przedwczoraj ladowalem na Stansted i dopadla mnie losowa kontrola. takie tam rutynowe pytania no i przegladniecie calego bagazu. facet tylko zernal na spory walek plyt, w wiekszosci pirackich, juz bardziej interesowaly go ziolowe krople na zoladek.
dobrze ze nie trafilem na te kundle...
A z tym "polikarbonatem" wychodzi jak jedne media bezmyślnie powtarzają po innych. Prawie wszystkie notatki i informacje AV jakie wczoraj słyszałem to zawierały ten durny "polikarbonat" wyprodukowany przez jakiegoś rzecznika Policji AFAIR w Legionowie(widziałem w Faktach lub/i Wiadomościach). Od razu szpila - WTF? Acha - ktoś durnie w szkoleniu dla Policji przetłumaczył polycarbon na "zgrabne i typowo polskie" polikarbon zamiast poliwęglan, a niemal wszystkie media to powtórzyły.
A tak swoją drogą - skoro Policja tak bezmyślnie powtarza błędną terminologię to przestaje dziwić że równie bezkrytycznie podchodzi do różnych szkoleń organizowanych przez FOTA itp. organizacja o nader kontrowersyjnych poglądach (nie zdziwiłbym się gdyby ta organizacja np: filmy nagrane z TVP Kultura na płytę DVDR też uznawała za
"straszne piractwo" mimo że to dozwolony użytek osobisty jak w pysk strzelił i sami czerpią z tego dochód w postaci 3% czy 5% podatku od nośników i urządzeń) - przypomnę tylko że ta słynna heca z napisy.org AFAIK miała miejsce dziwnym zbiegiem okoliczności w dzień po zakończeniu szkolenia dla prokuratory zorganizowanego przez FOTE na Mazurach "w pięknych okolicznościach przyrody".

Ostatnio ściągnąłem wszystkie 6 płyt DVD Ubuntu 7.10 na 32 i 64 bity przez torrenta. Wcześniej Debiana 4.0 r0 i r1 - też na obie architektury.
Teraz debmirror'em ciągnę repozytoria nowego Ubuntu by je nagrać na płyty celem pełnej instalacji tego systemu na kilku komputerach bez szybkiego łącza.
W związku z tym iż jest to całkiem sporo płyt z poliwęglanu to zastanawiam się czy już jestem przestępcą czy jeszcze tylko podejrzanym ?
Co za czasy! Chcę z powrotem lata 90'te i Amigę!


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.