u), z pytaniem, gdzie sa jego pieniadze, bo przeciez on jest autorem, napewno jego materialy sie drukuje (podatek dla autorow m.in.n w papierze) i ogolnie sie je wykorzystuje. Organizacja mu na to, ze bardzo by chciala wyplacic mu pieniadze, ale nie moze, bo nie wiadomo kto jest autor i ze maja za malo pieniedzy , zeby kazdemy autorowi wyplacac i tego typu gadki szmatki. Jak ktos zainteresowany, to tutaj jest jego list:
http://prawo.vagla.pl/node/7196
a tutaj odpowiedz organizacji:
http://prawo.vagla.pl/node/7274


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.