
Stałych klientów mają gdzieś, nas już złapali na haczyk najważniejsi są nowi. W banku jest to samo jeśli zabiegasz o kredyt, w ING Śląskim raz się wkurzyłem bo po 10 latach u nich mam taki sam procent jak gość "z ulicy", wyżyłem sie trochę na pani która mnie obsługiwała i o dziwo okazało sie że można negocjować stopę procentową. W tym kraju wiecznie trzeba walczyć o swoje :/


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.