pffy: zaraz posypia sie na Ciebie gromy bo przeciez openoffice jest "szybki" "latwy w obsludze" ma "darmowy support" i w ogole lepszy jest o cale lata swietlne. A Twoj odkurzacz pewnie mialby (o moj boze!) zamkniety 'kod' i to juz sklania panow anarchistow/panow od open source
do zakfalifikowania Twojego odkurzacza jako czesci SYSTEMU!
Mogę szkolić na ochotnika ale za pieniądze. Jezeli ja uczyłem się Linuksa samodzielnie z różnych źródeł i więcej mi dało samodzielne rozwiązywanie problemów niż zajęcia w szkole średniej i na studiach, to nasza upośledzona młodzież pełna dyslektyków, dysortografów, dysmózgów itp. też może się nauczyć zamiast zasłaniać się dziwnymi schorzeniami.
@pffy: Nie chodzi o "szkolenie" z konkretnego produktu, tylko o wskazanie alternatywy dla zamkniętego oprogramowania. OpenOffice.org, Firefox czy sam Linux to tylko przykłady -- udane produkty społeczności Wolnego Oprogramowania.
Skoro szkoły przez 9 miesięcy w roku promują Microsoft, to chyba godzinny wykład o alternatywnych systemach/programach nie odbije się jakoś bardzo negatywnie na psychice młodzieży.
Przecież, jak można wyczytać z założeń akcji, nie jest to promocja firmy czy produktu, który należy wykupić. To promocja lepszej alternatywy, jaką jest wolne oprogramowanie, do oprogramowania zamkniętego. Przecież korzyści z takiej akcji są oczywiste, przynajmniej dla mnie.
Nie wiem dla czego część komentarzy zdradza typowe polskie podejście do sprawy. Gdyby na zachodzie powstała podobna akcja (a powstają podobne i to ze świetnymi wynikami - wystarczy wygooglać), chętnych do przyłączenia się byłoby mnóstwo i każdy z ochotników, chętnie poświęciłby swój czas na udział w akcji społecznej. W Polsce, niestety każda chęć zmiany jest odbierana najczęsciej jako anarchistyczny zamach na istniejące status quo. Najdziwniejsze zaś jest to, że do ukręcenia łba sprawie, która działa zazwyczaj na korzyść atakującego, ten ostatni wkłada znacznie więcej energii niż włożyłby na przyłączenie się do akcji. Oczywiście nie przeszkadza to później w jęczeniu, jaki ten panujący system zły i wyzyskujący... widocznie w Polsce lepiej jest jęczeć, cierpieć i narzekać niż cokolwiek zmienić. A ja mam nadzieję, że powyższa akcja zostanie sprawnie doprowadzona do końca oraz, że przyniesie pozytywne dla wolnego oprogramowania efekty.

Zdecydowanie większe efekty przyniosłaby prywatyzacja systemu szkolnictwa. Wtedy właściciel szkoły musiałby główkować jak tu ustawić się, żeby koszty obniżyć, a tak pieniądze podatników łatwo jest wydać, bo samemu na nie nie zapracowało się.

@Tomasz Chiliński
Owszem, prywatyzacja byłaby świetna z wielu przyczyn. Ale zapewniam że MS opłaca się rozdawać Windowsy za DARMO, aby młodzież od najwcześniejszych lat przyzwyczajać do jedynego słusznego systemu. Bo taki wydatek/brak zysku i tak zaprocentuje za kilka/kilkanaście lat.

@Wesoły: A gdzie przestrzeganie prawa w kwestii dumpingu? Poza tym doskonale wiesz, że prywatne szkoły byłyby niezależne od wytycznych ministerstwa odnośnie stosowanych rozwiązań informatycznych. Dlaczego? Bo ministerstwa "Żelaznego Romana" nie powinno być w ogóle!

@Tomasz Chiliński
A gdzie przestrzeganie prawa w kwestii dumpingu?
A gdzie w ogóle w Polsze przestrzeganie prawa?
Zeby takie coś miało sens trzeba by BARDZO dużo zmienić... w tej chwili gdyby ktoś się sprzeciwił darmowym windowsom dla szkół zaraz by sie tłum podpuściło że "blokuje informatyzacje i postępowość" :/
Ot rządy ludu w konfrontacji z olbrzymimi pieniędzmi :)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.