Komentarze:

  • evil_core(Krzysiek K.)
    m

    Epu: Po "wyksztalciuchach" kolej rozprawic sie z "uczniakami" ?
    Mnie najbardziej denerwuje te idiotyczne przekrecanie slow i psucie polskiego jezyka przez partie uwazajaca sie za prawicowa i dbajaca o nasza kulture. O obrazaniu na wszelkie sposobu ludzi inteligentnych i gloryfikacji glupoty nie wspominajac. Mam wrazenie ze jakby im partie zdelegalizowali to by sie posuneli nawet do czegos w stylu reowlucji bolszewickiej. Jedyne co moze Polske uratowac to zrownowazenie wplywow Tuska w PO przez Rokite, Marcinkiewicza, Gowina, Sikorskiego i Plazynskiego, i po poprowadzenie PO do zwyciestwa(pod ich przewodnictwem oczywiscie).

    06-10-2007, 01:07

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Adammik

    @RespeKt
    i co z tego ze napiszesz tresc pozna 5osob (tzn. komisja ktora bedzie liczyc twoj glos), a w statystykach bedziesz ujety jako glosujacy, jak juz pisalem wczesniej - a przeciez nie oto chodzi.
    Gdyby poszli tylko Ci ludzie ktorzy maja swych faworytow i w nich wierza to frekfencja byla by sadze grubo ponizej 50% a nie bo musze czy ze mi sie nalez. Jest taki Pan (dyrektor szkoly, zaciecie walczy o obwodnice dla augustowa) ktory na kazdych wyborach bierze karte do glosowania, nie wrzuca jej! tylko idze do domu i doklada do kolekcji!
    Wracajac fo frekfencji to sadze ze wtedy byl by to znak ze spoleczenstu cos niepasuje a nie ze sa leniami i neichca isc do glosowania, bo zeby wirzyl w kogos to by zaglosowal na niego

    03-10-2007, 15:55

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Epu

    Tym artykułem DI właśnie osiągnęło dno. Wygląda na to, że DI jest prowadzone przez rozgoryczonych uczniaków.
    Żal, po prostu żal.

    02-10-2007, 20:43

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Tomasz Chiliński
    m

    Broń Boże nie wrzucajcie czystych kart, bo łatwo będzie sfałszować wybory...

    02-10-2007, 18:29

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Adam

    wrzucenie czystej karty (lub blednie wypelnionej) to najgorszy blad jaki mozna popelnic. Bo wtedy w statysykach jestes ujety za glosujacego czyli za taka osobe ktora popiera ktoras partie/osobe - ja przez mala frekfencje rozumiem ze ludzie nie maja swoich "faworytow" bo jezeli by mieli to chyba by ich poprali.

    02-10-2007, 17:53

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy