Wcale nie jest tak ze każdy umie się poprawnie posługiwać Wordem nie mówiąc o Excelu. Dokumenty jakie czasami otrzymuję są formatowane wręcz tragicznie to, że ktoś potrafi coś napisać jeszcze nie oznacza, że umie się posługiwać pakietem biurowym. A to przy pracy w środowisku mieszanym MSO/OO widać jak na dłoni. Powiedziałbym, że naprawdę niewielu ludzi potrafi się posługiwać pakietem biurowym w stopniu, który można uznać za wystarczający...
To wcale nie jest takie śmieszne. Kilka lat temu, gdy zaczynałem moją długą przygodę ze studiami, na pierwszej godzinie informatyki uczyliśmy się włączać komputery. To nie jest żart.
Wykładowca mówi "Teraz proszę kliknąć 2 razy na moim komputerze". Później kilka innych magicznych poleceń. Po paru minutach podchodzi do jednej laski, która dalej ma ekran taki jaki zastała po załadowaniu systemu. Więc pyta się jej czemu nie wykonuje jego poleceń. A ona na to "Ale co to znaczy że mam kliknąć na Pana komputerze?". Płacząc ze śmiechu opuściłem salę.
Poza tym po kilku latach pracy w różnych firmach, wszystkim znajomym radzę, żeby wpisywali na CV wszystko co potrafią zrobić na komputerze.
I dobrze! Tak powinno być! Tyle że przeczytać w CV to z lekka za mało. Na rozmowach kwalifikacyjnych można sprawdzić czy wpis o znajomości angielskiego był prawdziwy, a jak sprawdzić umiejętność obsługi komputera? A nie potem pani która wpisała sobie w CV "umiejętność obsługi komputera" oraz "hobby - komputery" przychodzi i się pyta jak coś wydrukować bo jej nie wychodzi, albo żeby jej przeedytować tabelkę w Wordzie bo ona nie umie :/


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.