
@azhag:
Racja.
Poza tym, były uzasadnione podejrzenia, że i Pajączek był tam wykorzystany niezgodnie z licencją.
Żeby było jeszcze lepiej, to roszczenia z tytułu naruszenia praw autorskich wygasają po 3 latach, więc nie jest tak, że ZPAV już jest cacy. Złamał prawo i tyle. I o ile w przypadku ściągania mp3 zdania są podzielone, czy to narusza prawo czy nie, o tyle w przypadku złamania licencji na software nie ma żadnych wątpliwości.
Twórcy Alladyna zachowują się nad wyraz uprzejmie i delikatnie w stosunku do tych pasożytów. Sprawę w sądzie by wygrali w 5 minut, dostali by podwójną rekompensatę i jeszcze by mogli żądać żeby ZPAV dokonał wpłaty na jakiś fundusz zarządzania prawami autorskimi (może właśnie PRO?).

@Edward:
Nieprawdą jest co Waść opowiadasz.
Primo - ZPAV łamał licencję inną niż GPL, uprzednio i to że teraz program jest na GPL nie ma znaczenia. Jeżeli pobijesz kogoś kto tydzień później umrze na raka, to dalej jesteś winny pobicia, mimo że ofiara i tak nie żyje.
Secundo - Czemu nie można cofnąć licencji GPL? Udzielając licencji GPL autor nie pozbywa się praw autorskich do dzieła - choćby dlatego, że majątkowych praw autorskich może się pozbyć tylko w formie umowy pisemnej, więc może licencję wypowiedzieć. Tyle tylko, że ktokolwiek korzystał z programu gdy był on na GPL może nadal to robić, nie ma tylko dostępu do ew. nowych wersji. Fakt - odbierania licencji GPL się nie praktykuje, ale teoretycznie można to zrobić.
Co w tym artyykule bredza - kto jest tak niekompetentny zeby pisac takie brednie - przeciez prawo nie dziala wstecz. Dopiero jesli uaktualnia wersje do obowiaujacej przestana lamac postanowienia licencji - autorzy Sralladyna nie zmienili wersji? - lamerstwo i populizm - jedynym powodem puszczenia tegona OS jest zapewne populizm.
Szkodliwa i tchórzliwa postawa twórców Alladyna. Nie chodzi tu o odszkodowanie, ale sprawa sądowa o naruszenie praw autorskich przeciwko ZPAV miałaby właściwy wydźwięk medialny i propagandowy.
Jeśli nie chcieli iść do sądu, mogli przynajmniej ogłosić publicznie jak bardzo czują się poszkodowani, wyliczyć spowodowane straty finansowe (w taki sposób jak liczą organizacje typu ZPAV) i generalnie stworzyć w mediach obraz ZPAV jako organizacji przestępczej i skorumpowanej, żerującej na ludzkiej krzywdzie. Mogli dodać, że nie idą do sądu bo wiedzą że przy wpływach tej organizacji nie uda się z nią wygrać, a co najwyżej skarżących mogą spotkać różnego rodzaju represje ze strony państwa.
A tak wszystko się rozejdzie po kościach.

@Holden
do robienia medialnego szumu trzeba medialnych pieniędzy. A niestety nie podejrzewam twórców Alladyna o taki majątek.
@Void: Wybacz, że to piszę, ale "lamerstwo i populizm" to akurat bije z Ciebie.
Autorzy Alladyna wyraźnie dali do zrozumienia, że chcą ułatwić innym korzystanie ze swojego dzieła. Mówienie o "prawie nie działajacym wstecz" nie ma znaczenie w konktekście ich intencji. Lamerstwo to jest właśnie robienie burdy o każde kilka linijek kodu, które się gdzieś tam udostępniło na jakiejś licencji...
Inna sprawa, że ZPAV jak na razie sprawę wyraźnie olał, bo ani nie poinformowali o wynikach swoich ustaleń, ani nie chcą kontaktowac sie w tej sprawie z dziennikarzami. Ale to nic... my skontaktujemy się z nimi :-)
To dowodzi, jak bardzo potrzeba organizacji typu FSF lub choćby akcji GPL-violations Haralda Welte.
Wiele firm i organizacji nie przejmuje się prawami autorskimi GPL (jak to - przecież to jest za darmo?!) i na raczy nawet podziękować twórcom w formie uznania autorstwa...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.