Zgaduje, że chodzi o NATo podobne rozwiązania typu 6to4 albo ptrtd o których wspomniałem(cała podsieć IPv6 do jednego adresu IPv4 + wszystkie problemy NATu... którego IPv6 miał się właśnie pozbyć)? Jeśli nie to proszę o linka
Co do XP: Tak, ale ilu użytkowników ma to aktywowane? Ile programów potrafi z tego korzystać (tzn. ile przewiduje int, w znaczeniu 32, bity) na adres IP?
Co do GNU/Linux: Wiem, że ma wsparcie dla IPv6 od jakiegoś czasu - korzystam z niego ;) . Zgaduje, że część dystrybucji nie ma tego wkomilowanego w kernel(tzn. zbudowanych bez odpowiednich modułów) i/lub programy (tzn. zbudowane z brakiem wsparcia IPv6 i/lub bez wsparcia tego w ogóle).
eee jakaś bzdurka kolego poprzedniku, możliwe jest mapowanie w każdą stronę i to już dawno działa np w Anglii w części telewizji kablowych. Windows XP wspiera IPv6 przez jedno kliknięcie w opcje, linux już dawno natywnie wspiera ipv6, wiadomo, że znajdą się dystrybucje okrojone, ale te najbardziej liczące się bez problemu. Routery np jednej firmy na C* od paru lat mają wsparcie i mapowanie w obie strony..więc spokojnie i do celu..więcej problemów jest z DNS
Ale IPv6 już jest. I jest niekompatybilny z IPv4. O ile oczywiście da się zmapować IPv4 do IPv6 to na odwrót jest to niemożliwe.
Migracje musiałyby zacząć serwery słuchając obu typów połączeń albo ISP/routery musiałyby wprowadzić mechanizmy a la NAT (i stracić klientów używających Windows wcześniejszych niż XP + nieumiejących zainstalować IPv6 w XP oraz GNU/Linuxa, którzy nie mają domyślnie wkompilowanego IPv6 + jeszcze innych systemów).
Problemem z IPv6 jest to, że nikt na niego się nie przesiądzie. IPv6 jest (i musi być) niekompatybilny z IPv4. Żadna firma nie postawi serwera po to, żeby był dostępny w sieci gdzie nie ma żadnych klientów (no może poza garstką komputerowców). Żaden klient nie chce dostępu do sieci, gdzie nie ma serwerów - więc popyt jest równy 0.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.