@elbitz: ja podałem linka do wikipedii, więc zakładam, że część Twojej wypowiedzi odnosi się do mnie. Tyle, że ja nigdzie kategorycznie nie stwierdzałem, że AAC jest lepszy (właśnie dlatego, że większości z tych punktów na liście nie rozumiem).
Stwierdzenie, że formaty stratne typu mp3 czy aac to zwykłe oszustwo jest... trochę dziwne. Format stratny to format stratny, nikt tego nie ukrywa. Tak samo można by powiedzieć, że format jpg czy divx to zwykłe oszustwo.
Co do ceny to już wcześniej się zgodziłem, że jednak za wysoka.
A co do słyszenia różnicy... na dwóch forach internetowych (forum.mp3store.pl i http://www.audiostereo.pl/forum.html) spotkałem się z zabawą w rozróżnianie kompresji plików i nie było zbyt wielu chętnych do pochwalenia się swoimi wynikami. Dlatego ciekawi mnie na jakiej podstawie twierdzisz, że jednak większość ludzi doskonale słyszy różnicę między plikiem skompresowanym stratnie a oryginałem? Osobiście uważam, że żeby wychwycić różnicę to trzeba mieć odpowiednio dobry sprzęt i wyrobione ucho, a moim zdaniem większość ludzi tego nie ma. Tu oczywiście ma też znaczenie skąd plik pochodzi ale zakładam, że rozmawiamy o takich zrobionych porządnie, bezpośrednio z oryginału, a nie takich, które najpierw zostały skompresowane do 128kbps, a potem do 256kbps żeby "poprawić" ich jakość.

Nie szkodzi jeśli chodzi o przekręcenie mego nazwiska (choć nie lubię Agnieszki Chylińskiej, która pomogła upowszechnić niepoprawną pisownię mojego nazwiska ;-)). Ogg rzeczywiście jest kontenerem, a Vorbis jednym z kodeków dźwięku używanym w ramach "opakowywania" w ogg. Oczywiście, jak napisałem na początku, jestem dokładnie tego samego zdania, co do kosztów nabywania utworów muzycznych i do uważam, że nawet przy niższej cenie preferowanym kodekiem powinien być FLAC.
Pozdrawiam!
Zazwyczaj cenię bardzo wypowiedzi p. Chylińskiego, ale tym razem muszę sprostować pewną nieścisłość w Jego wypowiedzi. Otóż OGG to nie jest format kompresji... jest to tzw. container czyli rodzaj obudowy tudzież "międzymordzia" dla właściwego zbioru danych w określonym formacie, który znajduje się wewnątrz, a którym może być wszystko - mp3, aac, flac, itd.
Co do tematu podstawowego - jeśli ktoś pisze, że "coś jest lepsze" i jako jedyny argument przytacza definicję z wikipedii której do końca nie rozumie zapewne (mam tu na myśli czyjąś wypowiedź odnośnie "wyższości aac") to... lepiej gdyby zamilknął. Jedyne co jest naprawdę dobre to formaty kompresji bezstratnej - flac, ape, wv, itp. Zwłaszcza ten pierwszy jest obecnie niezwykle popularny, a to głównie za sprawą jego obecności w niektórych odtwarzaczach przenośnych.
Wszelkie formaty stratne typu mp3, mpc czy aac to zwykłe oszustwo. Wymagać za utwór w takim formacie ponad 1.5 USD to rozbój... toż może dla kogoś z drewnianym uchem nie ma różnicy pomiędzy utworem w mp3, a nagraniem w wersji oryginalnej, ale cała reszta doskonale tę różnicę słyszy. Chodzi tu głównie o dynamikę, pasmo i poziom zniekształceń dźwięku. Takie pliczki warte są nie więcej jak 30-40 centów za sztukę. Moim zdaniem złożenie z nich płytki CD (niech to będzie średnio 12 utworów na płytę) za kwotę rzędu 4-5 USD byłoby SUPER uczciwe ze strony wydawców. W końcu trzeba jeszcze te pliki pobrać oraz wypalić na jakimś nośniku który też coś tam wciąż kosztuje. Ogółem wychodzi płytka bez okładki, ładnego nadruku i pudełeczka za 1/3 ceny prawdziwego "luksusu". I tak byłoby OK.
Do tego dorzuciłbym nie tylko zakupy przez Internet, ale także zwykłe kioski muzyczne - czyli automaty na wzór tych z napojami z których za drobną opłatą gotówkową lub karnetem możnaby pobrać sobie na kartę pamięci lub poprzez bluetooth dowolne utwory. Mamy XXI w. w końcu. Może już czas, aby producenci też w niego weszli zamiast zastanawiać się dlaczego miliony właścicieli playerów mp3 nie chcą kupować w sklepach plastikowych kółek po 16-20 USD.
Niestety, bardzo niewiele przenośnych odtwarzaczy wspiera Ogg/Vorbis. Co jest jednym z powodów, dla którego nie kupiłem sobie jeszcze takowego. Każdy odtwarzacz powinien odgrywać Ogg i AAC (i AAC+ w miarę możliwości), a nie tylko przestarzałe MP3 i nielubiane WMA.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.