
Jak po raz pierwszy miałem możność "pobawienia się" Vistą, jeszcze w wersji RC to naszła mnie taka oto myśl że jest to koniec pewnej epoki która zaczęła się w roku 1995. Wychodzi na to że moje przeczucia się sprawdzają. Historia Windows zamyka się na naszych oczach. Bardzo brakuje mi czegoś czym można byłoby je zastąpić. Linuksa da się używać, ale to nie to czego oczekuję po moim komputerze. Mac, zwłaszcza po przejściu na Intela niczym nie różni się od peceta z Linuksem. Jako byłemu "amigowcowi" brakuje mi bardzo czegoś na kształt Amigi sprzed lat w wersji uwspółcześnionej i dlatego kibicuję AROSowi ale przed nim jeszcze długa droga.
Jeżeli to, co Microsoft mówi o MinWin core potwierdzi się, to Windows Seven będzie prawdopodobnie równie szybko rozchwytywanay co Windows XP i zastąpi on swojego wielkiego poprzednika.
System, poprzez małe jądro, będzie modularny, wydajniejszy, prawdopodobnie bezpieczniejszy i o wiele mniejszy niż poprzednie wersje Windows, z czego napewno ucieszą się użytkownicy.
O matko z córką. Będę się modlił, żeby żadna "poważna" firma nie zrobiła z linuksów jakichś Windows-like systemów.
Tak w ogóle to 40M to dosyć dużo, jak na samo jądro. Bardzo dużo. Może jak się jakiś specjalista zajmie tym systemem, to może uda im się odchudzić zapotrzebowanie na RAM. A tak to kicha straszna...
@linsux - możesz mnie oświecić, w jakim sensie dystrybucje Linuksa są niekompatybilne ze sobą? Chodzi ci może o to, że ikonki mają różny wygląd i można się pogubić?
modularna budowa... tiaaaa :)
100zl za kazdy modul. jadro gratis.
microsoft to firma ktora ma zarabiac, dystrybucje linuxa to systemy na ktorych przy okazji mozna zarobic.
na pewno microsoft robi krok w dobra strone, zaoszczedza w przyszlosci duzo czasu i pieniedzy no i zmniejsza wage systemu. ja jednak patrzac pod katem finansow zwyklego uzytkownika nie nastawiam sie zbyt optymistycznie.
troche jakby mcdonald sprzedawal frytki na sztuki ;)
@linsux
a o novell słyszałeś, a o red hat, mandriva, ibm, google słyszałeś (zbiór niekomplenty i kolejność przypadkowa)? Albo "chwalisz" się niechcący swoją ignorancją, albo jesteś tak za mikrosyfiony, że żadne z tych firm nie są dla ciebie zbyt poważne, po prostu trolujesz, stawiam na mieszankę tego wszystkiego (i paru niewspomnianych gorszych cech).

1) Andrew Morton - pracownik google (nie wiem czy wszystkim ten człowiek jest znany).
2) Windows można było od dawna uruchomić bez powłoki graficznej.

Uruchomić można, ale wtedy funkcjonalność jest taka jak DOSie, a nawet mniejsza, bo sporo programów pod DOSa moze nie działać :) Nie ma w ogóle czego porównywać do konsoli Linuksa.
...no ale uruchomić można.

Zależy jak napisana jest aplikacja pod windows - czy korzysta z bibliotek interfejsu graficznego.
Do dos-a nie porównuj, bo tam miałeś dostępne normalnie 640KB/1MB i segmenty 16-bitowe...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.