Co jest złego w przechowywaniu haseł w pliku tekstowym? Ja np. mam wypisane hasła w pewnym segmencie pewnego pliku .cfg albo .ini albo .dll pewnej gry. Plik ten zawiera mnóstwo informacji a wkomponowałem w niego swoje hasła a do tego kilka fake passwords czyli haseł nic nie otwierających (dla zmyły). Co w tym złego? Manager haseł ma tą zasadniczą wadę, że jeśli się złamie hasło główne to reszta jest jak na dłoni a w przypadku moim ciężko się w ogóle połapać o co chodzi. Mogę też zmieniać każdorazowo rozszerzenie tego pliku np. na .jpg sugerujące że to niby obrazek jest i zmieniać ponownie żeby plik otworzyć. Można go też zaszyfrować albo ukryć w zaszyfrowanym woluminie/partycji true crypt / drive crypt itp. To naprawdę lepsze niż manager haseł.
Właśnie, najlepiej zaszyfrować sprzętowo, przy pomocy młota i kowadła. :)


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |