
Artykuły w wikipedii mogą być tworzone przez ekspertów, ale w żadnym razie wynajmowanych przez rząd i do tego jeszcze z udziałem jakichś pośredników w postaci firm prywatnych. Lewizna socjalistyczna jak cholera eroduje Niemcy.

@odder: A co to są błędy w przypadku tworzenia artykułów z pieniędzy podatników przez urzędników państwowych?

@magik: Nie zrozumiałeś mnie. Jeśli chodzi o przepisy prawne nie ma czegoś takiego. Tak samo jak nie ma czegoś takiego, że urzędnicy odpowiadają za swoje błędy i wszystko im można. Czy w ogóle jakoś urzędników można ograniczyć? ;-) Miałem na myśli kontekst w którym urzędnicy tworzą jakieś pierdoły za pieniądze podatników!
Jak urzędnik napisze bzdurę, to art kasuje i tyle. Jest to natomiast dobre na de wiki, bo po co prosić instytucje o pozwolenie na wykorzystania materiałów, którymi dysponują na udostępnienie ich na wolnej licencji, jak od razu trafiają one do wiki? Ważne, by były weryfikowalne, a nie NOR, no i żeby nie były POV, ale to jest oczywiste i WMDE ma te rozmowy już za sobą.

Ale urzędnicy tworzą takie teksty tak czy inaczej. Cała różnica polega na tym, że mają one być publicznie dostępne i włączone do wikipedii.
A urzędnicy owszem odpowiadają za to co robią.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.