A ja wpiszę oba. Jak CV będzie przeglądał ktoś na poziomie, to doceni. ;>
@ Jasio
"Najdziwniejsze zaś jest to, że do ukręcenia łba sprawie, która działa zazwyczaj na korzyść atakującego, ten ostatni wkłada znacznie więcej energii niż włożyłby na przyłączenie się do akcji."
Niestety, Jasiu, masz absolutną rację. Doświadczyłem tego na własnej skórze - dla wielu największa frajda to zmieszanie z błotem kogoś, kto robi coś bezinteresownie. Może dlatego, że taki "pracuś" powoduje u nich wyrzuty sumienia i przeszkadza w pogrążeniu się w słodkim nieróbstwie? Albo zawadza w bezwysiłkowym kreowaniu siebie na "gościa".

![]() | ![]() |
|
| ![]() |