Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~ksiec

    Ech kiedy ta wyborcza napisze cos madrego. Sianie glupot i produkcja makulatury to ostatnio glowne zajecia tego wydawnictwa. Szkoda tych biednych drzew . Do tego jeszcze trudno powiedziec o dziennikarskim obiektywizmie gazety.

    26-10-2007, 12:57

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~borsuk

    Uzywajcie TrueCrypt! Program jest darmowy i wlasnie na takie naloty. Tak naprawde to nikomu nie chce sie wchodzic do prywatnych mieszkac. Ale taki TruCrypt, dzieki ktoremu mozna sobie stworzyc zabezpieczony wirtualny dysk (fizycznie to jeden plik), to najlepszy sposob. Doskonale rozwiazanie do pamieci USB. Mam juz dwa lata taki wirtualny dysk (plik 200GB!) z dokumentami, mp3-kami, zdjeciami, i do tej pory dziala w 100% poprawnie.
    Pozdrawiam,
    borsuk

    26-10-2007, 14:20

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~tratatata

    ksiec mylisz się.
    To co napisała wyborcza jest prawdą.
    Tylko, że sprawa jest sprzed 2 miesięcy (przy czym do tej pory nikt jej nie ujawnił)
    A że komisarz zaprzecza... no cóż...

    26-10-2007, 15:07

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~łoś

    tratata
    A po co mieli by utajniać?? Właśnie wręcz przeciwnie, powinni informawac o każdej takiej akcji, aby ludzie masowo zaczeli usuwać nielegalne oprogramowanie ze swoich komputerów. Tylko państwo policyjne stosuje metody utajnionej walki z piratami komputerowymi. Najwazniejsza jest prewencja, anie zamknięcie 30% spoełeczeństwa do pierdla. To tak jak z antyradarami. Nikt tego nie utajnia, bo najważniejsze jest, aby kierowcy zwlaniali na drogach, a nie żeby pobic rekordy w mandatach.

    26-10-2007, 15:23

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~plum

    i wiesz jak jest z radarami :) zwalniasz, gdy widzisz radar ;) z piractwem podobnie ;>

    26-10-2007, 16:28

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~nobody

    @borsuk:A jak przyjdą Ci do domu to podajesz klucz do odszyfrowania lub zostajesz oskarżony o utrudnianie pracy policji.

    26-10-2007, 17:02

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Wujek Dobra Rada

    do borsuka: znacznie lepszy jest Drive Crypt i DCPP (Plus Pack). Ten drugi szyfruje ci całe dyski, partycje a nawet system jeśli chcesz a klucze przechowywać można również na tokenach usb ale także w plikach .bmp lub nawet plikach o dowolnym rozszerzeniu. Nie wiem czy po zniszczeniu pliku z kluczem istnieje jakakolwiek możliwość odszyfrowania tego. Poza tym hasła są 2 do 39 znaków każde a z tego co wiem to True Crypt ma jedno bodajże do 64 znaków. Tyle że DCPP nie obsługuje macierzy RAID ani nie działa pod Vistą 64bit ale TC pewnie też nie.
    do nobody: Jeśli dysk jest zaszyfrowany to przecież nie ma na nim napisu "jestem zaszyfrowany" i wygląda jakby był pusty, niesformatowany. Zawsze można palić głupa, że ten dysk jest pusty i wtedy dopiero oni muszą wpaść na pomysł i udowodnić ci, że jest zaszyfrowany.

    Poza tym podstawowa sprawa: po co ściągać cokolwiek czy w ogóle korzystać z netu na własnym IP? Istnieją w sieci usługi płatne zmieniające numer IP na inny i się dziwię, dlaczego z tego nie korzystają a później są w szoku, że ich znalazła policja. Szczególnie jeszcze sieci osiedlowe gdzie pewnie każdy ma stałe IP i wszyscy z jednej puli to przecież są jak na widelcu i od razu kilkaset osób.
    http://www.privacy.li
    ww w.steganos.com
    www.relakks.com<br/> ;www.findnot.com
    Jest jeszcze TOR

    26-10-2007, 17:41

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~jfc

    @nobody - kto ci takich glupot nagadal? slyszales o odmowie skladania zeznan? szczegolnie jesli moga obciazyc ciebie lub twoich bliskich.

    26-10-2007, 17:54

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~mcv~

    nobody: nic nie podajesz, bo nie masz obowiązku podawać.

    Wujek Dobra Rada: dysk nie wygląda jak pusty, tylko jak ujebany losowymi danymi. Nie wiem jak narzędzia do szyfrowania pod Windows, ale GNU+Linuksowy dmcrypt używa kawałka początku dysku jako deskryptora z dokładnymi informacjami nt dysku (jaki algorytm, odciski kluczy, ileś-tam zaszyfrowanych właściwych kluczy do deszyfrowania i trochę innych metadanych). Nie zmienia to faktu, że zawsze możesz zapomnieć hasło i koniec, kropka.

    26-10-2007, 19:27

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~borsuk

    Wujek: Prawda, DriveCrypt tez jest OK, zwlaszcza do zaszyfrowania partycji systemowej. Na ten temat mozna dlugo pisac. Mam w tej chwili XP i Vista, wszystko zaszyfrowane poprzez DriveCrypt tym samym kluczem, wiec Vista widzi XP a XP Viste. Oczywiscie bez klucza te partycje wygladaja jak przypadkowe bity, czytajac powierzchnie dysku twardego.
    Zgadzam sie z toba jak najbardziej.
    Niemniej TrueCrypt ma swoje zalety - posiaga mozliwosc utworzenia "ukrytego" dysku wirtualnego w istniejacym dysku standardowym. Taki dysk montuje sie poprzez podanego "wlasciwego" hasla. Podanie "niewlasciwego" hasla otwiera tylko powloke (dysk standardowy).
    Sam mam tam kilka malo przydatnych plikow. Wlasciwe dane sa w ukrytym dysku wirtualnym.
    Ostatecznie nie musimy milemu przedstawicielowi wladzy odmowic podania hasla.
    Jeszcze raz polecam TrueCrypt. A do partycji systemowych DriveCrypt, tak jak napisal Wujek.
    Pozdrawiam,
    borsuk

    26-10-2007, 22:13

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Otwieracz Puszek

    Kwestia pierwsza. Zakładam, że w przypadku policji przychodzi ona do domu z informatykiem, dzwoni do drzwi. Ty w tym momencie resetujesz szybko kompa, albo wyłączasz - co powoduje, że należy podać hasło jeszcze raz, aby odczytać zaszyfrowany dysk. Otwierasz drzwi, wylegitymują się, podchodzą do Twojego kompa, włączają i sprawdzają legalność posiadanych danych. Gdy wyskoczy okienko z podaniem hasła Ty odmawiasz jego podania (lub nabierasz wody w usta), ewentualnie podajesz niepoprawne. Ale sprawny informatyk zauważy, że jest coś nie tak, więc mają prawo zabrać komputer (lub dysk?), prawda? Zabierają do laboratorium, gdzie po pewnym czasie zabezpieczony hasłem dysk musi się poddać. Okazuje się wtedy co tak naprawdę masz na zaszyfrowanej partycji. Czyż nie jest tak?

    Kwestia druga. Ktoś z Twojej rodziny zagaduje policjanta, a Ty w tym czasie odpinasz i chowasz dysk do piwnicy. Oni przychodzą, ale nie mogą wejść dalej niż do biosu - czy w takim przypadku mają prawo sprawdzić cały dom w poszukiwaniu zaginionego dysku?

    Kwestia trzecia. Czy mają prawo sprawdzić tylko jeden komputer? Jeśli padnie pytanie czy posiadają państwo więcej niż jeden komputer odpowiedź może być negatywna. Co umożliwi pokazanie tylko komputera np. siostry, gdzie najbardziej karygodną rzeczą jaką można tam znaleźć są rozebrane zdjęcia gołych panów ^^. Komputer będzie czysty, ale nie sprawdzą tego "brudnego". Czy takie coś jest możliwe?

    Proszę o odpowiedź, ja sam oczywiście posiadam legalne rzeczy na dysku, pytam o to, bo kumpel chyba ma piraty, choć o tym nie wiem (sarkazm rzecz jasna ;). Pozdrawiam serdecznie.

    26-10-2007, 23:00

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~mcv~

    "gdzie po pewnym czasie zabezpieczony hasłem dysk musi się poddać."

    Zapomnij. Nie ma najmniejszych szans, żeby ktokolwiek dostał się do danych po zgubieniu hasła. Chyba że hasło brute-forcem odgadną.

    26-10-2007, 23:07

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Eweryst

    @Otwieracz Puszek
    ad1. Jak słuszysz dzwonek do drzwi, pierwsze co robisz, resetujesz lub wyłączasz kompa. Przecież to może być policja.
    ad2. Tak ty w tym czasie rozkęcasz dysk i chowasz do piwnicy. Pytanie jak udowodnisz, że w komputerze nie ma twardego dysku. To nie ZX Spectrum ani Commodore 64 które nie posiadały twardego dysku.
    ad3. W takim przypadku masz ruter do którego podłączone są komputery. Oczywiście na zewnątrz jest widoczny adres IP rutera. Ty oczywiście grasz głupa i pokazujesz im ruter.
    Tak trochę zastanów się co piszesz. Przecież aby przeprowadzić kontrolę muszą mieć jakąś podkładkę. Chyba że ktoś doniesie na kumpla.

    27-10-2007, 00:01

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~borsuk

    Otwieracz: Zaszyfrowanej partycji nikt nie odszyfruje w krotkim czasie, jesli haslo jest wystarczajaco skomplikowane. Przy szybkosci obecnych komputerow jest to czas rzedu kilkunastu lub kilkudziesieciu lat.
    Wierze, ze wiekszosc z was nie uzywa jako hasla slow, ktore mozna znalesc w slownikach (polski, angielski, francuski, niemiecki, itd) albo hasla krotszego niz 8 znakow. Wtedy brute-force zlamie haslo w bardzo krotkim czasie.
    Po zaszyfrowaniu partycji poprzez DriveCrypt, nie mozna nawet ustalic czy znajduje sie na niej system operacyjny. Acronis Disk Director podaje, ze partycja jest nieznana!
    Naturalnie te zabezpieczenia nie sa potrzebne po to aby chronic sie przed policja. Policja tym sie nie zajmuje, chociaz strasza w gazetach i w internecie. Duzo cenniejsze zastosowanie szyfrowania dysku jest w przypadku laptopow. W razie utraty maszyny strata mniej boli, wiedzac, ze tracimy tylko sprzet a naszych danych nikt nie wykorzysta.
    Pozdrawiam i polecam DriveCrypt oraz TrueCrypt
    borsuk

    27-10-2007, 00:22

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~lubielizac(;)

    @Eweryst
    ad2. a) Nie, wykręcasz tylko dysk z pożyczonymi od kumpla mp3, zostawiasz np. dysk z Linuksem.
    b) Nowe płyty główne, a na pewno jedna, ma w BIOSie jakieś miniLinuksa, który nawet zawiera przeglądarkę - nie musisz mieć dysku do surfowania po sieci. ;)

    27-10-2007, 12:12

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy