@Kos - "w momencie kiedy ludzi przybywalo i demokracja bezposrednia przestala byc mozliwa". No to jedziemy przykladami: Porto Alegre - 1,5 mln mieszkancow. Szwajcaria - 7,5mln mieszkańców.Jak sie chce, to mozna. Ale najpierw szychy musialyby poluzowac uchwyty wokol stolkow.
Przypominam, ze idea i sercem demokracji nie jest glosowanie tylko sposob rzadzenia!
Idea demokracji to "rzady ludu". Ale w momencie kiedy ludzi przybywalo i demokracja bezposrednia przestala byc mozliwa, okazalo sie ze trzeba wybierac najlepszych. Wiec idea sie zmienila: rzadza wybrani najlepsi przedstawiciele narodu.
Tyle, ze idea ta z powodow praktycznych brzmi ciut inaczej: "wygrywa ten kto PRZEKONA glosujacych ze jest najlepszy". I wlasnie to slowko "przekona" powoduje, ze demoracja zamienia sie w cyrk i teatr w jednym. A od czasu pojawienia sie massmediow i powstania spoleczenstw tak duzych, ze prawie nikt nie zna 1% obywateli wlasnego okregu wyborczego, ta zmiana galopuje.
Do wygrania wyborow potrzebne jest tylko jedno: pieniadze. Za pieniadze mozna kupic wszystko i to legalnie: program wyborczy, pomysly, specjalistow od PR (wizerunku), wlasne media itp. Czyli w praktyce GLOSY. Jest nawet film troche o tym: "Jak to sie robi".
Podsumowujac: kupowanie glosow jest jak najbardziej ok, pod warunkiem kontroli, czy wydawane pieniadze sa "czyste" i legalne. Kupowanie bezposrednie u glosujacego rozni sie tym od naszego modelu demokracji, ze:
a) czlowiek sprzedajacy ma z tego realna korzysc zamiast obietnic,
b) omija sie posrednikow, wiec koszty kampanii spadaja (a te koszty refinansuje panstwo),
c) jest uczciwsze: wygrywa najbogatszy, a w naszym modelu zdarza sie np, ze wygrywa ten kto jest wspierany przez tajne sluzby (dobrze jak Polskie),
Z http://www.myspa(...)br/>& lt;br/>Musze przyznac, ze niezle sie zaczelo. Nie tylko Dziennik.pl zaintereswal sie aukcja, gdy... Aministracja Allegro - jak tlumaczy w e-mailu - ze wzgledow proceduralnych, musiala usunac obie licytacje. Szanuje ta decyzje. Szkoda tylko, ze nie napisali jakie to przepisy stanely na przeszkodzie ich dalszego trwania. Osobiscie domyslam sie, dlatego naprawilem moj blad i - chcac, czy nie - puszczajac smierdziela w twarz rodzimego prawa, umieszczajac nowa aukcje, w ktorej sprzedaje: "4 kreski na 2 swistkach za 37 dni". Konczy sie ona za szesc dni z okladem. Cena wywolawcza, to cena obu poprzednich licytacji, skumulowanych (26,75). Co cieszy, cene ta wystawil forumowy kolega z kult.art.pl.
Wiecej. To dopiero poczatek. Z pelna swiadomoscia, dochdze do wniosku, iz takie akcje sa bardzo potrzebne. Dzieki nim zaczynamy rozmawiac o problemach ktore tocza nasze panstwo. I zaznaczam, to dopiero poczatek.
Osoby zaintereswane zapraszam:
http://allegro.pl/item2448338 39_4_kreski_na_2_swistkach_za_37_dni_.html


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.