Pamiętaj jako gówniarz w szkole podstawowej,pracownia komputerowa wyposażona w PC z 386 i magicznym przyciskiem POWER.Najlepszy komp byl 486 i mial na pokładzie Windowsa 95,ale i tak wszyscy pracowali na DOSie i nakładkach na nim :D Co za czasy :D Wolf 3D jeszcze teraz mi sie śni,a tu juz studia ukończone :D :D
Nie zdziwiłbym się jakby przycisk zmieniał właśnie profil zasilania. Na moim laptopie zmiana profili daje mi pewną kontrole nad prędkością procka (800, auto, 1800) + przycisk do wł/wył wiatraczków (wył. wiatraczków automatycznie ustawia na 800).
Przycisk Turbo nie jest może rewolucją... ale się przyda :P
A dlaczego tylko do laptopów?
Fajnie jakby w zwykłych PC takie coś było.
Podczas siedzenia w windzie zegar byłby taktowany domyślnie, a po właczeniu gierki, wciskałoby się przycisk TURBO i następował by O/C z cała masą procesów (zwiekszenie prędkości wentylatora na procku, podniesienie napiecia, itp. itd.)

wypas... na filmiku nic nie widać. Przycisk jak najbardziej na miejscu. Siedząc na necie nie potrzeba ci 3GHz, oglądają film też nie. Taki przycisk powinien wrócić na stałe, przynajmniej do laptoKów
"Z 16 do 33 MHz wzrastał zegar procesorów 386 po wciśnięciu "magicznego" przycisku "Turbo" na obudowie" - hmmm, nie wiem jaki jest wiek autora artykułu, ale mi przycisk Turbo kojarzy się nie z 386 16/33 tylko ze staruszkiem XT 4,77/8Mhz, potem przez długie lata z AT286 8/12MHz.
Kolejna sprawa - "notebook dla graczy" - zdolny marketingowiec wciśnie klientowi dowolny gniot. IMHO notebooki nadają się prawie do wszystkiego z wyjątkiem grania właśnie. Owszem - od biedy w spokojniejsze i mniej wymagające gry da się jak pod ręką nie ma peceta czy konsoli, ale konstruowanie "notebooków dedykowanych dla graczy" to jest jakaś choroba.
No i na koniec, bo widzę że kilka osób o to pytało - jest taki mały, a wiele potrafiący programik jak RMClock. Działa z praktycznie każdym współczesnym CPU - czy A64 czy C2D, PIIIM.
Zarządzanie profilami działa dużo sprawniej niż systemowe w win32, co więcej ma się pełną kontrolę nad częstotliwością i vcore CPU. Można ustawić sobie stałą minimalną, maksymalną wydajność czy automatyczne zarządzanie w zależności od obciążenia, nic nie stoi na przeszkodzie by stworzyć sobie dowolny inny profil z wybranym zakresem P-state. Polecam:
http://cpu.rightmark.org/products/rmclo ck.shtml
Właściwie w starych komputerach "Turbo" to był "hłyt małketingowy". Komputer NORMALNIE działał w trybie turbo, wyłączało się go dla programów nie radzących sobie ze zwiększoną wydajnością. Tak tak, kiedyś były programy dla których komputer mógł być ZA SZYBKI. Właściwie więc ten guzik na AT-kach powinien nazywać się "Turtlo", ale to jakoś mało marketingowe.


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |