Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~Edward Penisoręki

    Po prostu rynek bankowy wymaga regulacji, bo jest za dużo nadużyć ze strony banków.

    25-09-2007, 13:40

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~zyga

    CHOREEEEEEEE

    25-09-2007, 14:08

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany

    Naprawdę dobre prawo powinno być tak klarowne, że nie potrzeba by szczegółowych analiz radców prawnych, by stwierdzić jakie jest postępowanie.

    Wiecie, jaka jest prawna różnica między "lub" i "ale"?

    Zgadzam się z przedmówcą: "CHOREEEEE"

    25-09-2007, 14:30

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~południk

    To tylko u nas w Polsce tak oszukują nas banki.
    W innych krajach praktycznie odpowiadają Banki, chyba, że właściciel karty ponosi faktycznie winę.

    25-09-2007, 17:21

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • gotar
    m
    Użytkownik DI gotar (243)

    Penisoręki - CO wymaga regulacji? Że jak jakiś lewy sklep internetowy ściągnie mi z konta 10 tys. zł zamiast 10 zł to jest wina banku? Od tego masz limity, karty specjalnie do płatności internetowych i masę innych rozwiązań, skoro jest ktoś na tyle głupi, żeby podawać dane karty nieznanemu sklepowi.

    Eonir - pewnie miałeś na myśli 'lub' i 'ALBO'. Różnica jest taka, że w przeciwieństwie do 'lub' słowo 'albo' to alternatywa wyłączająca. Czyli 'lub'=='i/albo' (a często spotykana konstrukcja 'i/lub' jest błędna). Tego nie uczą na prawie, tylko na logice czy matematyce w liceum. A przynajmniej uczyli mnie.

    południk - w innych krajach ludzie płacą te parę groszy i mają ubezpieczone karty, bank nie może odpowiadać finansowo za błędy klientów, gdyż jest to sprzeczne z jego interesem biznesowym. A u nas ludzie skąpi i głupi. Nie ubezpieczą się, a zbudują dom 1 metr ponad powierzchnią przepływającej rzeki.

    25-09-2007, 18:30

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~nikodem

    Może to zależy od banku? W moim, gdy odnotowano trzy transakcje w ciągu godziny (zrealizowane różnych krajach) to próbowano się ze mną skontaktować (jedna z tych transakcji była moja i byłem w jednym z tych krajów). Niestety telefonu nie odebrałem na czas (próbowali się dodzwonić 5 razy, ale byłem na spotkaniu z klientem) i kartę zablokowano, a transakcje anulowano.

    Później tłumaczyłem, że jedna z transakcji była rzeczywiście moja (robiłem zakupy przed spotkaniem) to mi powiedziano, żebym traktował to jako rekompensatę za niewygodę (fakt - byłem prawie dwa tygodnie bez kredytówki). Tak, że w sumie "zarobiłem" na tym 100 EUR (minus prowizja banku za wypłaty gotówki za granicą circa about jakieś 50 zł - nie wszędzie na świecie honorują polskie "elektrony").

    26-09-2007, 00:20

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Pengos

    gotar - wybacz, ale nie wiesz co piszesz...
    Po pierwsze, ustanowienie niskiego limitu nic Ci nie da: po niskiej blokadzie może nastąpić duużo wyższe obciążenie.
    Po drugie - tylko w Polsce banki próbują w ten sposób okraść klientów. Na zachodzie jakoś klient banku może być spokojny o swoje pieniądze...
    Po trzecie - najwyraźniej nie jesteś świadom faktu, że praktycznie w każdym sklepie w którym płacisz kartą, zostawiasz wszystkie dane potrzebne do przeprowadzenia tranksakcji zdalnej.

    Pytasz: "Że jak jakiś lewy sklep internetowy ściągnie mi z konta 10 tys. zł zamiast 10 zł to jest wina banku?" - tak, to wina banku, bo w takiej sytuacji sklep musi udowodnić że Ty dokonałeś transakcji, inaczej nie otrzyma pieniędzy od banku.

    "limity, karty specjalnie do płatności internetowych" - wybacz, ale po to płacę bankowi za kartę, żeby nie sięgać do lewej kieszeni przez prawe ramię. Pisanie o "błędach klientów" to jakiś absurd - jedynym błędem klienta jest ewentualnie to, że podpisał umowę ze złodziejskim bankiem.

    26-09-2007, 22:24

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy