Najbardziej spodobal mi sie ten fragment o preferencjach zywnosciowych :). Chyba rozumiem o co w tym chodzi... jak poprosze o swieza krew niemowlecia, znaczy ze jestem na bank terrorysta i mozna mnie od razu pakowac do wiezienia :). Pozatym jak oni sobie wyobrazaja, ze jesli znajda komputer z numerami telefonow to wylapia wszystkich terrorystow... czy ci terrorysci az tacy tepi sa zeby podawac te same numery telefonow w tym formularzu? Gdzie tu logika (w odniesieniu do przytoczonego fragmentu wywiadu)?
Proponuję jeszcze podawanie numeru buta i rozmiaru fiuta - żołnierze amerykańscy na pewno zdobywają tajne dane z arabskich sklepów obuwniczych i burdeli.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.