Wiesz HDS, DI czytają nie tylko dorośli superspece od spraw IT - redakcja stara sie zatem o nich nie zapominać i publikować teksty, które mogą przydać się każdemu. Poza tym nikt nie ma obowiązku czytania wszystkiego od dechy do dechy - po to są tytuły i lidy na stronie głównej, w kanałach RSS oraz w biuletynie, by można było wybrać sobie to, co danego czytelnika interesuje. Natomiast zadaniem redakcji DI powinno być w miarę szerokie przedstawienie doniesień dotyczących tematyki poruszanej na łamach serwisu. Pozdrawiam.

Po siódme: zakop komputer w wodoodpornym sejfie :-P
Bardzo chwalebne są te porady, ale trochę paranoiczne. Dane służą głównie do tego, żeby ich używać. A ekspertom z CA się chyba wydaje, że do tego, aby je wyłącznie chronić.
Właśnie, najlepiej zaszyfrować sprzętowo, przy pomocy młota i kowadła. :)
Co jest złego w przechowywaniu haseł w pliku tekstowym? Ja np. mam wypisane hasła w pewnym segmencie pewnego pliku .cfg albo .ini albo .dll pewnej gry. Plik ten zawiera mnóstwo informacji a wkomponowałem w niego swoje hasła a do tego kilka fake passwords czyli haseł nic nie otwierających (dla zmyły). Co w tym złego? Manager haseł ma tą zasadniczą wadę, że jeśli się złamie hasło główne to reszta jest jak na dłoni a w przypadku moim ciężko się w ogóle połapać o co chodzi. Mogę też zmieniać każdorazowo rozszerzenie tego pliku np. na .jpg sugerujące że to niby obrazek jest i zmieniać ponownie żeby plik otworzyć. Można go też zaszyfrować albo ukryć w zaszyfrowanym woluminie/partycji true crypt / drive crypt itp. To naprawdę lepsze niż manager haseł.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.