Żądam ujawnienia pełnych danych osobowych tych zboczeńców. Tak aby każdy mógł ochronić swoje dziecko przed takimi skur..ami! A karą powinna być na dzień dobry kastracja (i to na żywca beż żadnych znieczuleń) A tu pewnie ludzie na stanowiskach wykręcą się od jakiejkolwiek odpowiedzielności...

Tak!... Szczególnie jeżeli komputery niektórych z nich były zdalnie wykorzystanymi przez przestępców zombie... Za głupote i brak odpowiednich zabezpieczeń w komputerze się płaci!

@szymarek, no bez przesady, oni nie porywali dzieci i ich nie gwałcili, tylko zdjęcia z sieci ściągali (używali pewnie jakiegoś p2p, dlatego dostało im się za rozpowszechnianie), oczywiście jest to złe, nawet bardzo, ale zaproponowana przez ciebie kara jest całkowicie nieadekwatna do czynu. Poza tym, co z tego że ich wykastrujesz? Nie będą mogli przez to zdjęć ściągać? A może któryś z ich, z czystej ciekawości po przeczytaniu jakiegoś artykułu na ten temat, chciał sprawdzić czy takie materiały są faktycznie łatwo dostępne w sieci, i pobrał kilka przypadkowych zdjęć w złym czasie? Oczywiście nie powinien tego robić, i należy mu się kara, ale aż taka?
Teraz jest moda, na krzyczenie "kastracja dla pedofilów" a IMO zło popełnione przez pedofila jest niczym, do zła jakie popełnia ktoś kto zabija, a jakoś nie widzę okrzyków oburzenia, gdy dostają marne kary. np. 10 lat.
Niestety, polska policja lubuje się raczej w spektakularnych akcjach, niż w solidnej robocie operacyjnej na podstawie której można by namierzyć i schwytać przede wszystkim osoby produkujące i rozpowszechniające takie materiały. Zamiast tego lepiej o 6 rano wjechać (dobrze, że nie z antyterrorystami) przypadkowym ludziom do domów. Nikt nie sprawdza czy przysłane przez Interpol numery IP to nie są na przykład bramki jakiejś sieci blokowej, otwarte hotspoty, serwery Tor itp. - o wiele prościej jest przecież wtargnąć pod adres otrzymany z TPSA i zabrać wszystkie znajdujące się komputery "do analizy", a w mediach odtrąbić sukces w walce z pedofilami.
Jak na razie z 49 zatrzymanych osób w ogóle zarzuty postawiono 19 (a postawić zarzut to dla prokuratury tyle co kichnąć, często się najpierw stawia a dopiero potem w ogóle szuka jakichś dowodów), co oznacza, że na te 30 pozostałych osób nie mają naprawdę kompletnie nic (bo wystarczyłoby byle zdjęcie dziecka na plaży, żeby jakikolwiek zarzut wymyślić, albo na przykład nielicencjonowany Windows). Analiza ich komputerów potrwa może z rok, może z dwa, pewnie w wielu przypadkach zakończy się niczym. Kto wtedy te osoby przeprosi?
Z tych 19 osób z zarzutami ciekaw jestem ile w ogóle trafi przed sąd. I dopiero jak sąd kogoś skaże, to będzie można mówić o "sukcesie policji". Jak na razie to ja widzę popisuwę, a nie sukcesy.


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |