Komentarze:

  • ~Dreen

    Coz, zlego slowa o samym zatrzymaniu powiedziec raczej nie mozna... ludzi zarabiajacych na piractwie powinno sie wsadzac za kraty i tyle.
    Z drugiej jednak strony, gdyby tak im na tym zalezalo to mogli by zatrzymac w okolicach od 200 do 1000 osob w kazdym miescie w zaleznosci od jego wielkosci. To mogliby zrobic a nie zatrzymywac ludzi sciagajacych dla siebie, za darmo z sieci.

    30-08-2007, 11:28

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Tom

    A ja niejednokrotnie widziałem w Katowicach przed giełdą komputerową jak kolesie zaczepiają przechodniów czy nie chcą kupić gier czy filmów. Nawet obok nich stał radiowóz i jakoś się nie bali.

    29-08-2007, 11:59

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Wesoly
    m
    Użytkownik DI Wesoly (314)

    Bezbronny, nie pleć aż do przesady bzdur. Druga piekarnia ponosi koszty wytwarzania chleba na równi z ta pierwszą. A nie wykorzystuje potencjał produkcyjny pierwszej aby sprzedawać chleb nie ponosząc kosztów jego wytworzenia...

    Takim piratom należy mówić NIE!!

    @Puma
    ano racja ale w sumie to kiedy ostatnio ja słyszałem o PRAWDZIWYM sukcesie Policji? ano nie pamiętam... wiec szkoda słów... :P

    27-08-2007, 17:31

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Bezbronny

    Tchórzliwe pały!

    Ale najbardziej kretyńskie są te ich oszacowania "rynkowej" wartości. Czy one są liczone na bazie oryginału? Ale to bez sensu, bo przecież "pirat" nie jest wart tyle ile oryginiał - w ogóle nie ma wartości, bo powinien iść pod walec. A może szacują cenę, po jakiej kopiowacze mogli to upłynnić. Ale skąd oni ją znają? Czyżby sami kupowali? A może stosują wobec handlarzy "prowokowaną łapówkę" i udają klientów? Działania z łamaniem prawa, których nawet Giertych nie popiera :P

    Poza tym - dlaczego tzw. "piratów" tak ostro się każe i pozbawiach ich własności "nieintelektualnej". Przecież do "tfurcuf" należy tylko "intelektualna" część "trefnego towaru". Powinno być tak, że Sony, WB, M$ i inni skupują od nich płyty po cenie nośnika (jednak są to ich programy, które mogliby sprzedać w pudełkach, ale nośnik należy do "pirata"), a za złamanie przepisów powinien być mandat jak za parkowanie (np. 200 zł), a nie miliardowe odszkodowania za "spodziewane zyski". Te "spodziewane zyski" to chyba był taki żart przeciwników przeciwników piractwa, ale teraz sami przeciwnicy piractwa mówią o "spodziewanych zyskach" i nawet im powieka nie drgnie przy takich bredniach. To jak są w mieście 2 piekarnie, to powinni im dowalić ogromne odszkodowania - bo zabierają sobie spodziewane zyski.

    27-08-2007, 09:41

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Puma

    Masz racje Wesoły. Jednak złapanie pirata na targowisku to żaden wyczyn i nie powinien być nagłaśniany jako sukces policji. Wystarczy się przejść po targowiskach w każdym mieście i można... przebierać w piratach ;)

    27-08-2007, 08:44

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy