Żeby coś wybrać trzeba oprócz własnych możliwości znać też możliwości współczesnych OSów żeby być zadowolonym z wyboru.
jeden z użytkowników podaje m.in. mit o kompilacji - współczesne linuxy opierają się w 95% na paczkach, a "tary do kompilacji" mają dokładnie określone, jakich innych pakietów i w jakiej wersji potrzebują. Faktem jest natomiast że nie istnieje pełni funkcjonaly klient sieci tlen - na linuksowych odpowiednikach brakuje obsługi m.in. rozmów głosowych i obsługi usługi Tlenofon, pomijając drugorzędne sprawy jak np. emotikony. tak samo z kadu, które nie (wersja 0.5) nie obsługuje rozmów głosowych ip->ip. Obsługa popularnych sposobów dostępu jest w Linuksie świetna - DSL TP, Neostrada i Net24, połączenia przez router i w ~80% WiFi działają po ew. zainstalowaniu paczki/dwóch paczek. Zgadzam się z Nerevarine - każdy wybierze to co mu odpowiada. Najważniejsze jest zadowolenie usera.

@wesoły - mi Linux nie chciał "śmigać na kompie" z 2003 roku bo okazało się że karta Radeon 8250 wyśmienicie działająca pod XP a nawet pod RC Visty (tyle że bez "ozdobników 3D") pod Xserverem 7.2 (Ubuntu 7.04) nie jest już obsługiwana przez sterownik "fglrx". Tak więc miałem wybór - albo Linuks albo wyjście TV. Skończyło się na podmianie karty na Nvidię FX 5200.

@montee - pod wine parę rzeczy działa, ale większość nie działa. A jak mam kombinować z podmienianiem bibliotek wine'owych na windowsowe to po prostu wolę kupić XP i go używać bez pośrednictwa wine.
Przykładowo - mój ulubiony klient Usenetu - 40Tude Dialog dopiero pod tym Wine które jest zawarte w Ubuntu 7.10 zaczął działać jako tako, nie licząc konieczności zmiany czcionek - wcześniej były problemy z wyświetlaniem helpa i niemożnością przeskalowywania okien.
Mam uszkodzone kości ram, skanowałem memtestem, pod windowsem z tego powodu miałem kilkanaście errorów aplikacji dziennie i czasem bsod'y, a na ubuntu jeszcze ani razu nie miałem jeszcze errora.
btw. kość ma 256mb ram a w ubu pokazuje mi 249,9 :|
Ogólnie wolę ubuntu dużo bardziej od windowsa, no ale czasami jestem zmuszony do skorzystania z niego.
Przejrzałem dyskurs, i jak zwykle...
Ktoś tam pisze że mu linuch nie wstał, ktoś że nie ma softu, ktoś że trzeba sie godzzinkę czy dwie pomęczyć w konsoli uff. straszne.
Jakoś nie zauważyłem natomiast aby ktoś podał ile kosztuje taki windows Vista, czy nawet Xp.
Ciekawym jestem okrótnie czy ci wszyscy co narzekają na linux mieli znim osobiscie do czynienia, czy ich windows jest legal i czy chciało (by) się im zapłacić te 300zł za system.
Mnie się nie chciało. Wolę czasem coś podłubać, żeby działało tak jak ja chcę a nie bulić 300zł, a że się ucze pingwinka zdaża mi się go ubic. Trudno.
Za 300 to można sobie kompa kupic takiego co to ślicznie będzie filmy odtwarzał, muzę grał i do internetu sie zajrzy, ba a nawet w starszą gierkę się popyka a co!
A co do softu. Hmm w zasadzie tu wszystko jest. I prawdziwa przeglądarka, i klient poczty, komunikator jeden, drugi, trzeci i edytor grafiki porządny i edytor dźwięku niczego sobie, że o ilości odtwarzaczy audio/video czy programów do wypalania płytek nie wpomnę. I to wszystko za freee.
Wreszcie ta konsola - konsola jest super. A wiecie czemu? Przykładzik:
Porada z prasy komputerowej (win)
Kliknij menu start -> Panel sterowania -> System. Następnie kliknij na kartę Sprzęt a potem na przyicsk Menadżer Urządzeń. kliknij na [+] przy "Urządzenia USB". Ukaże się lista podłączonych do komputera urzadzeń.
(opis oczywiście opatrzony stosowną ilościa screenów zajmuje całą stronę)
Porada z forum lub przewodnika linuksowego
Uruchom konsolę i wpisz 'lsusb'
tyle.
<br />Na koniec najlepsze. Ja mam "gumowe okna", 4 pulpity na kostce, efekty jakich nie ma nawet aero.
a wszystko to na Athlon 1700+, 256mb RAM, Nvidia gForce2 (32mb) i da sie płynnie pracować.
Moja żona tymczasem dalej męczy się z windows na laptopie. (ma tam też linuxa) Jej wola.
Pozdrawiam wszytkich zwolenników wolnego wyboru
Co do wsparcia sprzętu przez linuksa i Win XP. Ostatnio instalowałem oba te systemy (linux - Kubuntu 7.10) na kompie z płytą Asus p5dh deluxe, która ma wbudowane 2 karty 1Gb/s, dźwięk 8-kanałowy, itp., z kartą GeForce 8600GTS i z Windowsem męczyłem się prawie cały dzień: ze sprzętu działała praktycznie tylko płyta główna, porty usb, dysk, monitor i klawiatura + myszka.
Najpierw trzeba było dociągnąć sterowniki do kart sieciowych (bo niestety firma pomyliła płytki ze sterownikami!). Potem do karty graficznej. Najgorzej było z dźwiękiem - sterownik ściągnięty, zainstalowany i cisza. Okazało się w googlu, że trzeba jeszcze specjalną poprawkę dociągnąć od ms...
A teraz kubuntu - instalacja, ok. 6 minut. Po zrestartowaniu kompa działa WSZYSTKO, włącznie z 8 kanałowym dźwiękiem. Pokazał się komunikat, że dla mojej karty graf. dostępne są "niewolne" sterowniki i czy chcę je zainstalować. Po kilku minutach miałem już też je zainstalowane. I to wszystko. Aż nie wiadomo, co dalej robić, bo też z góry sobie rezerwowałem cały dzień na instalację :-)
Ja rozumiem, że kubuntu 7.10 jest systemem nowym, a Win XP starym, ale czemu ten dziadowski windows nie potrafi sobie dociągnąć sam sterowników?!
Pozdrawiam, Robert

A teraz wyobraźcie sobie że ktoś nie ma akurat dostępu do Internetu (naprawdę! są tacy ludzie w Polsce! https://di.com.pl/archiwum/16391.html) a tylko płytki ze sterownikami dołączone do sprzętu.
10 minut i Windows skonfigurowane. Działa wszystko!
Z Linuksem będzie gorzej, jeśli nie będzie się miało szczęścia i nie "ruszy od razu" - mi karty WiFi na chipsecie Ralink RT 2500 nie "ruszyły" od półtora roku. Sterownik zawarty w repozytoriach Ubuntu 7.10 (aż się zdziwiłem widząc "znajomą" ikonkę) twierdzi że karta jest nie podłączona.

@Pafnooc - "że o ilości odtwarzaczy audio/video czy programów do wypalania płytek nie wspomnę. I to wszystko za free."
Wylicz więc liczbę programów do nagrywania płytek pod Linuksa zawierających coś tak oczywistego jak weryfikacja nagranej płytki. Bo ja znam tylko jeden - k3b. Pod GNOME żadnego. No chyba że Nero for Linux. (A ma? Bo nie sprawdzałem.) Ale ty chcesz żeby było free, a za Nero trzeba zapłacić.
Zaniesiesz płytkę ze swoją pracą magisterską celem jej do wydrukowania i oprawienia nie mając pewności czy nagrała się poprawnie ?
Albo jeszcze wylicz programy do obrabiania obrazów ISO. Ile ich będzie ? Też jeden (ISO Master) a i to nie najwyższych lotów ? I tak dobrze że jest ten jeden. A do montowania tych obrazów jako wirtualne napędy CD/DVD (nie jako katalogi w filesystemie lub archiwa)? Ile ? Czy czasem nie ZERO ?
Ale przecież dla ciebie najważniejsze żeby było za free. No to masz to za co zapłaciłeś.
@autumnlover
"A teraz wyobraźcie sobie że ktoś nie ma akurat dostępu do Internetu"
Jak nie masz netu to poco Ci konfigurować WiFi :)
"Wylicz więc liczbę programów do nagrywania płytek pod Linuksa zawierających coś tak oczywistego jak weryfikacja nagranej płytki."
k3b ma weryfikacje
Oczywiście zgadzam się z Pafnoocem myślę, że niewielu z was ma legalnego wina a już na pewno nikt niema legalnego wina, Office, Corela i Photoshopa ba nie macie pewnie nawet legalnych gier w które gracie. Więc bardzo ładnie was proszę nie wypowiadajcie się nad wyższością waszego kradzionego oprogramowania. (przepraszam jeśli ktoś tu ma wszystko oryginalne to nie do was)
Taka dyskusja toczy już się od czasu C64 i ATARI i na pewno nie da się jej rozstrzygnąć.
Ja uważam, że dla mnie najlepszy jest linux, napisałem na nim prace mgr, teraz pisze doktorską, prowadzę firmę w której wszystkie kompy są z linuxem i można niczego mi nie brakuje a jak ktoś woli zapłacić 3700 PLN (win, Office, photoshop, corel) to proszę bardzo jego wola. Tylko Ciekawe co powiecie wtedy na bluescreena och stało się nic nie szkodzi, czy k… tyle kasy a to nie działa.
Pozdrawiam wszystkich

"Jak nie masz netu to poco Ci konfigurować WiFi"
W celu połączenia kilku komputerów w domu, bez konieczności kucia ścian i układania "rynienek" z przewodami.
"k3b ma weryfikacje"
I gdzie ta "możliwość wyboru" ? ;-)

Podsumowywując z mojej strony tą dyskusję - jako użytkownik (i - zdziwicie się - użytkownik zachęcający osoby ze swojego otoczenia do zmiany pirackiego Windows na dystrybucję Ubuntu) Linuksa od półtora niemalże roku nabrałem do niego nieco krytycznego dystansu. System pod wieloma względami dorównuje Windows, niestety jest też do niego pod wieloma względami zapóźniony i to nie tylko pod względem liczby wirusów.
Moim zdaniem nie powinno się go przedstawiać jako "systemu dla wszystkich, do wszystkiego, pod każdym względem przewyższającego Windows" bo jest to po prostu nieuczciwe podejście do sprawy, mogące bardziej zaszkodzić i zniechęcić, niż pomóc.
ps. nie mogę się oprzeć pokusie wytknięcia jeszcze jednego problemu - Menu GNOME - do dzisiaj nie dorównuje menu "Start" z Windows 98 i Windows 95 z zainstalowanym IE 4.0 - chodzi o mechanizm "przeciągnij i upuść" nieobecny w menu GNOME. Mało tego - "ręczny" edytor menu - Alacarte wciąż nie jest stabilny i przewidywalny - co jakiś czas lubi się "wysypać" lub dublować wpisy.
*Ja:
"Większość instalacji linuksa wytrzymuje 1-2 dni, aż ktoś przyjdzie i zainstaluje piracki Windows."
Skąd masz te statystyki? URL czy wyssałeś z palca?
autumnlover:<br/> ;"A do montowania tych obrazów jako wirtualne napędy CD/DVD (nie jako katalogi w filesystemie lub archiwa)? Ile ? Czy czasem nie ZERO ?"
Dokładnie - zero. W Linuksie i dowolnym innym uniksie nie trzeba żadnych durnych wydmuszek w postaci takiego oprogramowania. System to potrafi sam z siebie.

"Dokładnie - zero. W Linuksie i dowolnym innym uniksie nie trzeba żadnych durnych wydmuszek w postaci takiego oprogramowania. System to potrafi sam z siebie."
Sam z siebie tworzy wirtualne napędy optyczne ?
Przydałoby się - choćby do gier pod Wine.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.