Hmm... zastanawiałem się czemu na Onecie były takie "przypadkowe" informacje w dniu wyborów jak głosujące siostry zakonne i babcie z koleżankami, które poszły zagłosować. Chociaż to chyba skutek odwrotny do zamierzonego przyniosło. Ciekawe czy to było zlecone, czy tak sami z siebie zamieścili takie. :)
A Pawlak na informatyce się zna, z tego co słyszałem.
PSL reklamowala sie intensywnie w necie w rejonie skad Pawlak pochodzi (mazowsze - Płock) wiec nie wiem czy ta informatyzacja nie bedzie skuteczna. Z drugiej strony ilu polityków intensywniej od Pawlaka dziala na komputerach??
Pewnie wielu poslow to nawet maila nie umialo by wyslac ;>
Ja uważam, ze kampanii w internecie w ogóle nie było, za wyjątkiem antykampanii internautów ośmieszających polityków. Ciężko było znaleźć jakieś informacje o kandydatach i komitetach wyborczych, trzeba było dużo się naszukać. Gdyby Google było wyrocznią, to musiałbym zagłosować na LPR.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.