przedwczoraj ladowalem na Stansted i dopadla mnie losowa kontrola. takie tam rutynowe pytania no i przegladniecie calego bagazu. facet tylko zernal na spory walek plyt, w wiekszosci pirackich, juz bardziej interesowaly go ziolowe krople na zoladek.
dobrze ze nie trafilem na te kundle...
A z tym "polikarbonatem" wychodzi jak jedne media bezmyślnie powtarzają po innych. Prawie wszystkie notatki i informacje AV jakie wczoraj słyszałem to zawierały ten durny "polikarbonat" wyprodukowany przez jakiegoś rzecznika Policji AFAIR w Legionowie(widziałem w Faktach lub/i Wiadomościach). Od razu szpila - WTF? Acha - ktoś durnie w szkoleniu dla Policji przetłumaczył polycarbon na "zgrabne i typowo polskie" polikarbon zamiast poliwęglan, a niemal wszystkie media to powtórzyły.
A tak swoją drogą - skoro Policja tak bezmyślnie powtarza błędną terminologię to przestaje dziwić że równie bezkrytycznie podchodzi do różnych szkoleń organizowanych przez FOTA itp. organizacja o nader kontrowersyjnych poglądach (nie zdziwiłbym się gdyby ta organizacja np: filmy nagrane z TVP Kultura na płytę DVDR też uznawała za
"straszne piractwo" mimo że to dozwolony użytek osobisty jak w pysk strzelił i sami czerpią z tego dochód w postaci 3% czy 5% podatku od nośników i urządzeń) - przypomnę tylko że ta słynna heca z napisy.org AFAIK miała miejsce dziwnym zbiegiem okoliczności w dzień po zakończeniu szkolenia dla prokuratory zorganizowanego przez FOTE na Mazurach "w pięknych okolicznościach przyrody".

Przeciez to pic na wode. Jedna z wielu akcji "obroncow artystow".


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |