Ktoś nie zdaje sobie konsekwencji z tego jakie problemy techniczne ma plus. jako abonent tej sieci niestety jestem ofiarą pogarszającej się jakości połączeń. Jeśli podobnie plus będzie traktował telewizje cyfrową naziemną tak samo jak korzystających z telefonu. Szumy, trzaski, zrywane połączenia. Jeśli takie symptomy występują w połączeniach między mieszkającymi w różnych miastach to co dopiero roaming czy przyszła telewizja cyfrowa...
Ja czekam na cyfrową kablówkę.
Oznacza to, że programy telewizyjne i radiowe cyfrowej jakości będą mogły docierać do masowego odbiorcy z wykorzystaniem infrastruktury operatora komórkowego.
Pardon, pardon, nie rozumiem, z wykorzystaniem jakiej infrastruktury? Masztów przekaźnikowych? Jakoś tego technicznie nie widzę.

Oczywiscie w ramach "nowych technologii" napewno kryje sie DRM i Spyware. By moc ogladnic film, najpierw trzeba bedzie wysluchac przemowienie kaczuszek, i wyklad ojca dyrektora o Zmasowanym Ataku Masonow. A sprobuj ogladnac Playboya, to zaraz dekoder odesle ifno, i nastepnego dnia bedziesz mial wizyte agentow macierewicza z egzorcysta ;)
Ja bym sie nie cieszyl tak "nowa technologia", szczegolnie ze tu transmisja bedzie dwukierunkowa. Jeszcze zatesknicie wszyscy za starym kochanym DVb, czy nawet analogiem, gdzie wystarczylo dac 100zl za skystara i kolejna stowe na antene.
To chyba raczej odległa przyszłość. Wszyscy teraz tak się spieszą i niewiadomo co obiecują do 2012 roku, większość z tych obietnic to między bajki należy włożyć. Uwierze jak zobaczę te nowe autostrady, szybkie pociągi, nowoczesne stadiony i cyfrowe platformy!

Ale studium wykonalności za potężne pieniądze będzie można wykonać - bo przecież to nie wymaga potem wdrożenia praktycznego rozwiązania.
Należy czym prędzej zlikwidować media publiczne.
Drago_ze_Śląska, wybuchy na słońcu oddziałowują na KF bo te rozchodzą się w górnych partiach atmosfery natomiast fale UKF, zwałbym je mikro, są w bardzo małej zależności od takiej propagacji gdyż nie są odbijane od tychże warstw (jonosfera), a jedynie "odbijają" się od anten stacji bazowych sieci komórkowej ewentualnie samych komórek poprzewieszanych wokół szyi na smyczach. Problemy z jakością łączy wynikają jedynie z bardzo skąpej ilości stacji bazowych. Te zaś umożliwiają przy odpowiednim ich zagęszczeniu na lepsze zagospodarowanie kurczących się pasm. Cyfrówka cyfrówką ale jednak w eterze nie lecą same zera i jedynki ale kupa śmiecia i harmonicznych choćby nie wiem jak filtrować to badziewie. No chyba, że wymyśli kto antenę nadawczą i odbiorczą, która sama będzie nadawała/odbierała tylko taką częścią swojej długości jaka jest krotność długości fali nadawczej.
Drago, ale odbijają się tam fale krótkie i górny zakres fal średnich o częstotliwościach do około 30 MHz a GSM pracuje na Gigahercach. Fale te mogą "odbijać" się od anten. Tzn. łączność jest tylko wówczas gdy anteny nadawcza i odbiorcza wzajemnie się widzą. Oczywiście "widzą" jest pewnym uproszczeniem gdyż to widzenie nie dotyczy zmysłu wzroku a raczej "zmysłu przenikania" fal radiowych. Dlatego dla jakości łączności w zakresie UKF nie ma znaczenia jakość propagacji fal w jonosferze. UKF po prostu tam w kosmosie ginie i nie jest odbijana do ziemi.
Może pamiętasz czasy jak się słuchało Luxemburga, Głosu Ameryki albo Wolnej Europy na falach średnich albo krótkich, wówczas głos z radioodbiornika falował, zanikał i trzeszczał - słychać było wszystkie wyładowania atmosferyczne na trasie "lotu" fali radiowej. Przyczyną złej jakości odbioru była właśnie:
- Sama trasa przebiegu fali, z Luxemburga mogła wielokrotnie odbijać się od ziemi i jonosfery, bądź w samej jonosferze zanim trafiła do aneny odbiornika, mało tego, fala mogła w sprzyjających warunkach "obgonić" w jonosferze całą kulę ziemską i trafić jako echo do anteny,
- złe warunki atmosferyczne na trasie fali,
- sam sposób nadawania - modulacją amplitudy, mało odporną na zakłócenia choć dającą ogromne zasięgi łączności,
- bardzo małe pasmo przenoszenia, zbliżonego do zakresu pasma rozmównego wmodulowanego w falę nośną,
- wspomniane przez Ciebie anomalie w górnych warstwach atmosfery.
Z tego właśnie powodu dla zapewnienia lepszej jakości łączności stosuje się wyższe częstotliwości fali nośnej jak również w uproszczeniu pisząc, modulację ampkitudy zastępuje się manipulacją częstotliwości.
Efektem takich zmian jest bardzo mały, zasięg a zatem konieczność budowy przekażnikowych stacji retranslacyjnych czy tzw. komórek bazowch w przypadku telefoni tzw. komórkowej. I właśnie między innymi od ilości tych komórek-baz zależy jakość połączeń w naszych słuchawkach.
Powtórzę, żaden ozon i propagacja fal w górnych warstwach atmosfery na nasze słuchawki telefonów komórkowych wpływu nie mają.

@kadrowy: Można było się tego spodziewać. Pewnie by oglądać Klan w HD trzeba będzie oddać głos na PiS. :D


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.