
@Jattaman
Półprawda. Jeśli będziemy ich tam tylko karmić to zawsze bedą potrzebować od nas jedzenia.
Należałoby się raczej zastanowić czemu praktycznie cały świat blokuje import żarcia z Afryki...
a za ok 260 $ można kupić nowiutkiego asusa EEE który jest bardzo konkurencyjny wobec OLPC, więc tak naprawdę pisanie że cała akcja OLPC jest harytatywna to dla mnie lekki stek bzdur, jeżeli Asus dla normalnego posiadacza stworzył laptop lepszy od OLPC i który jest tylko troszkę droższy (chociaż miał on też kosztować właśnie 199$) to na miejscu nie których krajów ostro bym się zastanawiał czy warto jest wejść w ten interes i zakupić OLPC :>

@osiaq
Jasne, a czemu nie? Przecież tam też można uprawiać wiele zbóż, owoców itd. Produkowana tam żywność czy choćby bawełna nie odbiega jakością od Europejskiej/Amerykańskiej, a kto żarł w UK ten by wolał pewnie jeść w Afryce :)
@jak nie wiem czy przypadkiem nie zrezygnowali z tej korbki bo jak próbuję zaleźć gdzieś o tym informacje to takowych brak ;P fakt, faktem że akumulatory w OLPC są przystosowane to dużo wyższych i niższych temperatur, ma on wytrzymać warunki ekstremalne... Ale jak dla mnie 199 $ za laptopa który ma być tani odpowiednikiem w porównaniu z Asuskiem EEE już nie wychodzi to pięknie :>

Jattaman: jesli nie naucza sie obslugiwac komputerow jakim cudem zarobia na chleb, trzeba sie rozwijac, a nie wiecznie polowac na antylopy i zebrac... A tu jest duzo informacji o OLPC: www.laptop.org/laptop
Wiesz Fynal, ten projekt jest w ogóle dziwny. W ogóle ten laptop jest mało potrzebny - najpierw trzeba pomóc stworzyć w Afryce normalne warunki życia, żeby ta nauka (którą ten laptop ma ułatwiać) nie poszła w las, bo wszakże co po tej wiedzy, skoro jej większość z tych ludzi nie wykorzysta?
Nie mam nic przeciwko temu by ubogie dzieci poznawały komputer tym bardziej że w dzisiejszych czasach jest to nieodzowny element codzienność. Problem w tym że w artykule przedstawiono sprawę tak jak by te dzieci głodowały a to zazwyczaj jest równoznaczne z tym co my nazywamy biedą i zacofaniem. Potrzeby mają różne priorytety a skoro jest problem z zaspokojeniem tej podstawowej to śmiem przypuszczać że po drodze do komputera jest jeszcze wiele innych ważniejszych które powinny być zrealizowane w pierwszej kolejności.
Choć mam wielkie wątpliwości co do skuteczności tego projektu to mimo wszystko życzę by choć jednemu dzieciakowi stworzyło to perspektywy ku lepszemu życiu.
Problem z Afryką nie jest taki, że ludzie tam laptopów potrzebują. Nie potrzebują też naszego jedzenia (przynajmniej na dłuższą metę). Afryka mogłaby wyprodukować dużo jedzenia i dóbr, za które mogli by se jedzenie z Europy sprowadzać (chociaż nie mieliby po co). Problem są walki (np. Sudan z Czadem) i dyktatorzy, bardzo podobnie jak w wielu państwach arabskich.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.