Oczywiście, znowu twórcy porównywarki nie wpadli na pomysł, że ktoś może chcieć mieć telefon na kartę głównie do odbierania, za jak najniższą miesięczną cenę przedłużania ważności karty. Czyli do dupy, na nic mi się to nie przyda.
Poza tym próba wyciśnięcia z tej porównywarki jakichś wyników dała w rezultacie bzdury - np, że za 10 zł miesięcznie mogę dzwonić w Heyah, podczas, gdy przy maksymalnym doładowaniu wychodzi nieco ponad 16 zł miesięczie minimum.

Nie znalazłem tez żadnych opcji uwzględniających że 90% SMS i 60% rozmów wykonuje do jednego numeru w tej samej sieci... :)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.