
@8975454: Ty dałeś do porównania filmy, gdzie akurat scena wydała jakościowo gorsze rlsy. Regulamin nie ogranicza grup do robienia gorszych rlsów od ESiRu itp. To wina danej grupy, a nie regulaminu. Dam swoje przykłady. Transformers od hV ma wielkość prawie identyczną do tej od ESiRa. Casino Royale w HD ma bitrate wyższe od średniego bitrate używanego przez Twojego ulubieńca. Jak pisałem zasady nie ograniczają grup i mogą robić takie same, a nawet lepsze rlsy od tych co nie są na scenie.
@tadzik: aXXo udostępnia to co wypuściła wcześniej scena. Rekoduje obraz i dźwięk i mówi, że to jest jego. Wynikiem tych zabiegów jest strata jakości. A poza tym DVDRipy wydawane przez scenę bez AC3 zajmują mniej niż to co wypuszcza aXXo i jest w lepszej jakości. Nie trzeba też być w podziemiu by pobrać to co wypuściła scena, tylko trzeba dobrze szukać. ;)
tak czytam wasze komentarze i zastanawiam sie ma jakim swiecie wy zyjecie? co mnie obchodzi kto zripowal film? co mnie obchodzi to czy film zajmuje 100mb mniej, przecietny user chce szybko sciagnac film,w dobrej jakosci, a te ktore ma axxo w zupelnosci wystarczaja i chce miec do nich dostep kiedy tylko zechce, axxo niby kradnie, a co robi "scena" ? udaje papieza? dla kogo pracujecie?

@tadzik: Ja jak widzisz często oglądam filmy na TV i jakość wydanego filmu jest bardzo ważna. Kiedyś wypróbowałem to co wypuścił aXXo i jakość była straszna. :/ W dodatku aXXo nie daje sampli (1 minutowego kawałka filmu) i musiałem zmarnować 800 mega transferu na cały film. To samo ze sceny wygląda rewelacyjnie na dużym ekranie i zawsze można spróbować jak wygląda plik przed ściągnięciem całego filmu. Wszystko zależy od tego czego potrzebujemy. ;]

Tak czytam i się zastanawiam - czemu ludzie mający telewizory LCD 40" za kilka tysięcy PLN i szybkie łącze z netem nie kupują oryginałów? Kiedy jeszcze ściągałem różne mniej legalne rzeczy w README dołączonych do nich były teksty typu: "If you like this game/movie - support artists, buy original copy".
Rozumiem, że studenci i uczniowie nie zarabiają - sam przez to przechodziłem. Wtedy jest trudno wyobrazić sobie kupowanie oryginałów. Ale wy, zarabiający pow. 2500 (średnia krajowa) - nie wstyd wam? Pomijając MPAA/RIAA i inny syf, to gdzieś tam są naprawdę artyści, twórcy i wykonawcy, którzy włożyli w to co oglądacie/w co gracie swój czas i talent. Nie macie ochoty zapłacić im za to?


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.