Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~grudzio

    Ja najpierw ubrałem czerwoną koszulkę a potem przeczytałem o Birmie.
    Pytanie co da takie "koszulkowe" solidaryzowanie się. Ja to ma niby komukolwiek pomóc?
    Ciekawe co na to "wielcy" tego świata, pewnie nic. Prawdopodobnie opychają tam tony sprzętu wojskowego a jak nie ma tam żadnych złóż naturalnych to amerykanie tam nie wejdą ;/

    28-09-2007, 13:19

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~MC.

    W tej akcji chodzi bardziej o symbol niż o wywarcie realnego wpływu. Ważne jednak, by dać sygnał, ze nie jesteśmy obojętni. Ja dzisiaj też na czerwono. :)

    28-09-2007, 13:21

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~jak

    Ta, jasne. Takie akcje to [---] Tym nic nie zdziałamy. Symbol solidarności - tamci ludzie nie potrzebują symboli solidarności, oni potrzebują wolności.

    To jest bezsens pokazujący głupotę dzisiejszego społeczeństwa.

    28-09-2007, 13:34

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~kg.

    @jak: IMHO, żeby zareagować najpierw trzeba mieć świadomość czegoś.
    Taka akcja ma na celu właśnie zwiększenie świadomości społeczności świata na ten temat - im więcej osób wie, im więcej się czynnie solidaryzuje (choćby poprzez założenie koszulki), tym jest większa szansa, że ktoś w jakiś sposób zareaguje.

    To również sposób na dołożenie cegiełki do kształtowania ludzkiej empatii (w skali międzynarodowej) i zrozumienia potrzeby wolności, którą nie wszyscy pojmują jednakowo.

    Malutki, ale zawsze krok, który m.in. dzięki skali reakcji w internecie oraz poza nim, może zostać dostrzeżony przez decydentów i może mieć jakiś (zapewne ułamkowy, ale zawsze) wpływ na ich przyszłe decyzje.

    Przejawów solidaryzacji nigdy za wiele, dzięki temu ludzka cywilizacja jeszcze nie sięgnęła dna, choć jest całkiem niedaleko.

    28-09-2007, 13:46

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Raid

    szkoda, że od takich akcji rozumu rządzącym w Birmie nie przybędzie

    28-09-2007, 14:16

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~HDS

    Tak samo byłoby w Chile, ale doskonały przywódca herr Pinochet powstrzymał komunistyczną bande i pozamykał tych bandytów tam gdzie ich miejsce.
    Stare czasy, teraz jest XXI wiek i jak widać niektórzy jeszcze żyją wspomnieniami walcząc o jakieś chore idee, cofając się do średniowiecza...

    28-09-2007, 14:35

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • evil_core(Krzysiek K.)
    m

    Jak zaczalem czytac news, pomyslalem ze to jakas akcja liDu ;)
    wiem ze to co sie dzieje w Birmie jest rzecza powaza, ale mowie to calkiem na serio. Jakos czerowny kolor wedlug mnie jest ostatnim ktory nadawal by sie na solidaryzacje w walce z jakimkolwiek totalitaryzmem. Predzej zdiecie Londynu zlaazne wesolymi lduzimi w czerwonych koszulkach bedzie wyswietlane na wszystkich telewizroach w chinach, jako znak poparcia dla komunizmui stanie sie komunistycznym elementem propagandowym.

    29-09-2007, 00:51

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~mar

    a zbuntowali sie po podniesli im cene benzyny z 0,75 na 1,20 zl (w przeliczeniu) ale o tym sie milczy w UE, bo u nas stacje benzynowe to punkty poboru podatkow, a benzyne dostajesz gratis za to ze tak slono zaplacilems fiskusowi

    infomracji o tym mozna znalezc tylko na amerykanskich serwisach - o tym ze to podwyzka cen benzyny byla bezposrednim zapalnikiem tego buntu przeciw juncie ktora rzadzi przeciez juz tam kilkanascie lat

    29-09-2007, 16:50

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy